Macierewicz: Gruzja, Ukraina, Smoleńsk – skutki przyzwolenia na rosyjski imperializm 

W poniedziałek po godzinie 13, na pl. Piłsudskiego w Warszawie, rozpoczęła się uroczystość wręczenia awansów, a także wyróżnień żołnierzom i pracownikom wojska polskiego.

zw.lt
Macierewicz: Gruzja, Ukraina, Smoleńsk – skutki przyzwolenia na rosyjski imperializm 

Fot. PAP/Jakub Kamiński

Uroczystość odbywa się w ramach centralnych obchodów Święta Wojska Polskiego, przypadającego na 15 sierpnia. W uroczystości na placu Piłsudskiego bierze udział szef MON Antoni Macierewicz. Wręczonych ma zostać kilkaset awansów i odznaczeń.

„Spotykamy się w szczególnych okolicznościach towarzyszących najważniejszemu żołnierskiemu świętu. W przededniu 97. rocznicy Bitwy Warszawskiej” – mówił szef Sztabu Generalnego WP Leszek Surawski, witając zgromadzonych.

15 sierpnia przypada rocznica zwycięskiej bitwy w wojnie 1920 roku. Dzień ten został ogłoszony świętem Wojska Polskiego w 1923 r. i pozostawał nim do roku 1947. Później dzień wojska obchodzono 12 października w rocznicę bitwy pod Lenino, by upamiętnić udział w tej batalii dywizji im. Tadeusza Kościuszki. Od 1992 roku święto Wojska Polskiego ponownie jest obchodzone w połowie sierpnia.

Macierewicz: nie ma zwycięstwa bardziej doniosłego niż Bitwa Warszawska

Nie ma zwycięstwa bardziej doniosłego, o bardziej istotnych konsekwencjach dla Polski, Europy i świata niż Bitwa Warszawska – powiedział szef MON Antoni Macierewicz podczas poniedziałkowej uroczystości wręczenia awansów oraz wyróżnień żołnierzom i pracownikom Wojska Polskiego.

„To prawda: nie ma zwycięstwa bardziej doniosłego, o bardziej istotnych konsekwencjach dla Polski, Europy i świata, jak Bitwa Warszawska” – podkreślił, zwracając się do zebranych na pl. Piłsudskiego.

Jak zaznaczył minister, „właśnie dlatego – rozkazem ministra spraw wojskowych z 1923 r. rocznica zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej została uznana za święto Wojska Polskiego, ale przede wszystkim żołnierza polskiego, bo to jego bohaterstwo, jego poświęcenie, sprawiło, że Polska wtedy odzyskała niepodległość i po dzień dzisiejszy ją podtrzymuje i odbudowuje”. „To dlatego w rocznicę Bitwy Warszawskiej mam zaszczyt odznaczać i awansować nowe kadry Polski” – dodał.

Poniedziałkowa uroczystość odbywa się w ramach centralnych obchodów przypadającego na 15 sierpnia Święta Wojska Polskiego.

15 sierpnia przypada rocznica zwycięskiej bitwy w wojnie 1920 roku. Dzień ten został ogłoszony świętem Wojska Polskiego w 1923 r. i pozostawał nim do roku 1947. Później dzień wojska obchodzono 12 października w rocznicę bitwy pod Lenino, by upamiętnić udział w tej batalii dywizji im. Tadeusza Kościuszki. Od 1992 roku święto Wojska Polskiego ponownie jest obchodzone w połowie sierpnia.

Macierewicz do żołnierzy: wiem ile zrobiliście dla odbudowy siły armii

„Wiem, ile zrobiliście dla dobra służby, dla odbudowy siły polskiej armii, dla przywrócenia jej skuteczności działania. Dla zdolności współpracy z naszymi sojusznikami” – mówił minister.

Dodał, że jest dla niego szczególną satysfakcją i powodem do historycznej refleksji to, że wiele z sojuszniczych państw wsparło Polskę „w najgorszej chwili, w 1920 r.”. „Wsparło naszą śmiertelną walkę o niepodległość” – powiedział.

Szef MON skierował „szczególne podziękowania” do armii USA i do „naszych braci Węgrów”, którzy – jak mówił – nie bacząc wtedy na bojkot i sprzeciw innych narodów wspomogli armię polską „z wielkim bohaterstwem i determinacją”. Macierewicz dziękował też armiom i rządom Francji, Rumunii i Wielkiej Brytanii.

„Przede wszystkim wyrazy podziękowania chcę skierować wobec naszych braci ze Wschodu, wobec Ukraińców i Białorusinów, wobec Łotyszy i Estończyków. Tych wszystkich, którzy wtedy wraz z nami znaleźli się w największej potrzebie, wspierali naszą walkę, jak my później wspieraliśmy ich walkę o niepodległość” – dodał.

Polska nie posiadała armii zdolnej zapewnić bezpieczeństwo

„Naszym celem jest zbudowanie armii zdolnej samodzielnie powstrzymać zewnętrzny atak – aż do nadejścia skutecznej pomocy sojuszników”. Ale przede wszystkim pamiętamy o zobowiązaniach, jakie nakłada na nas konstytucja RP. Armia ma służyć obronie niepodległości Polski, bronić niepodzielności terytorium, zapewnić bezpieczeństwo i nienaruszalność granic” – mówił podczas uroczystości wręczenia awansów oraz wyróżnień żołnierzom i pracownikom Wojska Polskiego Macierewicz.

Ocenił, że przez wiele dziesięcioleci Polska takiej armii nie posiadała. „Kolejne rządy ani o tym nie myślały, ani nawet takiego celu przed sobą nie stawiały, a przecież to jest nasz obowiązek” – dodał.

W Warszawie musi stanąć kolumna chwały Wojska Polskiego

„Naród musi dać wyraz wielkości żołnierza polskiego, jego poświęceniu, jego chwale, jego determinacji, jego bohaterstwu” – mówił Macierewicz.

Szef MON podkreślił, że chce też, aby pomniki upamiętniające Bitwę Warszawską stanęły m.in. w Radzyminie i Ossowie. „Wszędzie tam, gdzie rozstrzygały się wówczas losy Polski i losy Europy” – mówił.

Zdaniem szefa MON, Wojsko Polskie jest najskuteczniejszym nośnikiem tradycji narodowej i niepodległościowej.

„Wiedzieli o tym żołnierze niezłomni, gdy odmówili złożenia broni przed sowieckim okupantem. Wiedzą o tym dziś ci oficerowie, ci żołnierze, którzy tę tradycję przywracają i kultywują, nadając jednostkom wojskowym sztandary oraz imiona bohaterów walki z komunistyczną okupacją” – zaznaczył.

Gruzja, Ukraina, Smoleńsk – skutki przyzwolenia na rosyjski imperializm

„Od lat obserwujemy narastającą agresję ze Wschodu. W 2008 roku została zaatakowana Gruzja, następnie Ukraina. Wojska rosyjskie zostały wprowadzone do Syrii, a Korea Północna wspierana przez Chiny i Rosję, przeprowadza kolejne próby atomowe i próby rakiet balistycznych, wymierzone wprost w naszego strategicznego sojusznika – Stany Zjednoczone” – mówił szef MON.

Dodał, że „nie sposób też przejść do porządku dziennego nad śmiercią w katastrofie smoleńskiej polskiej elity, w tym wszystkich dowódców rodzajów sił zbrojnych, z szefem sztabu generalnego, ale przede wszystkim z prezydentem RP Lechem Kaczyńskim na czele”.

Jego zdaniem, „badanie, śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej oddano w ręce rosyjskie, bo bano się prawdy, bano się wyników wiarygodnego dochodzenia”. „Tak jak zakazano otwierać trumny, bo było wiadomo jaki obraz tragedii ówczesnej pokażą” – powiedział.

Dodał, że „nie wolno zapomnieć o losie 300 obywateli Holandii zestrzelonych nad Ukrainą przez rosyjską rakietę”. „W obu wypadkach tropy prowadzą do Moskwy i w obu wypadkach zachowanie Rosji w tych sprawach pokrywa się z systematycznym planem terytorialnej agresji, rozwijanej od lat i wymierzonej w bezpieczeństwo i ład pokojowy w Europie” – ocenił Macierewicz.

PODCASTY I GALERIE