Szef Banku Litwy: Nie ma kategorycznego wymogu, że reszta ma być wydawana w euro

Szef Banku Litwy Vitas Vasiliauskas w poniedziałek powiedział dziennikarzom, że przygotowania do wprowadzenia euro idą zgodnie z planem. Gotówka w euro została przekazana bankom komercyjnym i w najbliższym czasie trafi do spółek.

15min.lt
Szef Banku Litwy: Nie ma kategorycznego wymogu, że reszta ma być wydawana w euro

Fot. BFL/Butautas Barauskas

Zdaniem dyrektora banku pewne usterki mogą wyniknąć w noc sylwestrową, dlatego warto przy sobie mieć gotówkę. Problem będzie dotyczył bankomatów, ponieważ większość komercyjnych banków będzie wymieniała banknoty.

„Pierwszy etap przekazania euro bankom komercyjnym się zakończył. Rozdysponowano 90 proc. monet oraz 90 proc. banknotów (186 mln. monet, 32 mln banknotów). Teraz jest ważny drugi etap. Na dany moment rozdysponowano 18 proc. monet oraz 15 proc. banknotów. Ci, którzy zamówili monety jako pierwsi otrzymają później. Natomiast ci, którzy zamówili później – dostaną wcześniej. Tak, aby jak najkrócej  aktywy obrotowe były zamrożone” – wyjaśnił dyrektor banku.

Zdaniem Vasiliauskasa obecnie zdarzają pewne techniczne usterki, ale są usuwane i na początku stycznia nie powinno wyniknąć większych problemów. Na początku stycznia będą pracowały kasy Banku Litwy oraz kasy części banków komercyjnych. 1 stycznia będzie czynnych 40 miejsc do wymiany waluty. 2 stycznia, kiedy przyłączą się oddziały pocztowe, będzie czynnych 700 takich miejsc.

Od godz. 2 na ranem 1 stycznia euro będzie można wyjąć z bankomatów. Natomiast rozliczenia kartami bankowymi będzie można dokonywać przez cały czas. Chociaż do 2 godz. nad ranem mogą wyniknąć pewne problemy. „Rekomenduję w noc noworoczną mieć przy sobie gotówkę” – podkreślił Vasiliauskas.

Z informacji posiadanych przez Bank Litwy do 23 grudnia obrót litów w gotówce zmniejszył się o 40 proc. Do końca stycznia planuje się, że obrót litami zmniejszy się o 50 proc. Obecnie w obrocie jest ok. 7,2 mld litów w gotówce.

Szef Banku Litwy uspokaja przedsiębiorców w sprawie kar, jeżeli reszta nie będzie wydawana w euro. „Wszyscy dobrze rozumiemy, że to nie jest zwykła reforma. Jest czymś naturalnym, że będziemy bardziej elastyczni. Przejście na nową walutę, pod względem logistycznym, nie jest czymś łatwym. Nikt nie zacznie odbierać licencji lub zezwoleń. Instytucje kontrolujące już nie funkcjonują w czasach dzikiego kapitalizmu. Kategorycznego wymagania, że reszta ma być tylko w euro, nie ma. Wymóg jest elastyczny i możliwe sytuacje konfliktowe będą rozwiązane” – zapewnił Vasiliauskas.

Jego zdaniem, po 1 stycznia, część krytyków euro będzie zwolennikami nowej waluty, tak jak to miało miejsce na Łotwie i w Estonii.

*Lietuvos banko vadovas Vitas Vasiliauskas: „Naujųjų metų naktį siūlau turėti grynųjų“

PODCASTY I GALERIE