Festiwal SOTU na Litwie: Czekamy na ludzi ciekawych, otwartych, oraz trochę zwariowanych

Festiwal Sounds of the Underground (SOTU) na Litwie. Wywiad z ArmantasemGečiauskasem oraz Iloną Klimaitytė dla zw.lt

Bartek Borys
Festiwal SOTU na Litwie: Czekamy na ludzi ciekawych, otwartych, oraz trochę zwariowanych

Fot. FB/SOTU festival

W tym roku festiwal SOTU po raz pierwszy odbędzie się na Litwie. Z tego co wiem inspirowaliście się imprezą o tej samej nazwie, która odbywa się w Amsterdamie. Jaka jest historia SOTU w Holandii i co sprawiło, że zdecydowaliście się na zorganizowanie takiego wydarzenia na Litwie?

A.G.: Festiwal SOTU jest organizowany w Amsterdamie co roku, począwszy od 2012 r. Wydarzenie to poświęcone jest alternatywnej i niezależnej kulturze muzycznej, skupiającej w sobie takie gatunki naj noise, indie rock, psychodelia, avant – garde, muzyka basowa czy improwizowany jazz. W programie mamy także pokazy filmów dokumentalnych i fabularnych, warsztaty, bazar, różnego rodzaju performance oraz imprezy towarzyszące. Osobiście dowiedziałem się o festiwalu SOTU rok temu i od samego początku strasznie spodobała mi się jego idea. Odpowiadała mi różnorodność, którą oferowali organizatorzy. Była to świetna okazja do posłuchania nieznanych artystów. Jest to coś podobnego do tego, co sam staram się robić na Litwie, tak więc zdecydowałem się na współpracę z ekipą z Amsterdamu. W kwietniu wziąłem udział w tegorocznej edycji SOTU w Holandii, poznałem organizatorów i wspólnie dyskutowaliśmy o możliwości zaadoptowania idei tego festiwalu na Litwie. Jeszcze w kwietniu zorganizowałem mały event, „SOTU Vilnius”, który był pewnego rodzaju zapowiedzią przyszłej współpracy i pierwszej edycji festiwalu, który odbędzie się we wrześniu na Litwie.

Kto jest odpowiedzialny za organizację SOTU na Litwie?

A.G.: Głównie ja oraz moja przyjaciółka Ilona Klimaitytė. Działamy razem w organizacji „Agharta”, która zajmuje się organizacją licznych koncertów, festiwali i innych wydarzeń. Poza nami jest jeszcze Frank Vis z Holandii, który jest odpowiedzialny za płynną współpracę pomiędzy nami a SOTU w Holandii.

Jaka jest idea festiwalu? Chodzi tylko o muzykę i kulturę alternatywną, której próżno szukać w mediach? Czy jest za tym coś jeszcze? Chcielibyście promować konkretne gatunki muzyczne, które nie towarzyszą nam na co dzień, czy chodzi Wam raczej o promowanie idei DIY (ang. Do It Yourself, pol. Zrób To Sam)?

I.K.: W muzyce eksperymentalnej nie chodzi o konkretne gatunki. Chodzi o podejście do tworzenia muzyki i promowanie idei przez kreatywnych i mądrych ludzi poprzez śmiałe podejście do tematu. Widzimy SOTU na Litwie jako możliwość połączenia pozornie różnych stylów muzycznych w jedną ucztę dla ucha, gdzie będziesz mógł cieszyć się ostrymi dźwiękami i eksperymentami z oświetleniem, gdzie możesz nauczyć się nowych rzeczy i stworzyć coś samemu. Idea DIY nie musi być promowana, dlatego, że jest to po prostu wybór. Promowanie DIY jako kultury, czy światopoglądu, jest jak promowanie segregowania śmieci. Wszyscy wiedzą, że lepiej segregować śmieci, niż tego nie robić. Bo wszystko wraca do Ciebie, albo to robisz, albo nie. Nasza społeczność jest ciekawa i roszczeniowa. Nie jest możliwe wrzucenie samego siebie do worka z określonym gatunkiem. Festiwal skupia bardzo wiele różnych nastawień do muzyki. Muzyka głównego nurtu może być dobra, ale my nie robimy festiwalu, który jest przeciwko niej, nas ona po prostu nie obchodzi. SOTU jest festiwalem, który sami chcielibyśmy odwiedzić. Możesz to nazwać alternatywą, możesz też nazwać eksperymentem, ale tak właściwie nie zmienia to niczego. Gatunki muzyczne, które będzie można znaleźć w czasie festiwalu nie są nieznane, jeśli choć trochę poszukasz. Wszyscy przecież mamy internet i go używamy. Istnieje na świecie prawdziwa scena takich gatunków jak noise, postpunk, grindcore i wszystkiego, co jest pomiędzy. Poza tym całkiem dużo koncertów takich kapel możemy zobaczyć na Litwie. Wymaga to tylko trochę ciekawości. Ale ogólnie, jeśli nie masz pojęcia o takiej scenie muzycznej, festiwal SOTU na Litwie będzie dobrym sposobem na lepsze poznanie szerokiego spektrum gatunków muzycznych, które zamierzamy zaprezentować.

Czego oczekujecie od SOTU na Litwie? Z tego co widziałem na Waszym facebookowym profilu możemy się spodziewać nie tylko koncertów, ale też warsztatów, wykładów i innych imprez towarzyszących.

I.K.: Niedawno zaprezentowaliśmy pełen program festiwalu na Litwie, ale postaram się go przedstawić tutaj w dużym skrócie. Każde wydarzenie jest inne i skierowane do różnych części naszej zróżnicowanej społeczności w czterech litewskich miastach, tak więc każdy powinien znaleźć w czasie SOTU coś dla siebie. Zaczniemy od koncertu kapel noise/grindcore w Wilnie, na którym zagrają kapele: „Batalj” z Berlina, „Gaute Granli” z Norwegii oraz lokalne zespoły: „Faršas” i „Hassokk”. Kilka dni później dla odmiany odbędzie się kilka wykładów i prezentacji autorstwa chłopaków z festiwalu SOTU w Amsterdamie oraz organizacji „Eastern daze” z Czech. W piątek, 5-go września, przeniesiemy się do Kowna, gdzie zorganizujemy wykład oraz krótki eksperymentalny koncert w galerii „Post”. Później, tego samego dnia, odbędzie się większy koncert w klubie „Punto Jazz palėpė”, na którym zagra wspomniana już wcześniej berlińska kapela „Batalj”, kanadyjski noise-rock/postpunk z „Alpha Strategy”, litewski comedy-punk „Studio Maruko” oraz improwizowana muzyka z Amsterdamu „Schelvis en de Pelvis”. Pojawi się także teatr muzyczny – „Mylo Cywitz”.6-go września odbędzie się wykład Tautvydasa Bajarkevičiusa w wileńskim Centrum Sztuki Współczesnej (CAC) oraz dwa różne koncerty. Pierwszy będzie miał miejsce w tym samym CAC i zagra tam „Zifferblatt” z Wilna prezentujący szeroko pojęty experimental/noise, „Antireality” z Rygi, czesko – amerykańska kapela „Core of the Coalman” oraz „Onderstroom” z Amsterdamu. Drugi koncert, będący swego rodzaju afterparty, odbędzie się także w Wilnie i zagrają na nim kapele z gatunków: noiserock, postpunk i instrumental w postaci kapel: „Alpha Strategy”, „Studio Maruko” oraz „Platettozti Noise Orchestra” z Amsterdamu. Poniedziałek, 8-go września, będzie dniem edukacji, w czasie którego sami nie możemy się doczekać warsztatów z udziałem greckiego artysty Tasosa Stamou, który zaprezentuje warsztaty pod tytułem „Hack a stylophone”. Dzień później, 9-go września, będzie miało miejsce kolejne wydarzenie – w CAC zobaczymy wspomnianego już Greka Tasosa Stamou, który wystąpi na żywo, a także litewski duet „Arma and Refusenik”. Na koniec zobaczymy noise’owy projekt Vyazkiya Sharaba z odległej Syberii. Później, być może, odbędzie się afterparty w barze „SURF”. Nie zapomnieliśmy oczywiście o mniejszych miastach. 18-go i 19-go września SOTU zawita do Wiłkomierza (lit. Ukmergė) oraz Janowa (lit. Jonava), gdzie będziecie mogli wziąć udział w wykładzie Raimundasa Eimontasa i cieszyć się koncertami eksperymentalnych litewskich wykonawców.

Większość wydarzeń w czasie SOTU odbędzie się w Wilnie. W jakich miejscach konkretnie będzie można uczestniczyć w festiwalu?

I.K.: Jeśli chodzi o muzykę, zależy co lubisz. Ostrzejsze dźwięki drugiego września będzie można usłyszeć w jednym z wileńskich lokali, a szczegóły można znaleźć na naszym facebookowym profilu. Muzyka, którą usłyszycie w CAC, będzie trochę spokojniejsza. Jeśli mielibyśmy wyróżnić coś z wileńskiego programu, byłyby to naprawdę intrygujące warsztaty z Tasosem Stamou. Mówię to, bo tego typu warsztaty, z tego co wiemy, nigdy się jeszcze na Litwie nie odbywały. Warsztaty są dla kreatywnych muzyków, którzy będą mogli zbudować swój własny instrument. Czyż to nie jest świetny pomysł?

Jakich ludzi oczekujecie na festiwalu?

I.K.: Ciekawych, otwartych, krytycznych, trochę zwariowanych. Jest to festiwal bez żadnych ograniczeń, tylko dobra muzyka. Zapraszamy!

Strona festiwalu na facebooku.

PODCASTY I GALERIE