Bakas: Rosja próbuje sfabrykować oskarżenia wobec funkcjonariuszy sprawy 13 stycznia

"Rosja próbuje sfabrykować oskarżenia wobec funkcjonariuszy sprawy 13 stycznia - śledczych, prokuratorów, sędziów" - po posiedzeniu sejmowego Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony powiedział jego przewodniczący Vytautas Bakas.

BNS
Bakas: Rosja próbuje sfabrykować oskarżenia wobec funkcjonariuszy sprawy 13 stycznia

Fot. BNS/Žygimantas Gedvila

Bakas stwierdził, że nie posiada informacji na temat konkretnych oskarżeń, które Rosja próbuje wystosować wobec litewskich funkcjonariuszy, podkreślił jednak, że prokuratorom i sędziom badającym sprawę 13 stycznia może być potrzebna pomoc państwa.

„Powinniśmy potraktować to bardzo poważnie i pomyśleć o ich ochronie, bo jeżeli Rosji udałoby się wszcząć wobec nich postępowania karne, mogą włączyć się międzynarodowe procesy, kanały Interpolu, wówczas taki funkcjonariusz może zostać zatrzymany w dowolnym kraju Europy” – mówił Bakas.

Przewodniczący sejmowego komitetu potwierdził, że w wystosowaniu oskarżeń wobec litewskich funkcjonariuszy miała pomóc informacja, którą zbierały osoby zatrzymane z powodu podejrzenia o szpiegostwo.

Organy praworządności w grudniu ogłosiły o zatrzymaniach osób podejrzanych o szpiegostwo na rzecz Rosji. Wśród zatrzymanych jest były polityk Algirdas Paleckis.

Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej w lipcu wszczął postępowanie przygotowawcze przeciwko litewskim sędziom i prokuratorom prowadzącym sprawę 13 stycznia.

Zdaniem rosyjskiej instytucji w działaniach litewskich sędziów i prokuratorów widoczne są znamiona przestępstwa, polegającego na pociągnięciu do odpowiedzialności karnej osób niewinnych.

W tzw. sprawie 13 stycznia jest prawie 500 poszkodowanych oraz około 1 tysiąca świadków. Na sprawę składa się 709 tomów, z czego na sam akt oskarżenia – 13 tomów. 65 oskarżonych broni 65 adwokatów. Rozpatrywanie sprawy zostało zakończone, wyrok zostanie ogłoszony w lutym.

Bakas poinformował poza tym, że Kreml zwiększa finansowanie litewskojęzycznych kanałów propagandowych. „Takiego wpływu na umysły, jaki chcieliby mieć nasi sąsiedzi, nie ma. Jednak żadne działania nie są likwidowane. Są analizowane nowe strategie i nowa jakość. Widocznie będziemy mieli sporo informacji nie tylko po polsku, czy rosyjsku, ale również po litewsku” – zaznaczył poseł.

Bakas podkreślił, że kilka lat temu Sputnik nie mógł znaleźć współpracowników na Litwie, teraz takie osoby są.

PODCASTY I GALERIE