Czesi bezprawnie kontrolują polską żywność?

Działania czeskich służb kontrolnych w stosunku do polskiej żywności są niedopuszczalne - mówił minister rolnictwa Marek Sawicki we wtorkowej rozmowie z szefem resortu Czech Marianem Jureczką. Jak zapewnił Jureczka, instrukcja ws. kontroli została przygotowana bez jego wiedzy.

PAP
Czesi bezprawnie kontrolują polską żywność?

Sawicki odniósł się do wydania przez Czechów specjalnej instrukcji o nadzwyczajnych kontrolach żywności importowanej z Polski. Podkreślił, że działania czeskich służb naruszają podstawowe normy europejskiego, wzajemnego zaufania w relacjach wewnątrz UE – poinformowało we wtorek w komunikacie ministerstwo rolnictwa.

Podczas rozmowy Jureczka powiedział Sawickiemu, że instrukcja została przygotowana bez jego wiedzy. Zobowiązał się przesłać do Polski dane o kontrolowaniu w Czechach żywności sprowadzanej z całej UE i zapewnił, że poziom kontroli polskiej żywności jest zdecydowanie mniejszy niż z pozostałych państw.

Czeski minister poprosił też Sawickiego o rozmowę podczas najbliższego posiedzenia unijnej rady ministrów ds. rolnictwa. Spotkanie odbędzie się 15 grudnia br. w Brukseli.

Relacjonując czeskiej agencji CTK swą rozmowę z Sawickim, Jureczka poinformował, że obiecał przesłać do środy rano polskiemu ministrowi raport dokumentujący, że przy kontrolowaniu importu żywności w związku z rosyjskim embargiem nie dyskryminowano dostawców z Polski.

„Ponownie wyjaśniłem mu, że ten dokument, o którym wczoraj mówił w swych wystąpieniach medialnych, jest naprawdę wyrwany z kontekstu. Do jutra rana dostarczę mu informację o tym, w jaki sposób nasze organy nadzorcze postępowały od miesiąca sierpnia do dzisiejszych dni” – mówił Jureczka.

Według niego materiał ten pokaże, że Republika Czeska nie podjęła celowej kampanii przeciwko polskiej żywności, a organy nadzorcze, na podstawie oceny potencjalnego ryzyka, monitorowały te towary, które zamiast na rynek rosyjski skierowano do sprzedaży w UE. Wobec tych towarów istniało podejrzenie, że nie muszą spełniać wymogów dotyczących jakości i oznaczeń, które są różne w Rosji i UE – zaznaczył czeski minister.

„Zobaczy, że w tej sferze handlu nie obciążano polskich towarów kontrolami większymi niż w przypadku innych państw” – dodał Jureczka.

Specjalna instrukcja, którą otrzymały czeskie służby, wydana przez dyrektora Departamentu Kontroli Laboratoryjnej i Certyfikatów Państwowej Inspekcji Rolnej w Czechach Jindrzicha Pokorę, zaleca szczególnie dokładne kontrolowanie artykułów spożywczych pochodzących z Polski. Została ona wydana w związku z zakazem importu do Rosji żywności z UE. Wymienione są w niej konkretne towary, na które inspektorzy mają zwrócić szczególną uwagę, m.in.: owoce i warzywa (w szczególności jabłka), mięso i wyroby mięsne, mleko i nabiał, ryby oraz ich przetwory.

Instrukcja określa też konkretne parametry, jakie powinny być sprawdzane w każdej grupie produktów i wskazuje konkretne osoby odpowiedzialne za przeprowadzanie analiz laboratoryjnych w Pradze i Igławie (Jihlavie).

Akcja nadzwyczajnej kontroli polskich produktów została opatrzona również specjalnym kodem (Z21), który ma być używany przez inspektorów w czasie wykonywania pracy.

„Od dawna iskrzyło z Czechami. To jest spowodowane m.in. względami politycznymi. Jeden z ważnych polityków postanowił, że wyprze świetnej jakości polską żywność z czeskiego rynku. Podjęliśmy w tej sprawie stosowne działania” – mówił w poniedziałek dziennikarzom w Warszawie szef resortu gospodarki Janusz Piechociński.

W poniedziałek wieczorem specjalne oświadczenie wydał rzecznik Państwowej Inspekcji Rolnej Pavel Koprziva. Potwierdza on autentyczność instrukcji, ale zarzuca polskim mediom, że zdania dotyczące kontroli polskich produktów były wyrwane z kontekstu.

Czechy są trzecim co do wielkości odbiorcą naszej żywności. Wartość eksportu do Czech za trzy kwartały tego roku osiągnęła ok. 1 mld euro.

Polskie artykuły spożywcze od przeszło dwóch lat spotykają się w Czechach z dyskryminacją i fałszywymi oskarżeniami. Do tej pory otwartą walkę z polskimi rolnikami prowadzili przede wszystkim czescy producenci żywności oraz jednoczące ich organizacje. Z kolei resort rolnictwa oficjalnie starał się zachować bezstronność.

PODCASTY I GALERIE