Wilno i Wileńszczyzna
Antoni Radczenko

Zułów czeka na sprzątanie. Mackiewicz odmawia komentarza

W następnym tygodniu Polacy na całym świecie, w tym również na Litwie, będą obchodzili setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Zułów, miejsce urodzin marszałka Józefa Piłsudskiego, przed 11 listopada staje się miejscem odwiedzin licznych wycieczek i delegacji z Litwy i Polski. Niestety teren nie jest odpowiednio przygotowany na przyjęcie gości.

W piątek ekipa zw.lt odwiedziła Zułów. Zastaliśmy częściowo porośnięty trawą teren. Nikt wciąż nie posprzątał liści. Wypalone znicze, stare wianki zaśmiecają miejsce pamięci narodowej. Zwróciliśmy się z prośbą do prezesa Związku Polaków na Litwie Michała Mackiewicza o komentarz: czy ZPL szykuje przedświąteczne sprzątanie terenu? Mackiewicz odpowiedział kategorycznym „Nie” oraz odłożeniem słuchawki. Prezes miejskiego oddziału ZPL Marek Kubiak powiedział naszej redakcji, że „prawdopodobnie” sprzątaniem ma zająć się oddział ZPL Rejonu Wileńskiego. „Słyszałem, że z inicjatywą zgłosił się rejon wileński. Czy faktycznie do tego dojdzie, zobaczymy. Nasz oddział, oczywiście, jeśli będzie taka potrzeba, gotów jest udzielić pomocy” – poinformował Kubiak.

Litwinowicz: Ma łączyć, a nie jątrzyć

Niestety z wstępnych ustaleń wynika, że losem małej ojczyzny Marszałka nadal są bardziej zainteresowani społecznicy. Dzięki inicjatywie Dariusza Litwinowicza na terenie Zułowa została zamontowana ławka dla zwiedzających. „Nie zamontowałem ławki, po prostu skontaktowałem się z Andrzejem Jundą ze spółki samorządowej „Pabradės Komunalinis Ūkis”. Powiedziałem im, że warto jakoś uporządkować teren. Powiedział, że ,,nie ma sprawy i co mają zrobić?” Zaproponowałem wówczas ustanowienie ławki. Po dwóch tygodniach była w Zułowie” – opowiedział zw.lt Litwinowicz.

Przełomowy moment, w opinii Litwinowicza, nastąpił latem, kiedy decyzją ZPL w Zułowie została zdjęta flaga.  „Ostatnio podejmowane czynności szkalowania i izolowania Zarządu Głównego ZPL od podejmowania decyzji i działań, czynią dalsze kontynuowanie prac i realizowanie planów w Zułowie praktycznie niemożliwymi. Nie są realizowane również zaplanowane inicjatywy dla uczczenia 100-lecia odzyskania niepodległości, z którym to miejsce ma szczególną więź. W takiej sytuacji biało-czerwone flagi – symbolizujące jubileuszowy rok – zostały ściągnięte z masztów” – ogłosił pod koniec lipca Zarząd Główny ZPL. W komunikacie organizacji zaapelowano również, aby turyści nie odwiedzali Zułów, ponieważ „teren nie jest gotowy do przyjęcia gości”. Później Mackiewicz mówił, że nie wyklucza sprzedania działki.

„To mnie najbardziej zirytowało, ponieważ na statku morskim, kiedy flagę opuszcza się, oznacza to, że załoga się poddała. I kiedy pan poseł „paszli na cher” oznajmił, żeby ludzie tam nie przyjeżdżali, to zrozumiałem, że musimy coś robić. Właśnie po to wziąłem udział w akcji sadzenia kwiatów w Zułowie przed 15 sierpnia. Poza tym jestem przekonany, że sporo Litwinów jest gotowych do zaakceptowania Piłsudskiego, jako Litwina i Polaka. Jednak tej akceptacji najbardziej boi się ten, kto chce ciągłej wojny, czyli ZPL i AWPL. Z własnej inicjatywy zawiesiłem na maszcie – obok flagi polskiej – historyczną flagę z Pogonią. Moje flagi dwukrotnie były zdejmowane i teraz nie wiem, gdzie są. Ostatnio w ogóle się zdziwiłem, bo po prostu na dwóch masztach były obcięte sznurki. To miejsce mogłoby łączyć Polaków i Litwinów, ale potrzebny jest gest ze strony polskiej chociażby w postaci wywieszenia litewskiej flagi państwowej. To jest proces. W tym wypadku nie mówię o sobie, tylko o przyszłości. Teraz ZPL z Zułowa chce zrobić terytorium eksterytorialne, gdzie może być wywieszona tylko polska flaga. Mamy więc miejsce jątrzenia, a nie zgodę” – wyjaśnił swoją motywację Litwinowicz.

Narkiewicz: To była koleżeńska rozmowa

W sprawie flag Dariusz Litwinowicz zwrócił się do posła Jarosława Narkiewicza. „Spotkałem się z nim prywatnie pod koniec sierpnia. Powiedział: ,,Darku, zrozum mnie poprawnie, mamy kilka frakcji, jedne są za, inne są przeciw. Muszę między nimi lawirować. Odpowiedziałem, że ,,jeśli będziecie zdejmować państwowe flagi próbować uzurpować tworzenie eksterytorialnego miejsca, to wystawiacie siebie w bardzo złym świetle i ci Polacy na Litwie, chcący zgody staną przeciwko wam”. Na co Narkiewicz odpowiedział: ,,ilu was tam jest na Facebooku? 10-12 osób? Nie jesteście dla nas zagrożeniem” – opowiedział o rozmowie z posłem społecznik.

W rozmowie z zw.lt Jarosław Narkiewicz powiedział, że nic nie wie o „żadnych frakcjach w ZPL”. „To jest po prostu interpretacja koleżeńskiej rozmowy. Więc trudno mi coś nawet powiedzieć. Po prostu dzieliliśmy się opiniami. Nie jestem pewien czy są jakieś frakcje w ZPL, przynajmniej nic o tym nie słyszałem” – oświadczył polityk AWPL-ZChR.

Narkiewicz nie jest przekonany co do pomysłu wywieszenia flagi litewskiej. „Nie sądzę, że trzeba wszystkim się przypodobać. Nie tędy droga. Nie wiem czy jest taka potrzeba (wywieszenie flagi -przyp. red.). Sądzę, że Zułów ma być takim miejscem, gdzie ma być odzwierciedlone nasze środowisko” – podkreślił poseł.

,,Myślę, że przede wszystkim wileńskiemu Polakowi nie wypada zdejmować polską flagę i zawieszać inną. Zwłaszcza w Zułowie” – dodał, nawiązując do akcji Litwinowicza, kiedy zawiesił litewską flagę.

,,Trzy wiszące polskie flagi to lepiej niż żadna. Jednak myśląc o perspektywie i jeśli jest chęć uniknięcia konfliktu, to poseł na Sejm RL składający przysięgę na Konstytucji, musiałby tak samo szanować – nawet w tak świętym miejscu jak Zułów – flagę polską i litewską. Faktycznie zawiesiłem litewską i zdjąłem jedną polską, którą później przekazałem Narkiewiczowi. Natomiast moich dwóch flag litewskich nikt mi nie zwrócił” – odpowiedział na zarzuty Dariusz Litwinowicz.

Polscy turyści chętnie odwiedzają Zułów. W szczególności kombatanci, harcerze i przedstawiciele różnych organizacji patriotycznych. Od wielu lat odwiedzający mają jednak problem ze znalezieniem miejsca urodzin Marszałka, ponieważ brak jest jakichkolwiek znaków informujących i kierujących do majątku Piłsudskich.

Dwór w Zułowie spłonął w 1874 roku i rodzina Piłsudskich musiała przenieść się do Wilna. W 1934 roku stowarzyszenie weteranów wojny polsko-bolszewickiej odkupiło obszar dworu Zułów od armii i założyło komitet celem odbudowania rezydencji, w której przyszedł na świat Józef Piłsudski. Jednak po zajęciu Wileńszczyzny przez sowietów rezydencja została zniszczona. W 2005 r. działka na której stała rezydencja Piłsudskich została zakupiona przez ZPL.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!