Litwa nie chce kupować energii z białoruskiej i kaliningradzkiej elektrowni

Energia elektryczna z budowanych w sąsiedztwie elektrowni atomowych na Białorusi i w Obwodzie Kaliningradzkim nie będzie kupowana, stanowisko Litwy w tej kwestii jest stanowcze – oświadczył minister spraw zagranicznych Linas Linkevičius.

BNS
Litwa nie chce kupować energii z białoruskiej i kaliningradzkiej elektrowni

Fot. BFL/Vygintas Skaraitis

„Naprawdę nie mamy zamiaru kupować energii z niebezpiecznych źródeł. Wysuwamy także żądania, aby budowa elektrowni w Ostrowcu przebiegała zgodnie z międzynarodowymi normami i prawem. Jeżeli argumenty i krytyka Litwy nie wyglądają przekonująco, to została także wypowiedziana krytyka organizacji międzynarodowych. Nasze żądania będą bardzo kategoryczne i bez żadnych ustępstw” – powiedział minister.

Jego zdaniem, jeżeli sąsiednie kraje poprą Litwę, taki głos będzie lepiej słyszalny. Minister podkreślił jednak, że Białoruś rozpoczyna bardziej konstruktywną współpracę z Litwą.

Minister energetyki Litwy Rokas Masiulis kwestię importu problemów związanych z elektrowniami na Białorusi i w Obwodzie Kaliningradzkim w najbliższym czasie omówi z ministrami sąsiednich krajów. W czwartek podczas spotkania z ministrem Estonii Masiulis będzie rozmawiał o możliwościach zablokowania energii z niezwerfykowanych źródeł. Następnie odbędą się spotkania z ministrami Polski i Finlandii.

PODCASTY I GALERIE