Wilno i Wileńszczyzna
Ewelina Mokrzecka

Salwiński i Bruzgul – zwycięzcami konkursu krasomówczego

Program szkolny nie jest aż tak ciekawy, aby poświęcać na niego 12 lat życia. Konkursy są tym, czym się interesujesz, a nie tym, czym próbuje nas zaciekawić Ministerstwo Oświaty – zaraz po ogłoszeniu wyników powiedział Sebastian Salwiński, zwycięzca konkursu krasomówczego ,,Pięknie opowiedzieć małą ojczyznę”.

Konkurs, który od pięciu lat organizuje Centrum Języka Polskiego, Kultury i Dydaktyki Litewskiego Uniwersytetu Edukologicznego, odbył się w sobotnie popołudnie. W tym roku swój udział zgłosiło 10 uczestników. Pierwsze miejsce podzielili między sobą Agata Bruzgul i Sebastian Salwiński, drugie – Emil Kleczkowski i Marietta Mikulewicz, trzecie – Gabriela Lipska i Natalia Urbanowicz.

„Bardzo nas ucieszyło w tym roku, że wszyscy uczestnicy opanowali tekst pamięciowo. To były takie prawdziwe przemówienia. Jeśli ktoś miał przy sobie tekst, to ten tekst dodawał tylko trochę odwagi, ale nikt z niego nie korzystał. Doceniam ten wysiłek, który wszyscy włożyli. Chodzi nie tylko o treść, ale również o opanowanie tekstu” – powiedziała jedna z organizatorek konkursu oraz członkini komisji oceniającej dr Irena Masojć, której zdaniem wszystkie teksty były na bardzo dobrym poziomie i dlatego komisja miała problem z wyłonieniem zwycięzców.

„Jestem pod ogromnym wrażeniem wszystkich wystąpień, zarówno jeśli chodzi o poziom merytoryczny, jak też opanowanie stresu. Te wystąpienia były w obecności mediów i państwo świetnie sobie poradzili” – powiedziała konsul Irmina Szmalec, która zasiadała w jury.

Konsul Marcin Zieniewicz podkreślił, że konkursy krasomówcze mają ogromne znaczenie, szczególnie praktyczne. ,,Chciałbym pogratulować wszystkim uczestnikom tego konkursu. Dziękuję wam, że chcecie się uczyć języka polskiego, że chcecie go doskonalić, pięknie mówić i przemawiać. To są bardzo ważne umiejętności (…). Język polski, jest nas, Polaków, dużego narodu, językiem europejskim, więc jestem pewien, że te umiejętności, które prezentujecie w czasie konkursu, przydadzą wam się w waszym dorosłym życiu’’ – powiedział dyplomata.

„Mam satysfakcję, że zostałem doceniony. Doceniono mój wysiłek, zwłaszcza, kiedy się jest w klasie maturalnej, to ten wysiłek musi być spory, aby opanować tekst pamięciowo, przynajmniej w pewnej części” – powiedział Sebastian Salwiński, który już trzykrotnie brał udział w konkursie. Uczeń Gimnazjum Jana Pawła II przygotował na konkurs mini wykład poświęcony miłości na dworze wielkoksiążęcym w XVI-XVII wieku.

Salwiński powiedział, że konkurs jest swojego rodzaju hazardem. ,,Przed dwoma laty zająłem trzecie miejsce, w roku ubiegłym drugie, a teraz pomyślałem, że może będzie lepiej. Mówiąc ogólnie o konkursach, to jest to doświadczenie życiowe. Program szkolny nie jest aż tak ciekawy, aby poświęcać na niego 12 lat życia. Konkursy są tym, czym się interesujesz, a nie tym, czym próbuje nas zaciekawić Ministerstwo Oświaty” – podkreślił zwycięzca, który dodał, że niestety w szkole brak jest nauki retoryki, chociaż ten przedmiot jest bardzo potrzebny w życiu, ponieważ „mówimy zawsze i wszędzie”.

Swojego zadowolenia z drugiego miejsca nie krył Emil Kleczkowski, który opowiedział o pięknym zakątku Wileńszczyzny. ,,Chciałem podzielić się z innymi informacją o mojej małej ojczyźnie. Chciałem pokazać, że Wileńszczyzna jest bogata nie tylko z posiadania Wilna, ale także okolice są bardzo ciekawe. Jestem zaskoczony różnorodnością tematów w tym roku. Konkurs jest bardzo wyrównany’’ – powiedział Emil Kleczkowski, laureat drugiego miejsca.

„Wzięłam udział w konkursie krasomówczym, bo lubię Wilno. Lubię się dzielić tym, co widzę, co czuję, swą wiedzą. Jest to bardzo fajny sposób na poznanie nowych ludzi i wypróbowanie siebie. Jest to pewnego rodzaju wyzwanie. Wydaje się nam, że jesteśmy odważni, potrafimy wszystko, a tak stanąć i opowiedzieć, to jest miłe i ciekawe przeżycie’’ – powiedziała w rozmowie z zw.lt Gabriela Lipska.

Każdy z uczestników przedstawił swoją małą ojczyznę na swój sposób. Gabriela Wojniłło opowiedziała o wileńskim okresie Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. ,,Ostatnio czytałam dużo jego poezji i ta osobowość do mnie przemawia. Mam wrażenie, że jakby żył dzisiaj, to byśmy się zaprzyjaźnili. Cenię w nim swobodne podejście do życia i to w jaki sposób władał językiem. Potrafił zwykłe miejsca przedstawić w sposób niezwykły. Tak przedstawił Wilno, które było wtedy prowincjonalne, brudne, a on przedstawił je jako krainę zakochanych i artystów’’ – podzieliła się uczestniczka.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!