Zbliża się rewolucja na polskim rynku gazu

Już w 2018 roku może zostać oddany do użytku gazociąg Bernau-Szczecin - powiedział portalowi wnp.pl Zbigniew Prokopowicz, prezes zarządu Polish Energy Partners. Zbudowanie gazociągu oznaczałoby ogromne przetasowania na polskim rynku gazu i najpewniej uderzyłoby w interesy PGNiG - stwierdza polski portal gospodarczy.

Zbliża się rewolucja na polskim rynku gazu

Fot. Archiwum

Aktualnie Polish Energy Partners (PEP) przejmuje aktywa Polenergii Holding. To właśnie ta ostatnia firma kupiła projekt gazociągu łączącego Polskę i Niemcy od konsorcjum Bartimepex-E.ON. Po wszystkich zmianach w akcjonariacie Kulczyk Investment będzie miał co najmniej 51 proc. głosów w Polenergii, będzie więc w praktyce decydował o gazociągu – pisze wnp.pl

Jak powiedział wnp.pl Prokopowicz, plan budowy gazociągu Bernau-Szczecin to dzisiaj najbardziej realny polski projekt nowego gazowego połączenia międzysystemowego. Ma już wstępne zatwierdzenie ze strony niemieckiego regulatora, co ważne, bo 85 proc. jego długości będzie znajdowało się po stronie niemieckiej. Są też wstępne uzgodnienie z URE dla polskiego odcinka.

Gazociąg miałby także fundamentalne znaczenie dla wzrostu bezpieczeństwa gazowego kraju. Doliczając jego zdolności przesyłowe do pozostałych interkonektorów na południowej i zachodniej granicy, do gazoportu i możliwości rewersu na Jamale mielibyśmy co czynienia z sytuacją, w której Polska może w całości pobierać gaz z kierunku innego niż wschodni. Polska w praktyce uniezależniłby się od gazu z Rosji. Budowa gazociągu nie oznaczałby oczywiście rezygnacji z rosyjskiego gazu, ale znacząco poprawiłaby naszą pozycję negocjacyjną i, co ważne, Polska stałaby się niewrażliwa na ewentualny gazowy szantaż ze strony Rosji – zaznacza wnp.pl.

PODCASTY I GALERIE