Franciszek Żwirko – As lotnictwa ze Święcian

128 lat temu, w 1895 roku urodził się w Święcianach Franciszek Żwirko. Wraz ze Staniwławem Wigurą stanowili parę asów polskiego lotnictwa, która święciła triumfy w międzynarodowych zawodach sławiąc imię polskich skrzydeł. Najważniejszą z nich były Międzynarodowe Zawody Samolotów Turystycznych Challenge 1932 w Berlinie.

PAI
Franciszek Żwirko – As lotnictwa ze Święcian

Fot. PAI

Franciszek Żwirko do dziewiątego roku życia związany był z Bieniakoniami, małym miasteczkiem z drewnianymi domkami. Dom Żwirków był bardzo patriotyczny i był ostoją wiary katolickiej. Mama Franciszka była osobą wykształconą, mówiła po francusku, co później, w okresie stalinowskiego terroru, pozwoliło jej przeżyć w łagrze w charakterze nauczycielki dzieci naczelników obozu. W Bieniakoniach, wielonarodowym, kresowym miasteczku rozmawiano po białorusku, litewsku i w jidysz oraz w oficjalnym języku – rosyjskim. Mama Konstancja nie tolerowała w domu innego języka niż polski. Kto przy stole odzywał się nie po polsku… nie dostawał obiadu.

W wieku 11 lat Franek stał się uczniem koedukacyjnej szkoły w Wilnie. Wśród kolegów wyróżniał się śmiałością, sprawnością fizyczną i umiejętnością przewodzenia w grupie. Dziewczynki lubiły go za galanterię i uprzejmość. Powodzeniem cieszyły się organizowane przez Franka zabawy, wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych. Inną pasją Franka był teatr i cyrk… który smakował jak zakazany owoc, bo uczniom nie wolno było oglądać sztuk cyrkowych. Po skończeniu szkoły Franciszek miał już plany – chciał zostać lotnikiem. Rodzice oponowali, ale Franek był zdeterminowany. Bez zgody rodziców podjął naukę w stosownej szkole. W czasie I wojny światowej Franek zdecydował się wstąpić do wojska. Zgłaszając się jako ochotnik miał pewne przywileje np. przysługiwało mu prawo wstąpienia do szkoły oficerskiej, bo miał ukończone siedem klas szkoły realnej, którą skończył w Irkucku z jedną z najlepszych not. Przydzielono go do 27. Pułku Strzelców Syberyjskich w Omsku. Był wymagający jako przełożony, ale był również przyjacielem żołnierzy.

Na front został skierowany w 1916 r., szybko dał się poznać jako odważny oficer. W końcu dostał się do korpusu polskiego gen. Dowbor-Muśnickiego. Już na wstępie miał niezwykłe szczęście wyjścia z obławy bolszewików. Po podpisaniu Traktatu ryskiego rodzina Żwirki znalazła się po sowieckiej stronie kordonu granicznego i właściwie stracił z nimi kontakt. Marzenie o lataniu w końcu ziściło się w wymarzonym 1. Pułku Lotniczym w Warszawie.

Franciszek Żwirko, pilot wojskowy, oraz Stanisław Wigura, inżynier i pilot cywilny, współtwórca polskiego samolotu RWD, stworzyli niepowtarzalny duet lotniczy. W 1929 roku dokonali turystycznego lotu dookoła Europy polskim samolotem na liczącej 5 tysięcy kilometrów trasie: Warszawa-Erfurt-Paryż-Barcelona-Wenecja-Warszawa.

W kwietniu 1932 roku Franciszek Żwirko został zakwalifikowany przez komisję Aeroklubu Rzeczypospolitej Polskiej do reprezentowania Polski w międzynarodowych zawodach samolotów turystycznych Challenge 1932. Jako drugiego członka załogi wybrał Stanisława Wigurę. W zawodach rozegranych w dniach 20–28 sierpnia 1932 roku zajęli pierwsze miejsce. Zwycięstwo odniesione w Berlinie spowodowało, że Żwirko i Wigura stali się bohaterami narodowymi. Gdziekolwiek się pojawili, witały ich tłumy. Nazwiska pojawiały się na pierwszych stronach gazet. Mówiło o nich radio. Na pamiątkę ich sukcesu 28 sierpnia obchodzone jest Święto Lotnictwa Polskiego.

Niedługo po zwycięstwie, 11 września 1932, podróżując na zlot lotniczy do Pragi, Franciszek Żwirko wraz ze Stanisławem Wigurą zginęli w katastrofie w lesie koło Cieszyna.

PODCASTY I GALERIE