Bezpieczeństwo
Małgorzata Kozicz

Čeponis: Stosunki polsko-litewskie są jednym z celów rosyjskiej propagandy

„Etapy wojny konwencyjnej zaczynają się i kończą, proces wojny informacyjnej jest nieprzerwany” - mówi starszy sierżant Tomas Čeponis z Departamentu Komunikacji Strategicznej Wojska Litewskiego. Ekspert od wojen propagandowych spotkał się z uczestnikami dorocznego seminarium dla dziennikarzy mediów regionalnych, zorganizowanego przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Litwy.

Wojny informacyjne, które mają na celu wywieranie wpływu na przeciwnika, a przez to osiągnięcie korzystnych dla siebie celów, są znane jeszcze z czasów starożytności – zauważa Čeponis. Dlaczego są stosowane?

„Jest to tańsze niż wojny konwencjonalne. Na machinę propagandową wydawane są ogromne pieniądze, są to jednak i tak mniejsze koszta, niż na przykład okrętów podwodnych, samolotów i innej techniki wojennej. W trakcie wojny informacyjnej większość społeczeństwa nie ma o niej pojęcia. Jeżeli korzystamy tylko ze środków informacyjnych, nie trzeba odbudowywać zagarniętych terytoriów przeciwnika, bo nie zostaną zniszczone w wyniku działań wojennych” – wymienia ekspert.

Wojsko Litewskie zaczęło badać objawy wojen informacyjnych, gdy Litwa przygotowywała się do wstąpenia do NATO. Wówczas w ramach przygotowań wojskowi musieli poznać mechanizmy oddziaływania psychologicznego. W trakcie okazało się, że podobne operacje psychologiczne, informacyjne, są stosowane również na terenie naszego kraju. W latach 2005-2007 nie było jednak „błogosławieństwa politycznego”, by mówić głośno o tych sprawach. Dopiero wojna w Gruzji w 2008 roku dostarczyła więcej konkretnych przykładów, a wydarzenia na Krymie, jak mówi starszy sierżant Čeponis, wielu osobom otwarły oczy.

„Właśnie publiczne mówienie o tych zjawiskach, mechanizmach, dzielenie się informacją jest bardzo ważne. W najbliższym czasie ani Litwa, ani NATO, ani Unia Europejska nie będą w stanie przeznaczyć takich środków na działania informacyjne, jak Rosja. Dlatego rozpowszechnianie informacji, uczenie ludzi rozpoznawania, analizowania, jest pewną formą obrony” – podkreśla Tomas Čeponis.

Jak mówi, ważnym zasobem ewentualnej obrony są zmotywowani i świadomi obywatele.

„Jacy ludzie dbają o przyszłość swojego kraju? Ludzie o nastawieniu obywatelskim, patriotycznym. Nie biorą się znikąd, sami musimy ich „wychować”. Podstawowym celem propagandy jest przecież sprawienie, by ludzie nie czuli się twórcami, gospodarzami swojego kraju. W momencie krytycznym tacy ludzie nie będą bronili ojczyzny” – mówi wojskowy.

Jako podstawowe cele manipulacji informacyjnych Rosji na Litwie Čeponis wymienia historię Litwy, Wojsko Litewskie, członkostwo Litwy w NATO, stosunki polsko-litewskie.

Inną retorykę stosuje się wobec docelowych odbiorców w Rosji, a inną poza jej granicami.

Na przykład mieszkańcom Litwy komunikowane są takie i podobne tezy: „NATO jest słabe, bezsensowne, członkostwo w Sojuszu jest dla Litwy szkodliwe”, „Litwini i Rosjanie to jeden naród, mieliśmy i będziemy mieli wspólną historię”, „Ramię w ramię walczyliśmy z Zachodem, ale nigdy przeciwko sobie”, „Litwini to pokojowo nastawiony naród rolników i rybaków”.

Tymczasem mieszkańcom Rosji wpaja się następujące stwierdzenia: „NATO jest silne, rozrasta się i stanowi podstawowe zagrożenie dla Rosji”, „Litwini są sługusami Ameryki, odwiecznymi wrogami Rosjan”, „Litwini to faszyści, naziści”.

Mimo pokutującego przekonania, że nie należy mieszać polityki z kulturą, starszy sierżant Čeponis podkreśla, że właśnie kultura jest bardzo skutecznym narzędziem propagandy – łatwiej wywierać wpływ na człowieka przez emocje, a nie myślenie analityczne.

„Jednym z przykładów są koncerty gwiazd rosyjskiej estrady, tradycyjnie organizowane w ważne dla Litwy daty historyczne – 13 stycznia, 16 lutego, 11 marca…Po tym, gdy media coraz więcej zaczęły pisać o tym schemacie, organizatorzy koncertów zazwyczaj przesuwają je o jeden lub dwa dni” – opowiada specjalista.

Ekspansja rosyjskiej kultury jest zauważalna nawet w telewizji. W 2007 roku rosyjska produkcja na kanałach litewskich stanowiła 80 godzin tygodniowo, w 2016 roku jest to już 151 godzina.

Jak przeciwstawiać się negatywnym wpływom informacyjnym wschodniego sąsiada?

„Ważna jest umiejętność rozpoznania propagandy, informowanie społeczeństwa o ewentualnych zagrożeniach i dążenie do poparcia w społeczeństwie, możliwie skuteczne eliminowanie propagandy, także za pomocą obowiązującego na Litwie prawa, motywowanie obywateli. Jednym z takich przykładów, do których warto się odwoływać, może być Wielkie Księstwo Litewskie, w którym wszystkie narody miały prawo na godne istnienie” – wymienia Tomas Čeponis.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!