PKN Orlen nie wyklucza czasowego wyłączenia rafinerii w Możejkach

PKN Orlen planuje poprawiać rentowność litewskiej spółki Orlen Lietuva m.in. poprzez zmniejszanie kosztów i optymalizację nakładów inwestycyjnych, jednak nie wyklucza wariantu czasowego wyłączenia rafinerii w Możejkach – poinformowała w środę spółka.

PAP
PKN Orlen nie wyklucza czasowego wyłączenia rafinerii w Możejkach

Fot. PAP/EPA

Orlen Lietuva to spółka, w której PKN Orlen posiada 100 proc. udziałów. Jest to jedyna rafineria w krajach bałtyckich i największy podmiot działający na Litwie.

PKN Orlen przypomniał w środę, że w 2013 r. oraz w pierwszych miesiącach 2014 r. wynik operacyjny Orlen Lietuva był ujemny. Powodem tego – według płockiego koncernu – są m.in. problemy logistyczne litewskiej rafinerii.

W 2013 r. Orlen Lietuva odnotowała stratę netto w wysokości 94,3 mln USD.

PKN Orlen podał w środę, powołując się na wypowiedź wiceprezesa ds. finansowych Sławomira Jędrzejczyka, że spółka ta „z pełną determinacją” będzie poprawiać rentowność Orlen Lietuva m.in. poprzez zmniejszanie kosztów ogólnych i kosztów pracy i optymalizację nakładów inwestycyjnych do poziomu poniżej 20 mln USD rocznie.

Jędrzejczyk zaznaczył, że jednocześnie płocki koncern „przygotowuje się na gorsze scenariusze” dotyczące Orlen Lietuva, które – uwzględniając możliwe zmiany w branży rafineryjnej – mogą nastąpić na przełomie 2014 i 2015 r.

„Pierwszym krokiem może być czasowe wyłączenie rafinerii w Możejkach. Mamy oszacowane koszty takiej operacji: zatrzymania, minimalizowania kosztów podczas postoju i następnie koszty rozruchu. Jeśli okaże się, że te koszty będą niższe niż strata, którą rafineria może generować, pracując – Orlen Lietuva może zostać czasowo zatrzymana” – powiedział Jędrzejczyk, cytowany w komunikacie PKN Orlen.

Jędrzejczyk podkreślił, że to, jak długo mogłoby potrwać zatrzymanie pracy rafinerii Orlen Lietuva i „czy może być trwałe”, będzie zależało w dużej mierze od światowych marż rafineryjnych.

Na początku lipca PKN Orlen informował PAP, że nie prowadzi żadnych negocjacji dotyczących sprzedaży Orlen Lietuva. Jak przyznał wtedy płocki koncern, prowadzone są natomiast wewnętrzne analizy różnych scenariuszy strategicznych dla rafinerii litewskiej spółki.

Odpowiadając na pytania PAP dotyczące prasowych spekulacji na temat rozmów ws. sprzedaży Orlen Lietuva, PKN Orlen podał wówczas, że spółka ta prowadziła w ostatnim czasie „intensywne rozmowy z przedstawicielami litewskich władz na temat potencjalnych rozwiązań, które mogłyby wpłynąć na poprawę sytuacji” Orlen Lietuva.

Wcześniej PKN Orlen informował, że jednym z ważniejszych czynników przyczyniających się do strat spółki są wysokie koszty logistyczne – Orlen Lietuva, jak twierdzi płocki koncern – od lat płaci za przewozy kolejowe około 30 proc. więcej niż konkurenci z innych krajów, np. z Białorusi.

W 2006 r. rosyjski Transnieft zawiesił dostawy ropy do Orlen Lietuva, tłumacząc to awarią rurociągu Przyjaźń-Północ. W związku z tym ropa do Orlen Lietuva dostarczana jest tankowcami i koleją.

Pod koniec maja PKN Orlen informował, że wbrew wcześniejszym deklaracjom premiera Litwy Algirdasa Butkieviciusa, koleje litewskie nie zgodziły się na obniżenie stawek za transport produktów Orlen Lietuva. W kwietniu PKN Orlen podał, że „ze względu na pogorszenie sytuacji makroekonomicznej” przerób w rafinerii Orlen Lietuva „ograniczony został do minimum, czyli do 60 proc. mocy produkcyjnych i prowadzone są analizy, w których pod uwagę brane są różne, także dalej idące scenariusze”.

W styczniu prezes PKN Orlen Jacek Krawiec mówił, że spółka Orlen Lietuva jest na granicy rentowności, ale sytuację powinna poprawić budowa rurociągu dostarczającego produkty rafinerii do portu w Kłajpedzie. Zaznaczył wówczas, że obecny litewski rząd jest tej inwestycji przychylny. Krawiec, powołując się na Transnieft przyznał, że rurociąg Przyjaźń-Północ nie zostanie otwarty. Odnosząc się do możliwości sprzedaży Orlen Lietuva oświadczył, że najpierw ktoś musi chcieć rafinerię kupić, a kupca obecnie raczej nie widać.

Według PKN Orlen, na kupno Orlen Lietuva oraz na prowadzone tam od 2006 r. inwestycje płocki koncern wydał ok. 4 mld USD.

PKN Orlen kupił w 2006 r. od Jukosu 53,7 proc. Mažeikių Nafta za 1,49 mld USD, a następnie na mocy umowy z rządem Litwy nabył 30,66 proc. za ponad 852 mln USD. PKN Orlen zobowiązał się wtedy wdrożyć program inwestycyjny wartości 1 mld USD. Po sfinalizowaniu pięć lat temu z rządem Litwy umowy kupna pozostałych 10 proc. udziałów i przeprowadzonym wykupie od drobnych inwestorów, płocki koncern ma 100 proc. akcji litewskiej rafinerii, która w 2009 r. zmieniła nazwę z Mažeikių Nafta na Orlen Lietuva.

PODCASTY I GALERIE