Wypadki w miejscu pracy: Siekierą w głowę dyrektora

Upadki z rusztowań, urazy wywołane przez nieostrożną pracę z maszynami, ale także uderzenia siekierą w głowę podczas przerwy obiadowej - różne rodzaje zatrudnienia pozostają niebezpieczne. Według danych Inspekcji Pracy, w tym roku na miejscu pracy zginęło 27 osób, a 80 zostało rannych.

zw.lt
Wypadki w miejscu pracy: Siekierą w głowę dyrektora

Fot. BFL/Andrius Ufartas

Dane są podobne do ubiegłorocznych, chociaż nieszczęśliwych wypadków jest o 10 mniej.

Najczęściej do wypadków dochodzi w przemyśle obróbki, firmach transportowych, spółkach budowlanych, spółkach rolniczych.

Z wymienionych branż w najlepszej sytuacji znajduje się w tym roku budownictwo. W porównaniu do tego samego okresu w 2015 roku, liczba ofiar śmiertelnych zmniejszyła się tu o połowę.

Do niebezpiecznych zajęć zalicza się prace remontowe, magazynowe, transportowe, załadowcze i wyładowcze oraz prace związane z obsługą maszyn i narzędzi. Pracownicy, wykonujący te prace stanowią połowę wszystkich ofiar wypadków na miejscu pracy.

Pracownicy najczęściej doznają urazów w związku z upadkiem z drabiny, rusztowań, podczas upadku ładunku i in. Zdarzają się jednak także nietypowe wypadki – np. pasażer jadący bez biletu wypchnął kontrolera z autobusu i kopnął leżącego kontrolera w nogę lub podczas przerwy obiadowej pomocniczy robotnik podszedł od tyłu do dyrektora spółki i uderzył go siekierą w głowę.

PODCASTY I GALERIE