Oficjalnie działać zaczyna terminal LNG w Kłajpejdzie

Zgodnie z przepisami o terminalu LNG, we środę, 3 grudnia, w Kłajpedzie zacznie działać terminal gazu skroplonego.

BNS
Oficjalnie działać zaczyna terminal LNG w Kłajpejdzie

Fot. BFL/Kęstutis Vanagas

W opinii ministra energetyki Rokasa Masiulisa terminal pompuje gaz w małych ilościach już od kilku tygodni. ,,Proces roboczy trwa. Jadę do Kłajpedy, żeby się przekonać, że wszystkie szczegóły zostały dopełnione, że wszystko jest na miejscu i że sukcesywnie wypełniliśmy rozporządzenie rządu’’ – w radiu publicznym mówił minister.

Zbudowany w przeciągu dwóch lat pływający terminal gazu skroplonego Independence, zawinął do Kłajpedy 27 października. Sam terminal dostarcza Litwie norweski koncern Hoegh LNG. Umowę najmu terminala podpisano wiosną 2012 r. po konkurencyjnym dialogu z trzema firmami. Najem ma potrwać 10 lat, z opcją późniejszego zakupu.

Indpendence ma prawie 300 m długości, a w czterech zbiornikach może pomieścić 170 tys. m sześc. LNG. W pierwszym roku działalności ma umożliwić sprowadzanie na Litwę do 1,5 mld m sześc. LNG rocznie (przy krajowym popycie rzędu 3 mld m sześc. rocznie), a docelowo – do 4 mld m sześc. rocznie. Na razie umowa zakupu LNG od koncernu Statoil pod kątem terminala opiewa na 0,54 mld m sześc. rocznie. To pojemność sześciu-siedmiu standardowych gazowców, jakie będą mogły przybijać do terminalu w Kłajpedzie.

Do tej pory jedynym dostawcą gazu na Litwę (podobnie jak pozostałych krajów bałtyckich) była Rosja. Terminal LNG w Kłajpedzie ma zmienić tę sytuację, a jednocześnie zapewnić podstawy dla powstania rynku gazu w krajach bałtyckich. Terminal – zgodnie z unijnym prawem – będzie w pełni dostępny dla stron trzecich. Litwini akcentują, że pobudzi to konkurencję.

Stroną handlową przedsięwzięcia zajmuje się spółka LitGas, utworzona przez państwowy koncern Lietuvos Energija oraz firmę Klaipedos Nafta. LitGas chce m.in działać na regionalnym rynku – dostarczać gaz ziemny klientom w krajach bałtyckich czy handlować samym LNG na niewielką skalę. Estonia zużywa obecnie ok. 700 mln m sześc., a Łotwa 1,7 mld m sześc. gazu rocznie, także pochodzącego w 100 proc. z Rosji.

Prócz handlu w obrębie krajów bałtyckich po wybudowaniu planowanego gazociągu Polska – Litwa oraz łącznika Tallin – Helsinki (planowany w latach 2018-2020), Litwa – poprzez terminal w Kłajpedzie – zyskałaby dostęp do rynku o rocznej konsumpcji przekraczającej 25 mld m sześc.
Independence ma być też ważnym argumentem w rozmowach z Rosjanami. W 2015 r. kończy się długoterminowy kontrakt na dostawy gazu na Litwę z Rosji, którego stronami są Gazprom i firma Lietuvos Dujos (udziałowcami w tej spółce są m.in. państwo i Gazprom). Nowy kontrakt będzie obowiązywał od 2016 r. Obecnie Litwa płaci Gazpromowi – na podstawie uzgodnionej w maju br. obniżki – ok. 375 dolarów za 1 tys. m sześc. Wcześniej było to ok. 488 dolarów.

PODCASTY I GALERIE