Gospodarka
Małgorzata Kozicz

Turystyczna Litwa inaczej: Żwirowiska, nietoperze i kuchnia dworska

Litwa dla turystów to tylko Wilno, Troki i w najlepszym razie Nida? Nic bardziej mylnego! Chińczycy zazdroszczą nam możliwości biwakowania na przyrodzie, Brytyjczycy przyjeżdżają, by przez kilka dni obserwować ptaki na Zalewie Kurońskim, a Australijczycy...przylatują w poszukiwaniu lata - opowiada pełniąca obowiązki dyrektora Litewskiego Departamentu Turystyki Indrė Trakimaitė-Šeškuvienė.

Mimo że 45 proc. wszystkich turystów zagranicznych stanowią nasi sąsiedzi – Łotysze, Polacy, Białorusini, to jednak zainteresowanie Litwą wśród przybyszy z dalekich krajów ciągle wzrasta.

„Dla nich cudem jest nasza przyroda – to, że można tu zbierać grzyby, zioła, biwakować. Chińczycy zazdroszczą, że możemy sobie postawić namiot w lesie nad jeziorem – u nich w wielu miejscach jest to po prostu niebezpieczne z powodu różnego rodzaju zwierząt czy owadów” – mówi Indrė Trakimaitė-Šeškuvienė.

Z kolei Japończyków czy południowych Koreańczyków fascynuje nasza historia i kultura – w przyszłym roku spodziewany jest napływ turystów z tych krajów z okazji Święta Pieśni.

„Kultura i historia są właśnie pierwszym motywem, dla którego obcokrajowcy wybierają nasz kraj na wakacje. Drugi motyw – jest to kraj, w którym jeszcze nie byli. Trzeci powód – polecenie znajomych, przyjaciół. Na ich rekomendacjach ludzie polegają bardziej niż na reklamie w telewizji czy kolorowym magazynie. Na czwartym miejscu turyści wymieniają kulturowo bliskie środowisko, a na piątym – dobry stosunek jakości do ceny. Podkreśla to wielu turystów, zwłaszcza ci, którzy przybywają w celach zdrowotnych, jak turyści z Izraela czy Norwegii” – wymienia tymczasowa dyrektor Departamentu Turystyki.

Turyści z zamożnych krajów, jak np. Finowie, Japończycy, Holendrzy, Niemcy przyjeżdżają na Litwę aby wypocząć. Wspomniani wcześniej Izraelczycy czy Norwegowie korzystają z usług sanatoriów czy nawet lekarzy. Do przyjaciół i rodziny częściej niż turyści z innych krajów przyjeżdżają Brytyjczycy, Amerykanie, Łotysze. W litewskich kurortach zwiększa się liczba Australijczyków. „U nich w tym okresie jest zima, przyjeżdżają więc na Litwę, aby spędzić tutaj spędzić lato” – żartuje Trakimaitė-Šeškuvienė.

Chińczyków i Łotyszy najczęściej sprowadzają do nas powody biznesowe, a Białorusinów – zakupy.

Niezmiennym obiektem przyciągania są duże miasta – Wilno, Kowno, Kłajpeda. Jak zapewnia dyrektor Departamentu Turystyki, Litwa stara się jednak prezentować na świecie także nietypowe oferty.

„Jedną z nich jest turystyka ornitologiczna. Jest mnóstwo ludzi, którzy na Litwę przybywają, by obserwować ptaki, ponieważ nasze pomorze czy parki narodowe dają takie możliwosci. Na przykład na przylądku Ventė mieszkają takie ptaki, których nie ma w innych krajach. Można zamówić podróż na Zalew Kuroński, płynąć statkiem i przez kilka dób obserwować życie ptactwa. Ta dziedzina turystyki ma ogromny potencjał” – podkreśla Indrė Trakimaitė-Šeškuvienė.

Gałęzią turystyki, której popularność rośnie na całym świecie, a która według Światowej Organizacji Turystyki wkrótce zaliczy skok o 50 proc., jest turystyka gastronomiczna.

„Dla wielu ludzi chęć smakowania, wypróbowania tradycyjnych dań staje się głównym celem podróży. Na Litwie mamy nie tylko wspaniałe restauracje, lecz także bardzo jakościową, czystą sezonową żywność, co bardzo przyciąga turystów. Można u nas samemu upiec chleb, ubić masło czy obserwować, jak krok po kroku powstają różne produkty – mleko, chleb lub piwo. Nie każdy kraj może to zaoferować” – zauważa ekspert.

Jest także turystyka kinowa – np. powstały ostatnio szlak turystyczny śladami serialu BBC „Wojna i pokój” lub turystyka industrialna – swój potencjał turystyczny zaczynają odnajdywać Okmiany, gdzie istnieją żwirowiska, wydobywa się glinę. Jakiś czas temu została tak zorganizowana wycieczka dla miłośników industrialnych pejzaży, która cieszyła się zainteresowaniem nie tylko Litwinów, lecz także Łotyszy.

Swój kraj intensywnie odkrywają także Litwini. „Turystyka lokalna przeżywa największy wzrost. Połowę całego rynku turystycznego stanowią turyści z zagranicy, druga połowa to sami mieszkańcy Litwy. Podróżujemy po kraju, wyjeżdżamy nie na jedną noc a na kilka, jeździmy po regionach, po wszystkich samorządach, co notabene pomaga im w rozwoju i tworzeniu nowych miejsc pracy. Na Litwie jest wiele możliwości odpoczynku z rodziną, np. szkółki przyrodnicze, 5 parków narodowych i 30 regionalnych, 100 szlaków poznawczych, 30 wież widokowych – i to nic nie kosztuje. A wędrówka z całą rodziną po bagnach, obserwowanie nietoperzy czy odkrywanie przyrody na bosaka nocą – bo takie atrakcje oferuję nasze parki regionalne – daje wiele frajdy” – mówi dyrektor Departamentu Turystyki.

„Oczywiście, tak jak przed wyjazdem za granicę, przed podróżą po Litwie również trzeba wykonać „pracę domową” – poszukać informacji na stronach centrów informacji turystycznej poszczególnych samorządów. Wszystkie parki mają centra obsługi zwiedzających z bogatymi interaktywnymi ekspozycjami, z dostępem do obszernej informacji, toteż warto swoją wędrówkę zacząć właśnie od wizyty w takim centrum” – dodaje Indrė Trakimaitė-Šėškuvienė.


Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!