N. Mačiulis o ekonomicznych skutkach tranzytu do Kaliningradu: „Zero, absolutne”

Główny ekonomista Swedbanku Nerijus Mačiulis twierdzi, że sytuacja z tranzytem do Kaliningradu, kiedy Komisja Europejska (KE) zastosowała różne interpretacje tego, jak powinien przebiegać przepływ towarów, nie ma wpływu ani na lokalną, ani na międzynarodową gospodarkę.

lrytas.lt
N. Mačiulis o ekonomicznych skutkach tranzytu do Kaliningradu: „Zero, absolutne”

Fot. BNS/Irmantas Gelūnas

„Zero, absolutne. Zarówno dla Litwy, jak i dla handlu międzynarodowego jest bardzo dziwne, dlaczego poświęcono tu tyle uwagi i dlaczego poświęciliśmy tyle czasu na demonstrowanie, że nie mamy jednolitego stanowiska i jesteśmy w opozycji” – powiedział „Žiniu Radijas” N. Mačiulis w poniedziałek.

Zapewnia, że ​​tylko rosyjska propaganda mogła w tej sytuacji wygrać, a konsekwencje ekonomiczne są zupełnie niewidoczne.

„Ktoś na Litwie mógł zebrać dywidendy polityczne, ale to jest ruch polityczny, próba jednostronnego zastosowania surowszych sankcji, nie do końca zgodnych z ogólnym stanowiskiem Unii Europejskiej, ale konsekwencje gospodarcze są tutaj zupełnie nieistotne, nie warto o nich mówić” – powiedział ekonomista.

ELTA przypomina, że ​​17 czerwca po wejściu w życie unijnych sankcji Litwa ograniczyła tranzyt stali i czarnych metali do Kaliningradu. Jak twierdzą odpowiedzialne władze, ten zakaz przez litewskie władze transportu sankcjonowanych towarów do Kaliningradu opiera się na sankcjach UE, które były wprowadzone wiosną. Rosja uważała wówczas zawieszenie tranzytu do Kaliningradu za nielegalne i bezprecedensowe, grożąc odpowiedzią, która dotknie wszystkich mieszkańców Litwy.

Jednak w niedzielę, pomimo gróźb ze strony Rosji, zakaz przewidziany w pakiecie sankcji UE, który wszedł w życie 10 lipca, uniemożliwiając transport cementu, alkoholu i różnych towarów luksusowych z Rosji przez terytorium UE. Dzięki tej decyzji cement i alkohol nie będą mogły również dotrzeć do obwodu kaliningradzkiego tranzytem przez terytorium UE. Jak tłumaczą odpowiedzialni za decyzję rządzący politycy, zakaz opierał się na sankcjach UE, które zostały zaplanowane wiosną.

Rosja zareagowała na tak nałożone restrykcje, wyrażając oburzenie, a nawet groźby dla Litwy. Z kolei KE i niektóre państwa UE wyraziły opinię, że sankcje europejskie nie powinny być nakładane na tranzyt przez Litwę. W korytarzach dyplomatycznych mówiono, że taka decyzja pomoże złagodzić i tak już napiętą sytuację w regionie.

Jednak rząd Litwy nadal stoi na stanowisku, że nie ma potrzeby ogłaszania nowych wytycznych KE, ponieważ będą one tylko jeszcze bardziej zachęcać do agresywnego zachowania Rosji. Ponadto władze zapewniły, że już wiosną KE otrzymały wyjaśnienie, że zakaz wwozu towarów objętych sankcjami obejmuje również ich tranzyt przez Litwę.

Jednak w tę środę KE opublikowała wytyczne, zgodnie z którymi zezwoliła Rosji na transport koleją sankcjonowanych towarów do Kaliningradu przez terytorium UE, ale tranzyt będzie możliwy tylko wtedy, gdy towary te nie będą wykorzystywane do celów wojskowych.

KE wskazała, że ​​Litwa, która oddziela Rosję od Kaliningradu, będzie mogła jedynie zablokować tranzyt towarów podwójnego zastosowania, ale teraz Rosja będzie mogła transportować przez swoje terytorium inne sankcjonowane towary, w tym metal. Niemniej jednak tranzyt drogowy pozostaje zabroniony.

PODCASTY I GALERIE