Załamanie cen ropy, tąpnięcie na azjatyckich giełdach. Koronawirus zbiera żniwo na rynkach

Koronawirus na dobre "zaraził" rynki niepokojem. Azjatyckie giełdy zanotowały duże spadki po tym, jak Arabia Saudyjska i kartel OPEC ogłosiły radykalne obniżki cen ropy. Inwestorów odstraszają też słabsze wyniki gospodarcze niektórych państw i obawy, czy nie dojdzie do "wojny naftowej" między arabskimi producentami ropy a Rosją, której gospodarka jest uzależniona od tego surowca. Dobrym nastrojom nie sprzyja też rozwój samej epidemii.

polskieradio.pl
Załamanie cen ropy, tąpnięcie na azjatyckich giełdach. Koronawirus zbiera żniwo na rynkach

Fot. pixabay.com

Ceny ropy na azjatyckich rynkach spadły o około 20 procent. Powodem jest decyzja władz Arabii Saudyjskiej o obniżeniu cen. Podjęto ją po tym, jak producenci ropy, zrzeszeni w organizacji OPEC i nie należący do niej, nie osiągnęli porozumienia w sprawie zmniejszenia wydobycia. Paradoksalnie, miało to zapobiec spadkowi cen, spowodowanemu przez zagrożenie koronawirusem.

Decyzja OPEC wywołała lawinę spadków na giełdach na Dalekim Wschodzie. To z powodu obaw o reakcję Rosji na tak drastyczne spadki cen ropy, rozszerzanie się epidemii koronawirusa w Europie, a także bardzo słabe wyniki handlu zagranicznego Chin w pierwszych dwóch miesiącach tego roku, spowodowane właśnie epidemią.

Japoński indeks Nikkei 225 stracił 6,1 procent, z kolei australijski ASX 200 – ok. 6. procent. Traciły też inne giełdy z tej części świata.

Cena ropy West Texas Intermediate spadła na azjatyckich giełdach do około 32 dolarów za baryłkę, a cena ropy Brent crude do 36 dolarów za baryłkę.

PODCASTY I GALERIE