Gospodarka
BNS

Skandaliczne przetargi w Wojsku Litewskim – chochle po 260 euro

„Chodzi o to, że wojsko litewskie porosiło o dostarczenie produktów określonej marki. Wypełniając umowę i sprawdzając zakup wyjaśniono, że wskazany producent nie produkuje narzędzi, o których była mowa. Tymczasem spółka zmieniła ofertę i sprzedała narzędzia innych producentów, naklejając na nie swoje logo. To wszystko wskazuje na machinacje” - dziennikarzy poinformował Teisutis Jasiulionis, szef departamentu prawnego wojska litewskiego. Służba Przetargów Publicznych odkryła, że w wojsku doszło do trwonienia pieniędzy.

Do takich wniosków doszła służba po analizie wydatków wojska na wyposażenie kuchni.

Z wyliczeń służby wynika, że w roku 2014 Wojsko Litewskie, dokonując zakupów na kwotę 173 tys. euro, narzędzia i przybory kuchenne kupiło 8 razy drożej, niż wynosiła ówczesna cena rynkowa. Na przykład, nabyto deskę do krajania za 180 euro, gdy taka sama deska była dostępna w cenie 28 euro. Za nóż do krajania chleba wojsko zapłaciło 142 euro, podczas gdy jego cena w sklepie wynosi zaledwie 13 euro. Rekordowe są też wydatki na inne przybory, takie jak sitko za 160 euro, czy chochla za 260 euro.

Wojsko od wielu lat przybory kuchenne kupuje od firmy „Nota bene”, która jako jedyna też podała swoją ofertę do konkursu. Od 2006 roku spółka ta wygrała ponad 50 różnych przetargów, organizowanych przez wojsko i jest jednym z największych dostawców wojska litewskiego. Służba przetargów publicznych podejrzewa administrację wojska o nieprzejrzyste zarządzanie finansowe.

Jasiulionis informuje również, że wojsko będzie dążyło do odszkodowania strat materialncyh od firmy „Nota bene”, z powodu zbyt drogo sprzedanych narzędzi kuchennych.

W 2016 roku wojsko podpisało szereg umów z „Nota bene” za około 5 mln. Euro, co stanowi 17 proc. wszystkich publicznych przetargów wojska.

Kary za korupcję w wojsku powinny być znacznie ostrzejsze niż w systemie cywilnym – uważa poseł Gabrielius Landsbergis. Dodał też, że społeczeństwo w wyniku kuchennej afery w wojsku traci zaufanie do całej służby obrony państwa.

Prezydent Dalia Grybauskaitė podkreśliła, że ustawy państwowe „nie przewidują możliwości kradzieży, dlatego też odpowiedzialność za sprawę powinien przejąć minister ochrony kraju Juozas Olekas”. Podkreśliła ona, że za przetargi publiczne jest odpowiedzialne nie wojsko, tylko Ministerstwo Ochrony Kraju.

„Uważam, że jeżeli tym razem minister ochrony kraju Juozas Olekas nie będzie w stanie wyjaśnić sprawy, nie będzie on mógł spodziewać się żadnego wyższego stanowiska w przyszłości”- powiedziała prezydent.  To już kolejna sytuacja, kiedy tego typu podejrzenia padają na ministra ochrony kraju, twierdzi Grybauskaitė.


Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!