Wilno i Wileńszczyzna
Joanna Bożerodska

Uczniowie Syrokomlówki na wymianie Erasmus+: Doceniliśmy możliwości polskiej szkoły

W dniach 5-12 marca ekipa Gimnazjum im. Władysława Syrokomli w Wilnie: Dorota Sokołowska, Fabiana Lewon, Karina Grzybowska, Rafał Michalkiewicz wraz z nauczycielami języka angielskiego Mirosławą Wartacz-Wartecką i Eduardem Iwińskim, gościli w mieście Papenburg (Niemcy) w ramach wymiany Erasmus+. 




Joanna Bożerodska, zw.lt: Na czym polega projekt, w którym wzięliście udział?

Mirosława Wartacz-Wartecka:  “Who do we think we are? Exploring culture and migration in the European Union” (przyp. red. Kim myślimy, że jesteśmy? Poznawanie kultury i migracji w Unii Europejskiej) – to projekt w ramach fundacji europejskiej, którego podstawowym celem jest badanie tożsamości kulturowej obywateli krajów europejskich oraz zmniejszenie ich izolacji społecznej. Projekt potrwa trzy lata (2016-2019 r.). W projekcie bierze udział młodzież szkolna z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Chorwacji, Hiszpanii, Polski i Litwy. Podczas całego projektu odbędzie się sześć wymian młodzieżowych, w każdym z krajów partnerskich. Tym razem gościliśmy w Niemczech, mieście Papenburg, w szkole Berufsbildende Schulen Papenburg. Była to dopiero pierwsza wymiana w ramach całego projektu.

Jak Gimnazjum im. Władysława Syrokomli znalazło się na liście szkół partnerskich?

Mirosława Wartacz-Wartecka:  Inicjatorem projektu była szkoła pod nazwą Thomas Deacib Academy z miasta Peterborough w Wielkiej Brytanii. Tymczasem nasze gimnazjum do wzięcia udziału w projekcie  zaprosiła zaprzyjaźniona szkoła z Polski. Od 2014 roku w ramach przygotowań do realizacji projektu odbywała się stała współpraca między szkołami partnerskimi. Przedstawiciele szkół partnerskich mieli dwie wizyty przygotowawcze w Wielkiej Brytanii, podczas których wspólnie kreowaliśmy wizję i przebieg projektu.

Jak wyglądała rekrutacja uczniów do udziału w projekcie?

Mirosława Wartacz-Wartecka: Wybraliśmy najbardziej aktywnych, zmotywowanych uczniów naszej szkoły, którzy byli najbardziej zaciekawieni tym projektem i rozpowszechniali ideę tego projektu. W każdym etapie projektu wezmą udział inni uczniowie naszej szkoły.

Jak wyglądał wasz dzień w trakcie pobytu w Niemczech? Co robiliście?

Dorota Sokołowska: W odróżnieniu od klasycznej wymiany studenckiej Eramus+, nie mieliśmy żadnych lekcji ani wykładów. Braliśmy udział w zajęciach integracyjnych: reprezentowaliśmy Litwę, polską szkołę na Litwie, poznawaliśmy uczniów ze szkół partnerskich, dużo podróżowaliśmy. Ten wyjazd miał charakter bardziej integracyjny niż edukacyjny. Mieliśmy dużo wolnego czasu, który mogliśmy spędzać z uczniami z innych szkół.

Co zwiedziliście?

Fabiana Lewon: Najwięcej czasu poświęciliśmy na zwiedzanie miasta gospodarzy wyjazdu – Papenburg i jego okolic. Ponieważ Papenburg leży blisko granicy z Holandią, mieliśmy wycieczkę również do miasta Bourtange. Szkoda, że naszą holenderska przygodę zepsuł deszcz.

Dowiedzieliśmy się od nich, że na Litwie najpopularniejszymi imionami są Herkus i Urte, Litwini lubią pić piwo, grać w koszykówkę i mamy bardzo dużo krów.

Codziennie komunikowaliście się z uczniami z różnych państw. Co ciekawego przyniosła ta integracja?

Karina Grzybowska: Byliśmy zaskoczeni, w jaki sposób widzą nas obywatele innych krajów europejskich. Uczniowie z Niemiec przygotowali prezentację na temat stereotypów innych krajów. Dowiedzieliśmy się od nich, że na Litwie najpopularniejszymi imionami są Herkus i Urtė, Litwini lubią pić piwo, grać w koszykówkę i mamy bardzo dużo krów. Nie jest to do końca prawdą, więc mam nadzieję, że przez następne trzy lata trwania projektu wykreujemy bardziej realny wizerunek Litwy.

Dorota Sokołowska: Mieliśmy także trudności z wyjaśnieniem fenomenu bycia Polakami na Litwie. Ponieważ w projekcie również uczestniczyli Polacy z Polski, uczestnicy projektu nie rozumieli, dlaczego będąc obywatelami Litwy, naszym językiem ojczystym jest język polski.

Eduard Iwiński: Właśnie dlatego uważam, że nasza szkoła jest idealnym partnerem tego projektu. Jesteśmy wielokulturowi.

Mieszkaliście w niemieckich rodzinach?

Rafał Michalkiewicz:  To było niezwykłe doświadczenie. Nie mogłem się nadziwić, jak bardzo Niemcy są zorganizowani. Ich dzień mija według szczegółowego planu dnia bez żadnych odstępstw. Zrozumiałem, że nasze kultury się różnią.

Karina Grzybowska: Niemcy bardzo lubią planować swój czas. Jeżeli zaplanują, że w piątek pojadą do sklepu, to nie pojadą na zakupy w żaden inny dzień.

Dorota Sokołowska:  Rodzina, w której mieszkałam, była bardzo wzorowa – jak z filmu. Na każdy posiłek przy stole zbierała się cała rodzina. Zauważyłam, że używali bardzo dużo naczyń. Etykieta przy stole była na bardzo wysokim poziomie.

Gdzie mieszkali nauczyciele?

Mirosława Wartacz-Wartecka:  Mieszkaliśmy w hostelu. Naszym celem wyjazdu była koordynacja projektu, a nie integracja z nauczycielami szkół partnerskich. Wspólnie z nimi dbaliśmy o projekt. Fajnie nam się współpracowało: nauczyciele szkół partnerskich byli bardzo przyjaźni, mieliśmy płynne i bardzo efektywne dyskusje.

Co przywieźliście ze sobą z wymiany: wspomnienia, nowe doświadczenia, czy może nowy pogląd na życie?

Rafał Michalkiewicz: Poprawiłem swój język angielski.

Eduard Iwiński: W przypadku Rafała jednak uważam, że nie tylko udało się polepszyć język angielski, bo w rzeczywistości to jest trudno zrobić w tydzień. Rafał nabrał więcej odwagi i pewności siebie, dlatego zaczął się lżej komunikować. Być w obcym środowisku i mówić w języku angielskim jest dużym wyzwaniem.

Dorota Sokołowska:  Zaczęłam bardziej doceniać swój codzienny tryb życia w szkole polskiej na Litwie. Nasi uczniowie mają naprawdę dużo zajęć i możliwości samorealizacji, mamy swobodę wyboru. Poza tym mogę stwierdzić, że nasi uczniowie są bardzo aktywni, nie tylko dobrze się uczą, lecz również aktywnie uczestniczą w życiu szkolnym, uczęszczają na kółka i zajęcia pozalekcyjne. Niemieccy uczniowie są bardziej pasywni, płyną z prądem rzeki, uczą się zgodnie z narzuconym, monotonnym planem. U nas jest więcej luzu i improwizacji. Po wyjeździe zrozumiałam, że taki tryb życia bardziej mi odpowiada, jest lepszy.

Nasi uczniowie mają naprawdę dużo zajęć i możliwości samorealizacji, mamy swobodę wyboru

Czyli można stwierdzić, że szkoła polska na Litwie stwarza wszystkie warunki  do efektywnego rozwoju?

Dorota Sokołowska:  Tak. Poza tym uczniowie w polskich szkołach na Litwie znają po trzy, a nawet cztery języki. Uczniowie w Niemczech z trudnością opanowują drugi język.

Wracają do projektu: czy udało się realizować cel projektu? Czy zmniejszyliście izolację społeczną między uczniami z różnych państw?

Eduard Iwiński: Mówić o rezultatach projektu jest na razie za wcześnie. Wspominając historię o stereotypach – czy udało się je zwalczyć? W żadnym wypadku nie. Po to ten projekt jest trzyletni. Na danym etapie poznaliśmy, jak nas widzą inne kraje, więc w ciągu następnych trzech lat będziemy pokazywać inną rzeczywistość. Przed nami długa droga.

Dorota Sokołowska: Jednak mówiąc o tytule projektu “Who do we think we are” (przyp. red. Kim myślimy, że jesteśmy?) na nowo odkryłam motto Unii Europejskiej “United in diversity” (przyp.red. Zjednoczona w różnorodności). Dostrzegłam dużo różnic pomiędzy uczniami z różnych państw europejskich. Dzisiaj również obserwujemy politykę izolacyjną państw Europy. Dlatego od naszego młodego pokolenia będzie zależeć, czy zjednoczymy Europę, czy nie.

Dlaczego polecacie wymianę młodzieżową?

Dorota Sokołowska: Poznając inne kraje i narody tworzysz nową wizję siebie, zaczynasz dostrzegać nowe plusy i minusy w twoim życiu codziennym. Przez pryzmat czegoś cudzego swoje widzisz inaczej.

Fabiana Lewon: Wymianę polecam tym, którzy są nieodważni. Dla mnie to było wyzwaniem jechać daleko za granicę i spędzać czas w gronie anglojęzycznym, mieszkać w nieznajomych rodzinach. Dzięki takiej wymianie  nie tylko poznałam nowych ludzi, ale też nabrałam odwagi jechać jeszcze dalej.

Karina Grzybowska: To super okazja poznać nowych ludzi, poznać świat.

Rafał Michalkiewicz: Wymiany są super dla ludzi, wkręconych w rutynę. Wyjechać, zwiedzić, spróbować coś nowego – to bardzo motywuje.

Eduard Iwiński: Chciałbym jeszcze raz przytoczyć przypadek Rafała, który w ciągu tygodnia nie tylko polepszył swój język angielski, ale i nabrał odwagi mówić. Wymiana tworzy idealne warunki wypróbowania siebie. Takie projekty otwierają dla młodzieży nowe możliwości, na skalę Europy jak najmniej, jeśli nie świata.

Mirosława Wartacz-Wartecka: Takiego rodzaju projekty zwiększają pewność siebie, dlatego wzrasta motywacja i chęć dążenia do jeszcze większych osiągnięć na skalę międzynarodową.

 

 

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!