Koncert „kolorowy, romantyczny, impresjonistyczny” – rozmowa z polską pianistką A. Szałucką

W najbliższy piątek (Wilno) i niedzielę (Kowno) odbędą się dwa koncerty wybitnej polskiej pianistki, Anny Szałuckiej. Wraz z M. Mašanauskaitė artystki wystąpią w polsko-litewskim duecie fortepianowym na jednym z pierwszych koncertów muzyki klasycznej na Litwie od czasu zniesienia kwarantanny. Dla portalu zw.lt pianistka opowiada o przygotowaniach do zbliżających się występów.

Marta Bednarczyk
Koncert „kolorowy, romantyczny, impresjonistyczny” – rozmowa z polską pianistką A. Szałucką

Fot, Paulina Sobczak

Anna pokochała Litwę od pierwszego wejrzenia. Podoba jej się, że wielu mieszkających tu ludzi zainteresowanych jest kulturą i sztuką. „Wydaje mi się, że muzyka kameralna przeżywa rozkwit – jest coraz więcej zespołów, coraz więcej zainteresowania w tym kierunku” – mówi artystka. „Choć oczywiście w Polsce to środowisko jest nieco szersze, bo to po prostu większy kraj, mamy więcej możliwości. Tutaj w zasadzie większość życia koncertowego skupia się albo w Kownie albo w Wilnie” – mówi o swoich obserwacjach A. Szałucka.

To właśnie w tych dwóch miastach odbędą się najbliższe koncerty wybitnej polskiej pianistki. Pierwszy z nich będzie miał miejsce się w sali Organum w Wilnie (piątek, 11 września o godz. 19:00), a drugi w Filharmonii w Kownie (niedziela, 13 września o godz. 18:00). W fortepianowym duecie, podczas którego usłyszymy utwory Debussy’ego, Ravela i Rachmaninowa, Anna Szałucka zagra wspólnie z litewską pianistką Moniką Mašanauskaitė.

Fot. Iza Lechowicz

Artystki poznały się biorąc udział w festiwalu Kaunas Piano Fest organizowanym przez litewską pianistkę. „Ponieważ mamy wspólne pasje, wspólny gust muzyczny, postanowiłyśmy współpracować razem jako duet fortepianowy” – mówi Anna Szałucka. Jak sama informuje w materiałach promujących koncert, muzyczna współpraca pianistek ma charakter pogłębiania stosunków polsko-litewskich.

„Postawiłyśmy na program, który jest niezwykle kolorowy, romantyczny, impresjonistyczny. Jest przystępny dla również rodzin, ponieważ jest inspirowany bajkami, baśniami, obrazami ”. Jak dodaje artystka, będzie to „Crème de la Crème” muzyki fortepianowej, a ze względu na inspirację światem baśni, będzie mógł także zachwycić młodszą widownię.

Nie było pewności, czy zaplanowane koncerty na pewno się odbędą. Ograniczenia wprowadzone w związku z pandemią koronawirusa pokrzyżowały plany wielu artystom. „Była to ogromna zmiana. Wszystkie koncerty zostały odwołane, wszystkie projekty przełożone. Był to na pewno ciężki czas dla muzyków, artystów i nie tylko – myślę, że dla nas wszystkich” – mówi o ostatnich miesiącach A. Szałucka.

Fot. Łukasz Niemancewicz

Jak twierdzi sama artystka, na szczęście, wszystko wraca powoli do normalności. Przełożone koncerty i projekty wracają do harmonogramów, dlatego pianistka z optymizmem patrzy w przyszłość. W planach na najbliższe miesiące ma nagranie płyty z muzyką kameralną, a także wydanie kolejnej płyty solowej.

„Jestem też podekscytowana jednym koncertem w październiku z wiolonczelistką Margaritą Balanas. Wykonamy utwory na fortepian i wiolonczelę, po czym będzie mi ona akompaniowała malarstwem na żywo. Będzie malowała na żywo do tego, co ja będę grać na fortepianie. Myślę, że będzie to przepiękny spektakl” – opowiada Szałucka. Koncert ma odbyć się w Londynie, jednak wciąż nie wiadomo czy artystki zagrają przed „żywą” publicznością czy jedynie przez tzw. live streaming.

W ostatnich dniach pianistka systematycznie przygotowuje się do nadchodzących występów. Samodzielnie ćwiczy grę na fortepianie po 3-4 godziny dziennie, po czym kolejne parę godzin gra wspólnie z partnerką. „Jest to praca na pełen etat” – śmieje się pianistka. Tak jak wielu artystów, A. Szałucka potwierdza, że kluczem do sukcesu jest regularna i wytrwała praca.

Fot. Krystian Data

„Talent to tylko jeden procent. Cała reszta to rzeczywiście ciężka praca i nieustanne ćwiczenia. Nie jest to aż tak idylliczny styl życia, jaki się wydaje, czyli że siadam, biorę swój instrument do ręki i ot tak wychodzi kreacja. Są to godzinne ćwiczenia, edukacja, która trwa wiele lat. Także trzeba być na to przygotowanym” – opowiada o swoim fachu pianistka.

Są też oczywiście dobre strony. Te, które sprawiają, że za grę na fortepianie warto wziąć się na poważnie. „Jest to bardzo piękne zajęcie, które rozwija nas i uwrażliwia nas na świat zewnętrzny – na innych ludzi, na sztukę, na kulturę” – dodaje artystka.

Więcej informacji o nadchodzących koncertach Anny Szałuckiej znaleźć można tutaj. Zachęcamy także do odwiedzenia strony internetowej artystki www.annaszalucka.com oraz oficjalnego pianistki profilu na Facebooku. Za pośrednictwem Spotify możliwe jest odsłuchanie płyty z muzyką polską XX wieku, którą artystka nagrała dwa lata temu z okazji stulecia polskiej niepodległości.

PODCASTY I GALERIE