Masiulis: Potrzebne niezależne badanie reaktora w Ostrowcu

Po tym, jak rosyjska spółka Rosatom ogłosiła, że wskutek incydentu na budowie elektrowni atomowej w Ostrowcu reaktor nie został uszkodzony, minister energetyki Litwy podkreśla, że w tej sprawie potrzebne jest niezależne badanie.

zw.lt
Masiulis: Potrzebne niezależne badanie reaktora w Ostrowcu

Fot. BFL-Andrius Ufartas

„Zanim nie zostanie przeprowadzona dogłębna ocena szkód, nie może być mowy o dalszych pracach montażu korpusu. Wnioski i zapewnienia Rosatomu, które ukazały się ostatnio, nie mogą być traktowane poważnie. Spółka sama wyprodukowała reaktor, dlatego nie leży w jej interesie obiektywne zbadanie wyrządzonych szkód. Przecież na początku w ogóle zaprzeczano, że taki incydent miał miejsce” – w komunikacie cytowany jest minister Rokas Masiulis.

Zdaniem ministerstwa niezależni eksperci powinni ustalić, czy w czasie incydentu spadł tylko zewnętrzny korpus, czy znajdowały się w nim także konstrukcje wewnętrzne reaktora. Jeżeli spadł tylko metalowy cylinder, ewentualne defekty powinny być zbadane ultradźwiękiem.

W przeciwnym razie, jeżeli w czasie upadku w korpusie znajdowały się także konstrukcje wewnętrzne, mogła zostać uszkodzona geometria reaktora – wskazuje ministerstwo. Dlatego pojawia się prawdopodobieństwo, że w przyszłości podczas pracy reaktora i rozszczepiania jąder energia będzie wytwarzana nierównomiernie. Z tego powodu w niektórych miejscach reaktora może się tworzyć wyższa temperatura, nie przewidziana w specyfikacji technicznej, co może doprowadzić do awarii. W takim wypadku potrzebny jest nowy agregat.

„Aby rozwiać wszelkie wątpliwości, takie badanie powinno być bezstronne, dlatego strona białoruska powinna zaprosić jak najwięcej niezależnych ekspertów i instytucji” – przekonuje Rokas Masiulis.

PODCASTY I GALERIE