Gospodarka
Małgorzata Kozicz

Polskie firmy na targach RESTA: Rynek litewski się rozwija

34 tysiące metrów kwadratowych powierzchni wystawienniczej, 540 spółek z 18 państw - to statystyka największych w krajach bałtyckich targów branży budowlanej RESTA. Tradycyjnie targi cieszą się zainteresowaniem firm z Polski - w tym roku 17 występuje pod własnymi szyldami, drugie tyle można spotkać na stoiskach litewskich partnerów czy przedstawicieli handlowych. Polskich biznesmenów przyciąga na Litwę geograficzna i kulturowa bliskość, a także perspektywy rozwoju.

„Termin targów jest bardzo sprzyjający branży budowlanej – wiosna, początek sezonu, wszyscy chcą poznać nowości. Dlatego targi cieszą się zainteresowaniem polskich firm. W tym roku jest 17 firm pod swoimi szyldami. Jednak dużo firm z Polski już działa na rynku litewskim i wystawiają się na targach pod szyldami swoich litewskich partnerów. Doświadczenie z poprzednich lat wskazuje, że polskich firm na targach jest około 30” – mówi I sekretarz Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady RP w Wilnie Krzysztof Januszkiewicz.

„Kiedy cała branża spotyka się w jednym miejscu, jest to dobra okazja do nawiązania kontaktów i zapoznania się z rynkiem” – podkreśla Januszkiewicz. W drugim dniu targów WPHI zorganizował spotkanie matchmakinowe, na które przybyło 5 firm z Polski.

Jedną z firm, które poszukują partnerów na Litwie jest Zakład Elementów Konstrukcyjnych.

„Na rynku polskim jesteśmy prawie od 30 lat. W związku z tym, że rynek polski jest już mocno podzielony i zagospodarowany, szukamy nowych rozwiązań i wybraliśmy kierunek nadbałtycki – to nie tylko Litwa, ale też Łotwa, Estonia, z zamiarem dalszego rozwoju na Skandynawię. Na Litwie mamy od lat jednego stałego partnera – firmę z Wilna Prefabeta, z którą współpracujemy na zasadach bardzo partnerskich. Wspólnie uznaliśmy, że te targi będą dobrym początkiem przyglądania się rynkowi i szukania potencjalnych klientów” – mówi wiceprezes zarządu Zakładu Elementów Konstrukcyjnych Sebastian Słotwiński.

Jak dodaje, Litwa jest atrakcyjna dla polskich firm między innymi z powodu bliskości geogrficznej, łatwości nawiązywania kontaktów, podobieństw kulturowych i językowych. Nie bez znaczenia jest fakt, że kraje bałtyckie stawiają na innowacyjne rozwiązania w budownictwie.

„Na razie umawiamy się na przestawienie dokładnych ofert, ale rzuca się w oczy, że są tu bardzo konkretni ludzie. Nie ma czasu na pogaduszki o pogodzie. Przed chwilą miałem spotkanie, rozmawialiśmy 15 minut, temat został wyczerpany – ja opowiedziałem o swojej firmie, panowie powiedzieli, co chcą dostać z moich produktów, czego się spodziewają – koniec, nie ma tutaj marnowania czasu. Tak też jest na stoiskach – jest duży entuzjazm, ale też dużo merytorycznej rozmowy” – zauważa Sebastian Słotwiński.

Przedstawiciele firmy „Pro” Nadia Shapovalova i Bartłomiej Mróz po raz pierwszy prezentują swoją produkcję na Litwie.

„Nasze produkty są bardzo rozpoznawalne w Polsce, ponieważ jesteśmy liderem w produkcji poziomnic, łat, kątownic – urządzeń pomiarowych. Oferujemy wysoką jakość w bardzo konkurencyjnej cenie, także mamy już odzew pozytywny z rynku litewskiego. Rynek sąsiedzki jest pierwszym logicznym wyborem przy ekspansji na Wschód. Jest tu dużo firm białoruskich, rosyjskich z dużym kapitałem, które mają swoje sieci handlowe, toteż jeśli zostaniemy dostrzeżeni tutaj, jest to później znaczący argument w rozmowie z naszymi klientami” – zaznacza Bartłomiej Mróz.

Jak zauważa, partnerów litewskich interesuje przede wszystkim jakość.

Firmę Lainer z Suwałk można spotkać na stoisku Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady RP.

„Dwa lata działamy na rynku, mamy już jednak pewne doświadczenia na Litwie. Wykonywaliśmy żywiczne posadzki przemysłowe w piekarni w Alytusie i zakładzie więziennym w Mariampolu, ale pracujemy też nad innymi projektami, które mam nadzieję, że niedługo z powodzeniem będziemy realizować. Poszukujemy również przedstawiciela na teren litewski, który by zajął się promowaniem i sprzedażą naszych produktów, jak również partnera od strony wykonawczej” – mówi przedstawiciel firmy Lainer Dariusz Kowalczyk.

„Sąsiedztwo i bliskość jest dla nas istotnym kryterium, ale też zdajemy sobie sprawę, że rynek litewski bardzo dobrze się rozwija, mamy sygnały, że tak się dzieje i chcemy być na bieżąco” – dodaje.

Firma Proko z Gdyni od 20 lat produkuje posadzki żywiczne – zarówno dekoracyjne, jak i przemysłowe.

„Mamy nadzieję pozyskć tutaj klientów, ponieważ chcemy się dzielić naszym doświadczeniem i umiejętnościami. U nas już pokazaliśmy, na co nas stać, tutaj też możemy udowodnić, że jesteśmy nie gorsi. Jesteśmy po raz pierwszy na Litwie, mamy wielką przyjemność być tutaj dzięki Ambasadzie RP w Wilnie. Jest to takie pierwsze rozeznanie i zapoznanie się z potencjalnymi klientami” – mówi właściciel firmy Mirosław Prokopiuk.

Z kolei firma TM Technologie, polski producent oświetlenia awaryjnego, działa na rynku litewskim od 2008 roku.

„Z naszymi partnerami wykonaliśmy kilka prestiżowych inwestycji, między innymi system oświetlenie awaryjne na lotnisku w Wilnie czy najnowszy biurowiec Quadrum i wiele innych. Litwa, Łotwa i Estonia to przyjazny rynek dla polskich firm” – jest przekonany Bartłomiej Dąbkowski z TM Technologie.

„Rynek litewski nie różni się wiele od polskiego. Dużą część naszego biznesu opieramy na kontaktach z danym klientem, staramy się pomagać naszym partnerom w każdej dziedzinie. Myślę, że każda firma, która chce zaisnieć na rynku litewskim, powinna pracować w ten sposób” – radzi Dąbkowski.

Osobne stanowisko na targach Resta mają w tym roku spółki grupy Vinci – Warbud i Menard. „Spółki z grupy Vinci są w stanie zrealizować pod klucz każdy obiekt budowlany, zwłaszcza o wysokim stopniu skomplikowania technicznego” – podkreśla Robert Proczko, przedstawiciel zarządu spółki Warbud.

„Warbud jest już znanym graczem na rynku litewskim. Od roku prowadzimy budowę Pałacu Paców w Wilnie pod siedzibę Ambasady RP na Litwie, mamy biuro w Wilnie, uczestniczymy w przetargach. W planach jest współpraca z firmą Hanner, wzięliśmy udział w konkursie kwalifikacyjnym na budowę Uniwersytetu Medycznego w Santaryszkach, trafiliśmy do drugiego etapu” – opowiada Andrzej Piechocki, kierownik robót w firmie Warbud.

Z kolei firma Menard, która właśnie otwiera filię w Wilnie, postrzega targi jako możliwość zaprezentowania się na Litwie. „Jesteśmy nową spółką, która może zaoferować o wiele wiekszą liczbę technologii, niż nasi obecni konkurenci. To dobra możliwość poznania potencjalnych klientów” – mówi Vaidas Marčiulaitis, menedżer ds. rozwoju biznesu spółki Menard.

Targi RESTA w Wilnie potrwają do niedzieli.


Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!