„Mucha nie przeleci, co dopiero świnia”. Czy wieprzowina jest bezpieczna?

Schabowy na niedzielny obiad, kotlety wieprzowe w stołówce szkolnej, świńskie uszka jako przekąska do piwa - gusta kulinarne statystycznego mieszkańca Litwy są ściśle związane z wieprzowiną. Czy w związku z odkryciem na Litwie wirusa afrykańskiego pomoru świń spożywanie tego mięsa jest bezpieczne? Sprzedawcy, weterynarze i eksperci jednogłośnie przekonują, że tak.

Małgorzata Kozicz
„Mucha nie przeleci, co dopiero świnia”. Czy wieprzowina jest bezpieczna?

Fot. BFL/Tomas Urbelionis

W dziale mięsnym rynku Pod Halą dużo ludzi, mimo że to zwykły dzień pracy. Kupujący podchodzą, oglądają i szybko się decydują a to na kawał karkówki, a to na boczek czy schab. Nie wygląda, by ktokolwiek martwił się o bezpieczeństwo kupowanych produktów.

„Dziennie może jedna, dwie osoby zapytają, czy mięso jest sprawdzone pod względem wirusa pomoru świń. I zawsze potem kupują. Sprzedaż nie zmniejszyła się, zresztą ja dostaję mięso z rejonu kiejdańskiego, także nas zagrożenia nie dotyczą” – mówi Marija, sprzedawczyni z działu mięsnego Pod Halą.

Wirus nie jest groźny dla człowieka

„Kupowanie wieprzowiny w sklepach i na targach jest absolutnie bezpieczne. Wirus pomoru świń, zarówno afrykańskiego, jak i klasycznego, nie przenosi się na człowieka. Mięso wieprzowe nie wymaga specjalnej obróbki, można je spożywać po poddaniu tradycyjnej obróbce termicznej” – zapewnia także Gintautas Čereška, zastępca kierownika Wydziału Sanitarii Weterynaryjnej Państwowej Służby Żywności i Weterynarii.

W związku z odkryciem na Litwie wirusa pomoru świń służba weterynarii stosuje szereg środków prewencyjnych, mających zapobiegać rozprzestrzenianiu się choroby. Obowiązuje zaostrzona kontrola wywozu świń z rejonów olickiego, druskiennickiego, łoździejskiego, solecznickiego, trockiego i orańskiego. W rzeźniach, gdzie ubijana jest trzoda chlewna z wymienionych rejonów, odbywa się dodatkowa dezinfekcja przyjeżdżających i odjeżdżających pojazdów. Mięso jest dokładnie kontrolowane i po sprawdzeniu zostaje oznaczone specjalnym stemplem, który potwierdza, że ubite zwierzę było zdrowe.

„Jeżeli ktoś ma wątpliwości co do jakości i bezpieczeństwa sprzedawanego mięsa, może zadzwonić na bezpłatny całodobowy numer Służby Żywności i Weterynarii 8 800 40 403. Wszystkie przypadki są dokładnie sprawdzane” – informuje G. Čereška.

O chorobie pytają zwłaszcza kobiety

„Strachu nie ma, bardziej ludzie bali się ptasiej grypy. Owszem, jak tylko informacja o pomorze świń pojawiła się w mediach, było spore zainteresowanie. O chorobie pytali i sami sprzedawcy, i kupujący, zwłaszcza kobiety. Ludzie chcą mieć informację, ale nie odbija się to na wynikach sprzedaży” – mówi lekarz weterynarii z drugiego wileńskiego targowiska – Rynku Kalwaryjskiego, która nie chciała przedstawić się z nazwiska.

Kontrola wieprzowiny została ostatnio znacznie zaostrzona

Jak zapewnia, wraz z zarejestrowaniem na Litwie przypadków pomoru świń, kontrola wieprzowiny została znacznie zaostrzona.

„Już od szóstej rano przyjeżdżają do nas inspektorzy Państwowej Służby Żywności i Weterynarii i sprawdzają całą przywożoną produkcję mięsną. Wykroczeń do tej pory nie odnotowano. Dostawcy, a są to przede wszystkim rolnicy, przestrzegaj zaleceń odpowiednich służb. Wszystko jest dokumentowane, sprawdzane. Mucha nie przeleci, a co dopiero świnia” – żartuje specjalistka.

Jej zdaniem, zamieszanie wokół tej zwierzęcej choroby jest sztucznie rozdmuchiwane. „Na razie żadna świnia na Litwie nie padła od tej choroby, znaleziono tylko dzika który był nosicielem zarazy”.

Przedstawiciele dużych sklepów również przekonują, że litewska wieprzowina pozostaje absolutnie bezpieczna.

„Gdy pojawiła się informacja o pomorze świń, od razu zwróciliśmy się do dostawców wieprzowiny, żeby przedstawili gwarancje dotyczące środków prewencyjnych, jakie stosują dla zapewnienia bezpieczeństwa i jakości mięsa. Otrzymaliśmy zapewnienie, że zobowiązują się oni stosować wszystkie wymagane środki bezpieczeństwa. Obecnie skupujemy wieprzowinę z rejonów kowieńskiego, kiejdańskiego, poniewieskiego, pokrojskiego (Pakruojis), telszajskiego i radziwiliskiego (Radvilišklis)” – mówi kierownik departamentu PR sieci handlowej IKI Andrius Petraitis.

Według niego popyt i sprzedaż wieprzowiny w sklepach tej sieci w związku z pomorem świń nie uległy zmianie.

PODCASTY I GALERIE