Bezpieczeństwo
PAP

W PE o agresywnej polityce Rosji na Bałtyku i rosnącym znaczeniu żeglugi w Arktyce

Zachód musi się przeciwstawić agresywnej polityce Rosji w Europie, w tym na Morzu Bałtyckim, musi też zaangażować się w stworzenie nowych przepisów prawa międzynarodowego dotyczących Arktyki, w której Rosja jest coraz aktywniejsza – przekonywali uczestnicy konferencji w PE.

Współorganizatorką brukselskiej konferencji, poświęconej bezpieczeństwu na morzach i ocenach oraz gospodarce morskiej, była europosłanka Anna Fotyga (PiS).

„Problemy, z którym się stykami, są pochodną skali żeglugi, z jaka mamy obecnie do czynienia na świecie. Skala ruchu transportowego na morzach i ocenach na świecie jest ogromna. W efekcie incydentów, konfliktów, spaw związanych z konkurencją, może być więcej. W tym wszystkim dochodzi do prób zawłaszczania przestrzeni morskiej” – powiedziała Fotyga.

Jednym z gości konferencji był gen. Frederick Benjamin Hodges z Centre for European Policy Analysis, który dowodził oddziałami amerykańskimi w Iraku i Afganistanie. Zaprezentował w jego ocenie najważniejsze, newralgiczne obszary morskie na świecie – Morze Południowochińskie, Morze Arktyczne i Morze Czarne.

W przypadku tego pierwszego, jak zauważył, rywalizacja o ten akwen między Chinami, Filipinami, Wietnamem i Malezją ma duże znaczenie nie tylko dla Azji, ale również dla Europy, ze względów handlowych – przekonywał.

Topniejące lody w Arktyce powodują tymczasem, że ruch statków przez ten akwen staje się łatwiejszy, a jednocześnie Rosja uważa, że jest to obszar jej wpływów i że każdemu statkowi, który go pokonuje, musi towarzyszyć rosyjski lodołamacz. „Jest to sprzeczne z prawem międzynarodowym i trzeba temu się przeciwstawić” – wskazał.

Podkreślił, że działając w regionie Morza Czarnego Rosja nie chce rozpętać konfliktu z NATO, ale często stosuje przemoc wobec Ukrainy, okupując Krym czy poprzez budowę mostu w Cieśnienie Kerczeńskiej. Jego zdaniem świat Zachodu powinien też temu się sprzeciwić.

Zupełnie innym wyzwaniem – jak powiedział – jest Morze Bałtyckie, na którym Rosja też jest aktywna, a gdzie NATO dysponuje środkami do prowadzenia kontroli morskich.

„Jeśli będziemy współpracować, dobrze współpracować, ryzyko konfliktu będzie mniejsze” – podsumował Hodges.

Były minister spraw zagranicznych Finlandii Timo Juhani Soini podkreślił, że w przypadku Ukrainy reakcja Rosji był szybka, a Zachodu bardzo wolna. „Rosja zawsze rozbuja statek, ale jeśli nie ma na to żadnej reakcji, to działa dalej” – powiedział. Zaznaczył, że dlatego w tym kontekście właściwe jest dążenie do wydatkowania 2 proc. PKB na obronność w ramach NATO. Podkreślił też, że Europa jest zaineresowana obecnością wojskowa USA na jej terytorium.

Jak dodał, jest przekonany, że w Arktyce pojawią się nowe szlaki transportowe. W tym kontekście, jak mówił, obecnie brakuje regulacji międzynarodowych. Zaznaczył, że te przepisy powinny tworzyć kraje arktyczne i porozumieć się w tej sprawie z Chinami, bo istnieje niebezpieczeństwo militaryzacji tego regionu.

Peter Brookes z Heritage Foundation mówił o problematyce Zatoki Arabskiej, gdzie znajdują się ogromne złoża ropy. Zaznaczył, że w tym regionie niezwykle ważna jest cieśnina Ormuz – ze względów handlowych, energetycznych i bezpieczeństwa. „20 proc. ropy przechodzi przez Ormuz, podobnie jak jedna trzecia handlu gazem skroplonym” – wyjaśnił.

Zwrócił uwagę, że Iran technicznie jest w stanie zakłócić żeglugę w tej cieśnienie, bo ma ku temu odpowiednie pociski. Ma również okręty podwodne, ciężkie torpedowce i drony. „Czy jednak zdecyduje się zamknąć cieśninę? Uważam, że nie, z uwagi na to, że jest to szlak ważny dla całego świata” – powiedział. Jednak, jak zaznaczył, aby ustabilizować sytuację w regionie potrzebne są działania dyplomatyczne i obecność militarna.

Prof. Bartłomiej Pączek, dziekan wydziału dowodzenia i operacji morskich Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni przekonywał, że obecnie mamy trzy główne obszary działalności człowieka na morzach – militarno-polityczne, gospodarcze i kulturowe. Zagrożeniami w tym sektorze są, według niego, m.in. łamanie prawa międzynarodowego, terroryzm, piractwo, rozprzestrzenianie się broni czy incydenty na szlakach morskich. Nowym obszarem są zagrożenia związane z cyberbezpieczeństwem.

Pączek mówił też o Rosji i prowadzonych przez armię tego kraju działaniach na Bałtyku. Przypominał, że Federacja Rosyjska wielokrotnie naruszała przestrzeń powietrzną czy morską innych krajów. To są przykłady, które pokazują, że Rosja chce udowodnić przewagę na Bałtyku, a także pokazać słabości Polski i republik bałtyckich – powiedział. Działania Rosji, jak zauważył, są przez nią interpretowane jako odpowiedź na działania NATO.

„Może to skutkować potencjalnym konfliktem, który mógłby być zagrożeniem dla szlaków morskich, jak również infrastruktury na obszarze lądowym i morskim” – ostrzegł.

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!