Bezpieczeństwo
Małgorzata Kozicz

Amerykańskie „Sztylety” w Polsce – jak armia USA odstrasza Putina

“Za każdym razem, kiedy uwidaczniamy siłę bojową, ludzie biorą pod uwagę nasze możliwości natychmiastowego wykorzystania tej siły bojowej” - mówi pułkownik David W. Gardner, dowódca 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej 1. Dywizji Piechoty Armii USA. Formacja ta rozpoczyna właśnie swój dziewięciomiesięczny pobyt w Polsce i Europie w ramach operacji Atlantic Resolve, która stanowi wkład Stanów Zjednoczonych w bezpieczeństwo w Europie. Oficjalne i mniej oficjalne wypowiedzi polityków i decydentów w tej kwestii można podsumować jednym zdaniem: “Chcemy, by Putin, obserwując nasze działania, nie miał ochoty na zrobienie drugiego Krymu”.

Pułkownik Gardner i jego żołnierze zastąpią 3. Pancerną Brygadową Grupę Bojową 4. Dywizji Piechoty , która przebywała w Polsce, a także między innymi w krajach bałtyckich, od stycznia. Każda brygada przybywa do Europy z własnym sprzętem i uzbrojeniem. Tym razem jest to 3300 żołnierzy, 87 czołgów Abrams, 975 pojazdów kołowych, 390 pojazdów gąsienicowych, 130 wozów bojowych Bradley, 15 haubic samobieżnych Paladin. Rozładunek dobiega końca w portach w Gdańsku oraz w Bremerhaven (Niemcy).

Sprzęt jest przemieszczany koleją, komercyjnym lub wojskowym transportem do wyznaczonych baz w Polsce: Bolesławca, Skwierzyny, Świętoszowa, Torunia, Trzebienia i Żagania. Stamtąd część żołnierzy oraz sprzętu wyruszy do Rumunii, Bułgarii, Niemiec i na Węgry.

 Budżet Europejskiej Inicjatywy Wzmocnienia na rok 2018 wynosi 4,8 mld dolarów, czyli o 1,4 mld więcej niż w roku 2017

Europejska Inicjatywa Wzmocnienia (European Reassurance Initiative, ERI) została uruchomiona w odpowiedzi na aneksję Krymu przez Federację Rosyjską w marcu 2014 r. Stany Zjednoczone postanowiły zwiększyć “możliwości, gotowość oraz zdolności do reagowania Sojuszu Północnoatlantyckiego” w Europie. Jednym z głównych celów jest zwiększenie liczby szkoleń i ćwiczeń wojskowych oraz rotacyjnej obecności żołnierzy USA w Europie, a w szczególności w państwach tworzących wschodnią flankę Sojuszu Północnoatlantyckiego. Te właśnie cele realizuje operacja Atlantic Resolve, częściowo finansowana ze środków ERI. Budżet Europejskiej Inicjatywy Wzmocnienia na rok 2018 wynosi 4,8 mld dolarów, czyli o 1,4 mld więcej niż w roku 2017, kiedy stanowił 3,4 mld dolarów (dla porównania w roku 2016 – 789 mln dolarów, w 2015 – 985 mln dolarów).

Motto 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej Brzmi „Ready Now” (Gotowi teraz). Dziesięć dni po przybyciu do Polski, dwa dni po osiągnięciu standardów gotowości misji, 5. Eskadra 4. Pułku Kawalerii 2. Pancernej Grupy Bojowej przeprowadziła ćwiczenia na poligonie w Trzebieniu.

„W ćwiczeniach żywego ognia wzięły udział siły łączone – czołgi Ambrams, wozy bojowe Bradley oraz śmigłowce Apache. Nasze czołgi wystrzeliły 24 pociski, z których wszystkie osiągnęły cel. Skutecznie udowodniliśmy swoją gotowość do efektywnego współdziałania i przejęcia misji” – podsumowuje kapitan Terry Battison.

Podpułkownik Dave Maxwell, dowódca 5. Eskadry 4. Pułku Kawalerii 2. Pancernej Grupy Bojowej podkreśla, że podstawową jego troską jest bezpieczeństwo żołnierzy. „Fort Riley w stanie Kansas, gdzie stacjonujemy na co dzień, jest podobny do Polski, nigdy jednak nie będzie tak samo. Zmieniają się warunki pogodowe, ukształtowanie terenu, inne okoliczności – bezpieczeństwo żołnierzy jest dla mnie zawsze priorytetem” – mówi oficer, dla którego jest to już siódma misja. Jak mówi, poprzednie były całkowicie inne – ta w Polsce będzie polegała przede wszystkim na ćwiczeniach, także z partnerami polskimi i innymi sojusznikami NATO.

Pułkownik Gardner: Jesteśmy gotowi na każdy kryzys

„Ocena sytuacji bezpieczeństwa w Europie Wschodniej to kwestia polityczna, wiem natomiast, że naszym zadaniem jest zademonstrowanie naszego zaangażowania w bezpieczeństwo w Europie. Nasza grupa bojowa jest gotowa do reakcji na każdy kryzys, jaki mógłby się pojawić, jak zademonstrowaliśmy wczoraj podczas ćwiczeń żywego ognia, jesteśmy gotowi na każde zadania, których mogłoby potrzebować od nas nasze dowództwo” – mówił podczas spotkania z dziennikarzami z całej Europy pułkownik David W. Gardner, dowódca 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej. Przekonywał, że dotychczasowe doświadczenia Amerykanów są doskonałe. „Mieliśmy gładki rozładunek w Gdańsku, wczoraj byłem w Bremerhaven, w Niemczech, gdzie rozładowaliśmy nasz drugi statek – tam również wszystko odbywa się sprawnie. Nie mieliśmy żadnych trudności, pogoda dopisała”.

„Jest to misja US Army w Europie, nie misja natowska, jednak częścią naszej misji jest współpraca z partnerami NATO. Uważam, że reprezentujemy tutaj możliwości brygady pancernej, za każdym razem jednak przedstawiamy także zarówno nasz kraj, jak i wszystkich sojuszników” – podkreśla pułkownik Gardner.

Dodaje, że misja będzie obfitowała w ćwiczenia – cztery duże odbędą się w najbliższym czasie, już trwają przygotowania do nich, na później planowane jest jeszcze kilka większych manewrów, mniejsze ćwiczenia z sojusznikami i we własnym zakresie.

„Obecność w Europie Wschodniej i Południowej będzie doskonałym doświadczeniem dla moich żołnierzy. Spodziewamy się wiele od współpracy z naszymi sojusznikami, za każdym razem uczymy się od siebie. Siły zbrojne każdego z państw stają się coraz lepsze dzięki takiemu współdziałaniu. Wiem, że wszyscy żołnierze są bardzo podekscytowani zarówno tym, że poznają Europę, ludzi, kulturę, jak też możliwością treningu z sojusznikami” – podsumowuje pułkownik Gardner.

Właśnie tak, „z amerykańska” o podekscytowaniu i radości z przyszłej współpracy mówią właściwie wszyscy napotkani żołnierze.

„Czekam na możliwość wymiany doświadczeń z naszymi braćmi i siostrami z Polski i Europy. Sądzę, że jest to mocny komunikat – my jesteśmy tutaj, żeby pomóc wam, wy jesteście tutaj, aby pomóc nam, a my wszyscy pomagamy NATO jako całości” – mówi sierżant Garcia, dowódca czołgu Ambrams. W wojsku od 19 roku życia, dzisiaj ma 37. O swoim czołgu mówi, że jest to „dobry kawał sprzętu amerykańskiej armii, o bardzo potężnych możliwościach”.

O tym, czego oczekiwać od pobytu w Europie, żołnierze mogą się dowiedzieć od kolegów z 3. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej, którzy zakończyli misję i opuszczają Polskę. Obecnie, kiedy w Polsce przebywa zarówno poprzednia, jak i nowa brygada, jest to ogromne wyzwanie logistyczne dla gospodarzy – zorganizowanie zakwaterowania, wyżywienia i zapewnienie sprawnej infrastruktury. Amerykanie jednak nie mają żadnych obiekcji, odwrotnie, podkreślają wysoki poziom organizacji.

Czekam na możliwość wymiany doświadczeń z naszymi braćmi i siostrami z Polski i Europy

„Jesteśmy bardzo wdzięczni gospodarzom za wspaniałe warunki zakwaterowania i służby, a władzom miasta za możliwości relaksu, regeneracji, spędzenia wolnego czasu. Możliwość doświadczenia innej kultury jest czymś, co moi żołnierze, zwłaszcza ci młodzi, którzy są na swojej pierwszej misji, zapamiętają co na całe życie” – mówi pułkownik Jesse T. Curry, dowódca batalionu inżynieryjnego. Jego podwładni zamieniają w Bolesławcu żołnierzy 588 Batalionu Inżynieryjnego. W czasie wolnym wszyscy mają jeszcze okazję do wspólnego spaceru po mieście i wymiany wrażeń.

Jednym z żołnierzy kończących misję jest porucznik Bartek Czarnik, urodzony w Nowym Jorku, Polak z pochodzenia. Do Polski przyjeżdża co roku na wakacje, toteż czuł się tutaj jak w domu. „Jest to moja pierwsza misja w wojsku i to szczęście, że taka właśnie misja mi się przytrafiła. Mam satysfakcję, że byłem jednym z pierwszych, który przyjechał do Polski na Abramsach i mogłem operować tym sprzętem. Rodzina się śmieje, że to prawie jak „Czterej pancerni i pies”, ale Szarika jeszcze sobie nie znalazłem” – żartuje porucznik. W wojsku służy od 2,5 lat.

„Aplikowałem do szkoły wojskowej w West Point, ponieważ chciałem odsłużyć trochę czasu dla Ameryki. Rodzice emigrowali do Stanów, dzięki tym okazjom, jakie Ameryka oferuje, temu „American Dream”, żyje się nam lepiej i chciałem się odwdzięczyć za to, służąc w wojsku. Nie rozczarowałem się, mam wiele okazji, których nie miałbym w życiu cywilnym” – zauważa Bartek Czarnik.

„Ważne, że przyjechali, zobaczyli, jak wygląda Europa, Polska. Większość z moich żołnierzy nigdy nie była w Europie i nigdy tutaj nie przyjedzie. Tymczasem ważne, żeby wiedzieli, jak to wszystko wygląda, nawiązali relacje, poznali ludzi. Gdyby się coś stało, żeby wiedzieli, dla kogo walczą. Aczkolwiek przyjechaliśmy tutaj tylko na ćwiczenia z naszymi sojusznikami i najważniejsze, żebyśmy dobrze trenowali, pokazali, co umiemy i kontynuowali misję, którą mamy przed sobą” – mówi porucznik Czarnik.

Jak informuje Ministerstwo Obrony Narodowej RP, uroczysta ceremonia wymiany jednostek odbędzie się 29 września (w piątek) w Żaganiu. W czasie uroczystości 3. Pancerna Brygadowa Grupa Bojowa dokona zwinięcia sztandarów jednostki, znanej również jako „żelazna brygada”; z kolei dowódca „brygady sztyletów”, czyli 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej dokona rozwinięcia sztandarów jednostki na znak objęcia misji w ramach Atlantic Resolve.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!