Kultura i Historia
Renata Butkiewicz

Kulturalne więzi. Wileńskie Schody Miłosza w Krakowie

,,Polsko-litewskie stosunki w zakresie kultury nigdy nie były napięte" - mówi Robert Piaskowski, pełnomocnik Prezydenta Miasta Krakowa ds. Kultury. Od czerwca odpowiada za całą kulturę w Krakowie, który dosłownie przed kilku dniami objął prezydenturę w Organizacji Miast Światowego Dziedzictwa UNESCO (OWHC). Wiele będzie się działo, a Kraków zamierza ten element kosmopolityzmu poprzez kulturę wzmacniać. Śmiało też możemy powiedzieć, że sezon litewskich wydarzeń w tym partnerskim mieście Wilna wciąż trwa... 

Kulturalne więzi. Wileńskie Schody Miłosza w Krakowie
Fot. Archiwum

Wzruszające i bardzo ważne było spotkanie z ministrem kultury Litwy, który odwiedził Kraków w minionym tygodniu. W bibliotece Czesława Miłosza znalazł swoją własną książkę z odręczną dedykacją dla noblisty: ,,Profesorowi Czesławowi Miłoszowi z wielkim szacunkiem i życzeniami od całego grona studentów Uniwersytetu Wileńskiego, gorliwych czytelników Pana Profesora. 30 października 1999″. Mindaugas Kvietkauskas – literaturoznawca, tłumacz i nauczyciel akademicki. W przetłumaczonej na polski książce „Litewskie konteksty Czesława Miłosza”, postawił wyraźną tezę, że polskojęzyczna twórczość Miłosza przyczyniła się do popularyzacji Litwy na świecie w nie mniejszym stopniu, co poezja W. B Yeata czy twórczość J. Joyce’a do rozsławienia Irlandii.


Tłumaczył też na litewski Mickiewicza, Szymborską, utwory żydowskich poetów z Litwy i współczesnych poetów amerykańskich. Dlatego Mindaugas Kvietkauskas jako obecny minister kultury Litwy i też wielki promotor literatury regionu, na Festiwalu Miłosza w Krakowie musiał się znaleźć. 


,,To było dla nas oczywiste, że musimy się spotkać w mieszkaniu Miłosza, które miasto w najbliższych tygodniach ma zamiar odkupić od spadkobiercy, syna Czesława Miłosza – Antoniego” – mówi Robert Piaskowski. Na jesień ma być tam uruchomiony Instytut, który się zajmie badaniem prac Miłosza i jego dzieł, ale przede wszystkim będzie przybliżać wrażliwość naszego środkowoeuropejskiego tygla kulturowego, Wielkiego Księstwa Poezji, którego piewcą był właśnie Czesław Miłosz. ,,Apartament Miłosza przy Bogusławskiego ma być w przyszłości ważnym miejscem dla rezydencji wybitnych pisarzy naszego regionu – Polski, Litwy, Ukrainy, Rosji, Białorusi , a więc tego świata, który był bardzo bliski Miłoszowi i którego twórczość łączy nas także dzisiaj ” – dodaje pełnomocnik Prezydenta Miasta Krakowa ds. Kultury.


3-4 października w Krakowie odbędzie się sympozjum międzynarodowe poświęcone twórczości wybitnego poety. Wówczas zostaną odsłonięte Schody Miłosza w pobliżu Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha”, które było dla niego miejscem niezwykle gościnnym. ,,Przy zejściu do Wisły. To jest taka piękna analogia do naszego miasta partnerskiego Wilna, ale z drugiej strony piękna łączność kulturowa – i tu i tam Schody Miłosza. Ten tekst, który wybraliśmy, to jest wiersz Dar, przepiękny wiersz Czesława Miłosza. On będzie dostępny też w języku angielskim i litewskim właśnie przy tych schodach” – mówi Piaskowski. 

Współpraca Krakowa z Wilnem zawsze była bardzo silna. Litewskie akcenty na Festiwalu Conrada, Festiwalu Miłosza, wspaniała wystawa litewskich artystów sztuki najnowszej. Tej jesieni na Festiwalu Sacrum Profanum, na największym festiwalu muzyki współczesnej, również wiele uwagi zostanie poświęcone Litwie. W programie aż sześć koncertów prezentujących dokonania litewskich kompozytorów. Zabrzmi muzyka Egidiji Medekšaitė, Justė Janulytė czy Rytisa Mažulisa, również wspaniałego wiolonczelisty Antona Lukoszevieze.  Będzie też Arturas Bumšteinas i zespół Works & Days. Szeroka prezentacja litewskiej awangardy muzycznej w kontekście minimalizmu, fluxusu. 


,,Ten litewski postminimalizm to jest druga nasza odsłona w kierunku muzyki naszych sąsiadów, która zaczyna żywo nas zajmować. Czujemy, że w świecie, który coraz bardziej się dzieli, w którym trudno odróżnić prawdę od postprawdy, fałsz od rzeczywistości, zrozumienie własnych sąsiadów, przekładanie ich twórczości na nasz język i vice versa, jest kluczem do znakomitych stosunków między nami. To był zawsze wzajemnie zasilający się wielokulturowy tygiel. Dobrze, że wracamy do tej tradycji. W Krakowie można doświadczyć takiej niesamowitej szczególnej więzi i mamy poczucie, że na przekór światu dajemy ważne świadectwo” – stwierdza R. Piaskowski, pełnomocnik Prezydenta Miasta Krakowa ds. Kultury. 


A to, że kultura zbliża i potrafi zauroczyć, przede wszystkim poprzez wybitne osobistości, można było się przekonać teraz w Krakowie. Wymieniany w jednym rzędzie z Josifem Brodskim, Czesławem Miloszem, zresztą przyjaciel obydwu – Tomas Venclova – na ostatnim spotkaniu Festiwalu Milosza żartował, brylował, czytał wiersze po litewsku, które brzmiały niczym starożytne zaklęcia. Witalność i pogoda wybitnego litewskiego poety pozostawiła wszystkich we wdzięcznym oniemieniu. To on przecież kiedyś powiedział, że ,,…problem polsko-litewski jest głupi i nieszczęśliwy”.