Lucas: Został rozwiany mit, że kraje bałtyckie są „drugorzędnymi” członkami NATO

Opóźnione, niewłaściwe i nieaktualne - w ten sposób redaktor naczelny pisma "The Economist" Edward Lucas ocenia reakcję Zachodu na zagrożenia ze strony Rosji. Przyznaje jednak, że działania, które zostały podjęte, są w pewnej mierze efektywne.

zw.lt
Lucas: Został rozwiany mit, że kraje bałtyckie są „drugorzędnymi” członkami NATO

Fot. BNS/Erikas Ovčarenko

„Warto odnotować, że taktyka wojny informacyjnej, którą Kreml wykorzystal w Ameryce, jest tylko jedną z części jego arsenału. Rosja dawno wykorzystuje cały szereg innych taktyk wobec swoich wrogów: rozpoczynając od wojennego zastraszania, kończąc na naciskach gospodarczych, nadużyciach w systemie prawnym, atakami cybernetycznymi i burzeniem reżimu” – pisze Lucas.

Jego zdaniem największe zaniepokojenie wzbudza to, że reakcja Zachodu, mimo iż godna pochwały, jest opóźniona.

„NATO obudziło się i podjęło działania w krajach bałtyckich i Polsce. Stworzyło plany na wypadek nieprzewidzianej sytuacji, rozlokowało w tym regionie siły i regularnie organizuje ćwiczenia. W ten sposób zostało zmniejszone zagrożenie niespodziewanym i udanym atakiem rosyjskim. Został też rozwiany mit, że wschodnie sojuszniczki są „drugorzednymi” członkami NATO, których Sojusz nie zamierza bronić” – podkreśla publicysta.

PODCASTY I GALERIE