Gospodarka
BNS PAP

Tusk: GIPL jest poważnym krokiem w realizacji unii energetycznej

To pierwszy, poważny krok w realizacji unii energetycznej - ocenił w rozmowie z dziennikarzami szef Rady Europejskiej Donald Tusk podpisanie umów dotyczących budowy gazociągu Polska-Litwa.

Tusk zaznaczył, że chodzi nie tylko o geopolitykę, ale też o takie sprawy, jak cena gazu. Główny dostawca gazu ziemnego, czyli Rosja, mógł bowiem wymuszać wysokie ceny, gdyż nie było możliwości dywersyfikacji. Szef Rady Europejskiej przypomniał, że gdy Polska zaczęła budowę gazo-portu, Rosja stała się bardziej ustępliwa w rozmowach o cenach gazu. Tego typu przedsięwzięcia, jak gazociąg polsko-litewski, na pewno będą miały wpływ na relacje europejsko-rosyjskie i politykę gazową. ,,To jest na pewno bardzo ważny sygnał” – oświadczył Donald Tusk.

We czwarte (15 października)  podpisano porozumienie unijnego wsparcia dla budowy interkonektora o długości 534 kilometrów i podziału kosztów pomiędzy Litwą, Polską i Komisją Europejską. Na projekt o wartości 555 mln euro przeznaczono 295 mln euro z unijnego funduszu CEF i 10 mln euro na projekty badawcze.

Umowę podpisali szef spółki Amber Grid Saulius Bilys, prezes Gaz System Jan Chadam oraz przedstawiciel Komisji Europejskiej. W uroczystości udział wzięli: prezydent Litwy Dalia Grybauskaitė oraz premierzy Polski, Łotwy i Estonii – Ewa Kopacz, Laimdota Straujuma i Taavi Roivas, a także przewodniczący KE Jean-Claude Juncker.
Przewidywane koszty budowy interkonektora to 558 mln euro, z czego 422 mln euro przypada na stronę polską. UE wspiera prace budowlane kwotą 295 mln euro.

Dzięki gazociągowi Polska – Litwa (GIPL) zdecydowanie wzrośnie bezpieczeństwo dostaw gazu, bo znikną tzw. wyspy energetyczne. Terminem tym określa się regiony niepołączone z europejskim rynkiem energii i uzależnione od dostaw z jednego kierunku. W takiej sytuacji są kraje bałtyckie.

Litewskie media pisały w kwietniu o sporze między Polską a państwami bałtyckimi ws. finansowania projektu. Premier Litwy Algirdas Butkevičius mówił w czerwcu, że Warszawa wykorzystuje projekt interkonektora gazowego jako instrument do wywierania presji na Komisję Europejską i uzyskania więcej pieniędzy na inne projekty.

Agencja BNS pisała, że w sierpniu zeszłego roku unijna Agencja ds. Współpracy Organów Regulacji Energetyki (ACER) ogłosiła, iż Polska otrzyma rekompensatę za koszty budowy w wysokości 85,8 miliona euro, z czego 54,9 mln zapłaci Litwa, 29,4 mln – Łotwa i 1,5 mln – Estonia. Warszawa, według źródeł litewskich, miała zabiegać o większe kwoty.
Od października 2013 r. połączenie międzysystemowe z Litwą ma status projektu o znaczeniu wspólnotowym. Oznacza to objęcie go najlepszymi praktykami m.in. w ramach procesu wydawania pozwoleń.

W maju br. Gaz-System i jego litewski odpowiednik AB Amber Grid podpisały umowę trójstronną z unijną Agencją Wykonawczą ds. Innowacyjności i Sieci w sprawie pomocy finansowej UE dla działania pod nazwą „Prace przygotowawcze do realizacji gazowego połączenia międzysystemowego Polska-Litwa do uzyskania pozwolenia na budowę”.

Na podstawie umowy projektowi przyznano wsparcie finansowe UE na 10,6 mln euro. Prace przygotowawcze w ramach projektu uzyskały najwyższą możliwą wysokość pomocy finansowej UE dopuszczalną dla prac studialnych, czyli 50 proc. Z całkowitej kwoty, 2,5 mln euro przypadło spółce AB Amber Grid, natomiast 8,1 mln euro zostało przyznane polskiemu operatorowi.

Prowadzący z Rembelszczyzny koło Warszawy do Jauniunai na Litwie gazociąg będzie miał długość 534 km, w tym na terytorium Polski 357 km.


Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!