Politolog G.Česnakas: jeszcze nigdy w najnowszej historii Litwy nie byliśmy tak bezpieczni

Przesmyk suwalski często jest nazywany piętą achillesową krajów bałtyckich, ale dr Giedrius Česnakas z Litewskiej Akademii Wojskowej zauważa, że nigdy w najnowszej historii Litwy nie byliśmy tak bezpieczni. Naukowiec twierdzi, że w dużym stopniu na sytuację ma wpływ Polska, która jest największą potęgą wojskową w Europie Środkowo-Wschodniej.

15min.lt
Politolog G.Česnakas: jeszcze nigdy w najnowszej historii Litwy nie byliśmy tak bezpieczni

Fot. BNS/Žygimantas Gedvila

Polska – gwarantem bezpieczeństwa Europy Wschodniej

Zapytany przez 15min.lt Česnakas zauważył, że Polska jest największą potęgą wojskową w Europie Środkowo-Wschodniej i najważniejszym forpostem NATO we wschodniej flance. Posiadająca największe siły lądowe i powietrzne. Polska, jak twierdzi, jest najważniejszym państwem zapewniającym bezpieczeństwo wojskowe Litwy i krajów bałtyckich.

„Warszawa – podkreśla naukowiec – przeznacza 2 proc. PKB na obronę i zamierza do 2026 roku przeznaczyć 47 mld dolarów na odnowienie techniki wojskowej i uzbrojenia. Warszawa i Waszyngton uzgodniły, że Polska kupi 32 myśliwce nowej generacji F-35”.

Silna współpraca pomiędzy Polską a najważniejszym członkiem NATO – USA również wzmacnia bezpieczeństwo krajów bałtyckich. Warto przypomnieć, że Stany Zjednoczone Ameryki zdecydowały się na rozlokowanie sztabu dywizji na terytorium Polski. To oznacza, że do stacjonujących w Polsce 4 500 żołnierzy grup bojowych (eFP) dołączy jeszcze 1000 amerykańskich żołnierzy przetransportowanych z Niemiec.

„Pod względem geostrategicznym Polska jest bardzo ważna, by zachować łączność pomiędzy kontynentalną częścią NATO, a odizolowanym, pod względem wojskowym, regionem bałtyckim, ponieważ jest jedynym krajem, skąd drogą lądową mogą dotrzeć sojusznicy. Polska jest ważna do zachowania bezpieczeństwa przesmyku suwalskiego oraz pełni funkcję odstraszającą względem Rosji, która może wykorzystać siły stacjonujące w obwodzie kaliningradzkim” – dodaje naukowiec.

Mamy zgodne poglądy wobec wojskowego zagrożenia

Zapytany, czy w dziedzinie bezpieczeństwa Litwa i Polska współpracują na wystarczającym poziomie, Česnakas powiedział, że poglądy dotyczące zagrożenia wojskowego są w obu krajach zbieżne.

„Niedawno – wylicza naukowiec – Litwa kupiła wyprodukowany w Polsce przeciwlotniczy zestaw rakietowy Grom. W 2014 r. Polska, Litwa i Ukraina powołały do życia wspólną brygadę LITPOLUKRBRIG, której celem jest szkolenie ukraińskich żołnierzy i wzmacnianie współpracy międzypaństwowej. Polscy wojskowi i piloci uczestniczyli aż osiem razy w misjach Baltic Air Policing”.

Rozmówca 15min.lt zwraca uwagę, że oba kraje podpisały umowę dotyczącą afiliacji litewskiej i polskiej brygady w czasie pokoju do dowództwa Wielonarodowej Dywizji Północny-Wschód. Poza tym Warszawa dołączyła do zainicjowanego przez Litwę projektu, przywidującego powołanie cybernetycznych sił szybkiego reagowania. Natomiast w 2020 r. zaplanowano spotkanie w ramach Rady ministrów obrony Litwy i Polski.

„To oczywiste, że współpraca jest bardzo intensywna, głęboka – i co najważniejsze – szczera. Dwustronnym relacjom nie zaszkodziło nawet pewne ochłodzenie. Porozumienie w sprawie strategicznego bezpieczeństwa dowodzi, że kwestie techniczne są rozwiązywane. I chociaż brakuje ich we współpracy z innymi krajami, to Polska pozostaje partnerem godnym zaufania” – podkreśla Giedrius Česnakas.

Przesmyk suwalski, jak przesmyk Fuldy

Przesmyk suwalski jest nieodłącznym elementem w rozmowach o bezpieczeństwie Litwy i krajów bałtyckich. Zdaniem Česnakasa, to jedyny pas lądowy o długości 90 kilometrów, który łączy państwa bałtyckie z państwami NATO w Europie.

„Z jednej strony mamy zmilitaryzowany obwód kaliningradzki, z drugiej bliskiego sojusznika Rosji – Białoruś. Bez przesmyku suwalskiego pomoc krajom bałtyckim może przyjść tylko drogą morską, która jest niebezpieczna i krucha. Blokując porty krajów bałtyckich, ograniczając dojście do Morza Bałtyckiego oraz zamykając przesmyk suwalski, państwa bałtyckie stają się swoistą wyizolowaną wyspą. Właśnie dlatego tyle uwagi korytarzowi suwalskiemu poświęcają politycy i eksperci ds. obronności” – wytłumaczył rozmówca.

Czy przesmyk suwalski jest piętą achillesową, czy raczej strategiczną zaletą? Naukowiec twierdzi, że takie położenie geograficzne nie można zaliczyć do zalet, zwłaszcza, kiedy jest planowana obrona. W przypadku hipotetycznego konfliktu, zaznacza Česnakas, Rosja będzie starała się zabezpieczyć Kaliningrad przed izolacją i najpewniej wykorzysta do tego siły wojskowe, aby zamknąć korytarz i stworzyć most lądowy między Kaliningradem a Białorusią. Warto też pamiętać, że tego typu scenariusze Rosja testuje podczas ćwiczeń wojskowych.

„Przesmyk suwalski, pod względem wojskowym, jest porównywany do przesmyku Fuldy w Niemczech z czasów zimnej wojny, do obrony którego, poświęcono dużo sił i uwagi” – mówi.

Czy obecnie możemy czuć się bezpieczni, jeśli chodzi o przesmyk suwalski?Česnakas uważa, że tak, jeśli uwzględnimy notoryczne wzmacnianie sił wojskowych przez Litwę i Polskę, posiadając plany NATO obrony krajów bałtyckich, posiadając misję Baltic Air Policing oraz bataliony NATO stacjonujące na naszym terytorium.

„Sądzę, że jesteśmy najbardziej bezpieczeni w najnowszej historii Litwy. Litewscy wojskowi, dyplomaci i eksperci od obrony pracują, aby bezpieczeństwo było jeszcze większe” – dodaje naukowiec.

Artykuł powstał w ramach projektu „Perspektywa na Polskę”, realizowanego przez Polski Klub Dyskusyjny we współpracy z portalem 15min.lt przy wsparciu finansowym Orlen Lietuva.

PODCASTY I GALERIE