Opodatkowanie osób pracujących zdalnie: Związki zawodowe nie zgadzają się, ekonomiści dostrzegają plusy

Osoby pracujące zdalnie muszą zapłacić więcej za dostęp do takiego przywileju po pandemii, sugerują ekonomiści z Deutsche Bank. Zdaniem ekonomisty Žygimantasa Mauricasa, to nie jest nowy pomysł na świecie, można o nim dyskutować także na Litwie.

lrt.lt
Opodatkowanie osób pracujących zdalnie: Związki zawodowe nie zgadzają się, ekonomiści dostrzegają plusy

Foto Pexels/picjumbo.com

Przewodnicząca związku zawodowego Inga Ruginienė mówi, że powinno być odwrotnie – niech pracodawcy płacą osobom pracującym z domu, bo nie zawsze robią to dobrowolnie. W dodatku korzystają z domowego prądu, wody, komputera i często nie otrzymują żadnego odszkodowania.

Ekonomiści z Deutsche Bank w Niemczech uważają, że zdalni pracownicy powinni płacić wyższe podatki, ponieważ taki wybór hamuje gospodarkę. Prezydent Konfederacji Biznesu Litwy mówi, że pomysł brzmi jak utopia.

„Jest wiele argumentów, zaczynając od środowiskowego. Praca zdalna przyczynia się do zmniejszenia konsumpcji i zanieczyszczenia środowiska, a być może nawet do lepszego stanu psycho-emocjonalnego. Nie sądzę, żeby po pandemii wszyscy zdecydowali, że chcą zostać w domu” – komentuje Andrius Romanovskis, prezydent Konfederacji Biznesu Litwy.

Według Mauricasa, opodatkowanie osób pracujących w domu nie jest nowym pomysłem. Taka opinia była już wcześniej wyrażana przez duże korporacje, np. Microsoft czy Google. Uważa się, że praca w domu może być mniej opłacana, zwłaszcza jeśli pracownicy mieszkają dość daleko od głównych biur.

„Jeśli ktoś pracuje w innym, mniejszym mieście, cena lub czynsz za nieruchomość jest znacznie niższa. Pracownicy oszczędzają, bo nie muszą iść do pracy i z pracy, mogą też przygotowywać posiłki w domu” – uważa Mauricas.

PODCASTY I GALERIE