Litwa szantażuje Orlen: Ochronę terminalu w Butyndze przejmie państwo

Ochronę terminalu naftowego może przejąć państwo, jeśli właściciel obiektu koncern Orlen nie wyciągnie wniosków z incydentu z jachtem, do którego doszło w minioną sobotę – oświadczył szef MSW RL Tomas Žilinskas.

zw.lt
Litwa szantażuje Orlen: Ochronę terminalu w Butyndze przejmie państwo

Fot. BFL/Vladimiras Gulevičius

„Sądzę, że jeżeli Orlen wyciągnie odpowiednie wnioski i wzmocni ochronę, to wówczas wszystko będzie dobrze. Jednak jeśli Orlen myśli, że po tym incydencie nadal jest wszystko dobrze, to wówczas warto zastanowić się, czy właściciel może zapewnić odpowiednią ochronę” – powiedział BNS minister.

Zdaniem Žilinskasa ochroną mogłaby zająć się Publiczna Służba Ochrony, która chroni również inne ważne obiekty w kraju.

Minister odnotował, że przed kilkoma laty resort zaproponował Orlenowi przejęcie ochrony terminala, ale koncern odrzucił propozycję. Obecnie ochroną zajmuje się prywatna spółka, chociaż jest to obiekt o znaczeniu strategicznym dla państwa.

W miniona sobotę pijany obywatel Niemiec staranował jachtem tankowiec, który zacumował przy terminalu w Butyndze. Jacht niepostrzeżenie zbliżył się do terminalu i uderzył w tankowiec. Straż graniczna, która zauważyła nieproszonego gościa znalazła właściciela jachtu, obywatela Niemiec na pokładzie śpiącego. Obywatel Niemiec miał 1,5 promili alkoholu we krwi.

W Butyndze znajduje się terminal naftowy rafinerii ropy naftowej w Możejkach. Od końca lipca 2006, kiedy Rosja przerwała dostawy ropociągiem Przyjaźń, jest to jedyne źródło dostaw ropy naftowej do tego zakładu.

PODCASTY I GALERIE