Duńczyk zwycięzcą konkursu World Press Photo

Zdjęcie autorstwa Duńczyka Madsa Nissena, ukazujące parę gejów w Rosji, zdobyło nagrodę dla najlepszego zdjęcia 2014 r. w konkursie World Press Photo. Polak Kacper Kowalski otrzymał drugą nagrodę w nowo utworzonej kategorii Projekty długoterminowe.

PAP
Duńczyk zwycięzcą konkursu World Press Photo

Fot. PAP/EPA / REMKO DE WAAL

Nastrojowa fotografia Nissena przedstawia dwóch gejów, 21-letniego Jona i 25-letniego Aleksa. Mężczyźni leżą na łóżku w słabo oświetlonym pokoju, przy zasłoniętych oknach.

Nissen opisuje swoje zdjęcie jako „współczesną opowieść o Romeo i Julii”, zakochanych ludziach, którym zewnętrzne siły odmawiają prawa do miłości.

Zwycięska fotografia została wykonana w maju 2014 r. w Petersburgu. Stanowi część większego projektu Nissena „Homofobia w Rosji”, ukazującego prześladowania i dyskryminację, na jakie narażone są w tym kraju osoby należące do mniejszości seksualnych ze strony grup religijnych i nacjonalistycznych.

Bijąca z fotografii intymna atmosfera i czułość widoczna w gestach obu mężczyzn według jury konkursu stanowi przeciwwagę dla dominujących w medialnym przekazie brutalnych zdjęć i nagrań, publikowanych przez terrorystów. „Szokujące zdjęcia są dziś wykorzystywane w celach propagandowych. Musimy odpowiedzieć czymś subtelnym, intensywnym i przemyślanym” – podkreśliła w oświadczeniu członkini jury Alessia Glaviano. Zdjęcie Nissena „ma dużą siłę estetyczną i pokazuje człowieczeństwo” – dodała przewodnicząca jury Michele McNally.

Nissen przez kilka lat dokumentował w Szanghaju wpływ rozwoju gospodarczego Chin na życie jednostek i całego społeczeństwa. Na koncie ma współpracę m.in. z tygodnikiem „Time”, „Der Spiegel”, „Newsweek” i „Stern”.

Wśród laureatów tegorocznej edycji World Press Photo znalazł się Polak Kacper Kowalski, pracujący dla brytyjskiej agencji Panos Pictures. Zdobył on drugą nagrodę za zdjęcie w utworzonej w tym roku kategorii Projekty długoterminowe. Jury doceniło jego fotografię przedstawiającą z lotu ptaka wysepkę na jeziorze niedaleko Gdyni. Stanowi ona część projektu „Efekty uboczne”, dokumentującego skomplikowaną zależność między naturą a działalnością człowieka z niecodziennej, „ptasiej” perspektywy.

Nie pierwszy raz Kowalski został doceniony przez jury prestiżowego konkursu. Poprzednio został wyróżniony w 2014 r. za serię zdjęć „Toxic Beauty”, zrobionych m.in. w kopalniach i zakładach chemicznych, oraz w 2009 r. za fotoreportaż „Dzień na plaży we Władysławowie 27 lipca” – serię zdjęć z powietrza przedstawiającą ten sam fragment plaży w różnych porach dnia.

Organizatorzy konkursu poinformowali, że musieli odrzucić 20 proc. zdjęć w przedostatniej rundzie selekcji ze względu na ich zbyt inwazyjną obróbkę. „Wydaje się, że niektórzy fotograficy nie umieją oprzeć się pokusie estetycznego ulepszania swoich zdjęć podczas późniejszej obróbki, albo poprzez dodawanie detali, by +wyczyścić+ zdjęcie, albo poprzez zbytnie tonowanie, co stanowi znaczącą ingerencję” – powiedział dyrektor zarządzający World Press Photo, Lars Boering.

Na tegoroczną edycję World Press Photo blisko 5,7 tysięcy fotografików, fotoreporterów i dokumentalistów nadesłało z całego świata 97 912 prac. Wśród twórców nagrodzonych w ośmiu kategoriach znalazło się 42 fotografików z 17 krajów.

PODCASTY I GALERIE