Gospodarka
Antoni Radczenko

Grużewski: Obecny model socjalny już nie działa

Dostosowując się do globalnych wymogów gospodarczych rynek pracy ma być bardziej elastyczny. Tak, jak zakłada nowy model socjalny – sądzi Bogusław Grużewski, dyrektor Instytutu Pracy i Badań Socjalnych.

Nowy model socjalny przygotowany przez rząd i który zakłada znaczną liberalizację Kodeksu Pracy ma zaciekłych przeciwników. W tym również posłów AWPL. „AWPL jest przeciwna nowemu modelowi socjalnemu, sprzeciwiamy się liberalizacji stosunków pracy. Powstają pytania, dlaczego właśnie dzisiaj liberalizujemy prawo pracy? Po co potrzebna jest zmiana Kodeksu Pracy?” – oświadczył podczas poniedziałkowej konferencji w Sejmie Zbigniew Jedziński.

Piątkowy protest ,,Przeciwko bezprawnej polityce socjalnej i oświatowej”  pod siedzibą rządu w dużym stopniu dotyczył tej problematyki. Zdaniem polityków AWPL nowy model socjalny uderzy przede wszystkim w społeczeństwo.

Sytuacja się zmienia

Bogusław Grużewski jest odmiennego zdania. Naukowiec sądzi, że zmiany są konieczne, ponieważ rynek pracy się zglobalizował. System gospodarczy nie może funkcjonować tak, jak to było dotychczas. „Z jednej strony są zmiany gospodarcze, które dotyczą nie tylko Litwy, to są światowe standardy. Litwa jest częścią tych zmian. Z racji wprowadzenia systemów globalnych dotyczących konkurencji, to oczywiście system gospodarczy staje się bardziej elastyczny. Automatycznie zwiększa się elastyczność stosunków pracy oraz elastyczność zatrudnienia” – wyjaśnił Grużewski.

Dyrektor instytutu jest przekonany, że trzeba zwiększać gwarancje dotyczące zatrudniania. „Sam stosunek człowieka z miejscem pracy staje się bardziej elastyczny. Jeśli tak się staje, to sztuczne podtrzymywanie gwarancji miejsca pracy jest nieefektywne. Trzeba zwiększać gwarancje zatrudnienia, czyli doprowadzić do sytuacji by osoby, które straciły pracę, jak najszybciej mogłyby znaleźć nową” – podkreślił naukowiec.

Gwarancje nie działają

Zdaniem Grużewskiego zmiany na rynku pracy zachodzą samoistnie i wcześniejsze gwarancje prawne stają się powoli „pustymi sloganami”. „Wychodząc z założeń teoretycznych oraz analizując zmiany na rynku pracy w Unii Europejskiej i na samej Litwie, to już dzisiaj te stosunki są elastyczne. Formalne gwarancje, które istnieją, często po prostu są nietolerowane. Większość osób zwolnionych na Litwie w czasie kryzysu, było zwolnionych bez żadnych zasiłków. Chyba w 80 proc. wypadków wypowiedzenia były dokonane na podstawie porozumienia obu stron. Więc po co są gwarancje na papierze, których nikt nie stosuje? Trzeba starać się, aby prawo było zbliżone do rzeczywistości i prawo ma być wykonywane, a nie deklarowane” – dodał dyrektor instytutu.

Inwestycje, inwestycje, inwestycje

Ważną rzeczą jest zwiększenie atrakcyjności inwestycyjnej naszego kraju. Grużewski podkreślił, że pod względem przyciągania inwestycji Litwę wyprzedziły kraje znacznie mniejsze, jak Łotwa, Estonia czy Słowenia. Inwestycji zagranicznych nie da się przyciągnąć, jeśli stosunki pracy nie zostaną uelastycznione. „Właśnie ten model ma takie założenia. Z jednej strony są uelastyczniane stosunki pracy, z drugiej zwiększa się zakres usług oferowanych przez giełdę pracy. Zakłada większe możliwości szkolenia się. Zakłada indywidualne podejście do osoby bezrobotnej, żeby nie były to tylko kursy grupowe, ale również takie, aby osoba mogła zdobyć dodatkowe doświadczenie. Nowy model podąża w tym kierunku, aby osoba bezrobotna, jak najszybciej odnalazłaby się w nowej sytuacji” – stwierdził ekonomista.

Model – jako instrument

Grużewski sądzi, że nowy model socjalny, jest tylko pewnym narzędziem dostosowania się Litwy do globalnej gospodarki. „Ten model nie jest instrumentem ostatecznym. Uregulowania stosunków pracy są potrzebne właśnie wtedy, kiedy są inwestycje, jest praca i rozwój gospodarczy. Model został opracowany zakładając, że będzie wzrost gospodarczy. Więc pierwszym i najważniejszym aktem tego całego przedstawienia, to są inwestycje. Gdyby inwestycje się zwiększyły, to ten model zacząłby lepiej pracować i można byłoby zobaczyć rezultaty. Model bezpośrednio nie gwarantuje inwestycji, po prostu bardziej uefektywnia i uatrakcyjnia zatrudnienie” – wytłumaczył litewski ekonomista.

Grużewski w projekcie rządowym widzi również mankamenty. „Inny element, który jest niedostatecznie dopracowany, to są wynagrodzenia. Trzeba powiązać ogólny dochód lub obrót w konkretnej instytucji z funduszem płac. Muszą być wypracowane pewne normy. Bo dzisiaj na Litwie mamy taką wolną amerykankę, że sam pracodawca ocenia, ile ma zarabiać pracownik. Od wielu lat Litwa jest w dziesiątce krajów, w których system wynagrodzeń jest najbardziej elastyczny. Jednak mamy z tego mało korzyści. Estonia nas wyprzedza o kilka miejsc, ale tam są prawie dwukrotnie większe zarobki, chociaż potencjalnie mają słabszą gospodarkę niż my. Oni potrafili przy liberalnych stosunkach pracy zapewnić wyższe wynagrodzenia. Litewski system wynagrodzeń jest bardzo lubiany przez pracodawców, ale nie korzystny dla społeczeństwa” – skomentował Grużewski.

„W jednym zakładzie ma być zróżnicowany system płac. Te zróżnicowanie ma być uargumentowane. Moim zdaniem nie może być stałego wynagrodzenia etatowego. Trzeba ciągle patrzeć i analizować, każdy powinien mieć część zmienną wynagrodzenia, która motywowałaby pracownika do dalszej pracy” – wyjaśnił Grużewski.

Bogusław Grużewski jest znanym litewskim ekonomistą. Od 2005 r. jest dyrektorem Instytutu Pracy i Badań Społecznych. W latach 1991–1992 pracował jako doradca w Ministerstwie Opieki Społecznej. Był konsultantem Banku Światowego na Litwie (1992–1994) i Łotwie (1993). W latach 2004–2006 był ekspertem biura Międzynarodowej Organizacji Pracy dla Europy Środkowo-Wschodniej.


Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!