Wilno i Wileńszczyzna
Małgorzata Kozicz

Listy Miłosza i Giedroycia: Nie brakuje litewskich wątków

Trzy tomy "Listów" Czesława Miłosza i Jerzego Giedroycia w opracowaniu prof. Marka Kornata to świadectwo epoki, kronika polskiej emigracji XX wieku, historia Polski, Litwy i całego regionu. Litewski przekład autorstwa Kazysa Uscily został zaprezentowany pierwszego dnia Międzynarodowych Wileńskich Targów Książki.

„To dwie wielkie postacie. Miłosz i Giedroyć są nie tylko częścią historii Litwy i Polski, ale też całej Europy. Na Litwie nadal wiedza o historii Polski, szczególnie o polskiej emigracji, nie jest wielka. Ta książka jest dobrym źródłem, żeby przekonać sie, jak rzeczywiscie było i jak na tę historię, na wydarzenia polityczne, kulturalne patrzyły wielkie osoby tamtego okresu” – powiedział w rozmowie z zw.lt dr Andrzej Pukszto, kierownik Katedry Politologii Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie.

„W trzecim tomie korespondencji można odnaleźć dużo litewskich wątków – jest to związane z przyjazdem Miłosza na Litwę po dłuższej przerwie. Giedroyć nigdy już nie przybył na tereny międzywojennego państwa polskiego, ale był bardzo zainteresowany wszelkimi szczegółami, wypytywał o Wilno, Szetejnie, osoby, rozmowy” – dodał Andrzej Pukszto.

„Dzisiaj nie brakuje książek biograficznych o Miłoszu i Giedroyciu. Biografia jednak jest jak świąteczny garnitur – pokazuje dzieła, dorobek danej osoby. W listach jest zawarte prawdziwe życie, codzienność, charaktery, nastroje, konflikty i współpraca” – opowiadał tłumacz „Listów” Kazys Uscila.

Jak powiedział, Czesław Miłosz sam powierzył prof. Markowi Kornatowi opracowanie jego korespondencji z Giedroyciem. Zdecydował się na to po przeczytaniu monografii Kornata poświęconej Instytutowi Studiów Wschodnich działającemu w Bibliotece Wróblewskich.

W dzisiejszym kontekście geopolitycznym szczególnie istotna i często przywoływana jest idea ULB (Ukraina-Litwa-Białoruś) w myśli Jerzego Giedroycia. Zdaniem prof. Alvydasa Nikžentaitisa, dzisiaj koncepcja ta jest tak samo ważna jak w czasach Giedroycia.

„Ideą Giedroycia było nie tylko zrezygnowanie z roszczeń terytorialnych, ale też imperializmu historycznego. Nawoływał, by krytyczne spojrzec na stereotyy wobec sąsiadów, koncepcje geopolityczne. Nie może być tak, że idea Jagiellonów jest wspaniała, a wszystkie rosyjskie idee są szowinistyczne. Musimy widzieć, że my też jesteśmy szowinistami – uważał Giedroyć. Tego samego oczekiwał od Litwinow, Białorusinów, Ukraińców” – mówił Nikžentaitis.

„Jeżeli myślimy o relacjach z Polską, oczywiste jest, że dzięki ludziom takim jak Miłosz, Giedroyć, Michnik, istnieją sentymenty wobec Litwy, a te sentymenty w polityce zgranicznej są ważne. Jesteśmy skazani na rozwój relacji i tacy ludzie są nam niezbędni. Jeśli chodzi o Białoruś, dzisiaj rządzi tam Łukaszenka, jest względna stabilizacja, ale już teraz powinniśmy myśleć, co będzie, gdy nie będzie Łukaszenki, powinniśmy rozmawiać na trudne tematy. Ta potrzeba dialogu dotyczy również Ukrainy. Powinniśmy być szczęśliwi, że należymy do Unii Europejskiej i NATO, ale widzimy, co się dzieje dookoła. ULB mogłoby być wariantem zapasowym w przypadku najgorszego możliwego scenariusza” – podkreślił prof. Nikžentaitis.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!