8 katalizatorów światowego kryzysu ekonomicznego

Jeszcze nie zapomnieliśmy negatywnych emocji, przejść i nauczek poprzedniego kryzysu, a nowy jest oczekiwany niebawem. Według Centrum Konkurencyjności Światowej przy jednek z najbardziej uznanych na świecie szkół zarządzania - Instytucie Rozwoju Zarządzania (Institute for Management Development w Szwakcarii), możemy spodziewać się nowych perturbacji ekonomicznych od kwietnia 2015 roku do marca 2016. 

vz.lt
8 katalizatorów światowego kryzysu ekonomicznego

Fot. BFL/Tomas Urbelionis

Główną przyczyną jest zaniedbanie niektórych zjawisk społecznoekonomicznych, których skutki dla ekonomii światowej mogą być bardzo bolesne.

Według dyrektora Centrum, p. Arturo Brisa, gospodarki większości krajów obecnie odradzają się po ostatnich zajściach, aczkolwiek zbyt często nie zostają wyciągnięte prawidłowe wnioski i brakuje przygotowania do kolejnego kryzysu. Chociaż i tak wiadomo, że on nastąpi.

Osiem zjawisk społecznoekonomicznych, które możliwe mogą sprzyjać nowemu kryzysu ekonomicznemu i które podaje Centrum, to:

1. Hossa na rynku akcji. W ubiegłym roku wartość akcji wzrastała w dużej mierze bezpodstawnie. W pewnym momencie ta „bańka“ pęknie. Wyniki działalności gospodarczej spółek w pierwszej kwarcie 2014 r. zniechęciły analityków, ponieważ pokazane zyski miały duże rozbieżności z oczekiwaniami na rynkach. Gdyby rynek akcji wrócił bądź dostosował się do realnej wartości akcji, powiązanej z wynikami działalności spółek, ceny akcji powinny spaść o 30-35 procent.

2. Szara strefa bankowości Chin. System, którego negatywne skutki w światowym sektorze bankowym mogą być bardzo bolesne i szerokie w swojej skali, jest powiązany z zadłużaniem się chińskich instytucji publicznych. Instytucje te działają w otoczeniu absolutnie niekonkurencyjnym. Ponadto ich wyniki i wskaźniki działalności nie są odpowiednio oszacowywane i oceniane. Jeżeli to zjawisko upadnie, pod zagrożeniem może stanąć system bankowości globalnej.

3. Kryzys energetyczny. Swoiste nieszczęście w szczęściu. USA, które obecnie jest największym światowym producentem ropy naftowej i gazu, po rozpoczęciu eksportu danych surowców, może wywołać kryzys geopolityczny. Bowiem w takim wypadku na światowych rynkach poczuje się zagrożona Rosja, której wpływy z eksportu wymienionych surowców stanowią 3/4 budżetu państwowego. Rozpoczęcie eksportu przez USA pozwoliłoby im na zwiększenie kontroli cen i swoich wpływów na takie państwa jak Wielka Brytania, Indie i Japonia.

4.     Jeszcze jedna hossa na rynku nieruchomości. Obecnie duży popyt odnotowuje się w Brazylii, Chinach, Kanadzie i Niemczech. Całkiem możliwym jest fakt, że sformuje on nowe „bańki“, które prysną. Przyczynami ku temu mogą być polityka kredytowa, która w wyżej wymienionych państwach jest dość liberalna, i wzrost cen, który przerasta podstawowe czynniki, stymulujące wartość nieruchomości.

5.     Kryzys rankingów kredytowych. Spółki światowe mają ogromne zadłużenia i ranking kredytowy BBB (lower medium rating, czyli niższy ranking inwestycyjny) stał się normą. W wypadku, gdyby rankingi stanowiły o możliwości plajty, przy oprocentowaniu 2 procent rocznie, połowa spółek rynkowych w ogóle by zniknęła. W USA z rankingiem AAA (prime, czyli najwyższy poziom bezpieczeństwa) pozostały jedynie trzy spółki: ExxonMobile, Microsoft i Johnson & Johnson.

6.     Wojny i konflikty zbrojne. Na całym świecie, z wyjątkiem części Europy i USA, trwają wojny, wojenki i konflikty zbrojne, które bezpośrednio wpływają na rynki. Takie incydenty, jak na przykład w Ukrainie, mogą spowodować załamanie i zagładę rynku nawet w wypadku nie przekształcenia konfliktu w wojnę regularną.

7.     Wzrastające ubóstwo. Fakt pozostaje faktem i na ziemi biedni stają się coraz bardziej biedniejsi. Taki stan rzeczy prowokuje konflikty na tle równości socjalnej w państwach o niskim poziomie rozwoju. Z kolei większe lub mniejsze konflikty nie pozwalają na rozwój, w danym kraju, innowacji i gospodarki ogólnej. Co znowuż stanowi nie lada zagrożenie dla gospodarki danego kraju.

8.     Gotówka i hiperinflacja. Nadwyżka gotówki, którą zgromadziły banki centralne i business, może zaszkodzić znacznie bardziej gospodarce aniżeli sobie wyobrażamy. Centralny Bank Europejski pożycza pieniądze instytucjom finansowym, które z kolei depozytują bądź lokują je z powrotem w CBE. I tak to wadliwe koło się zatacza. Dzisiaj zgromadzone nadwyżki pozwalają Google kupić pakiet kontrolny Irlandii, zaś Microsoft mógłby się postarać o ponad 50 procent Singapuru.

* 8 naujos ekonominės krizės scenarijai

PODCASTY I GALERIE