http://polskidom.lt/pl/

Wilno i Wileńszczyzna
Ewelina Mokrzecka

Rob B Colton: Muszę grać częściej

Napisałem piosenkę o miłości do dwóch kobiet – powiedział w rozmowie z zw.lt piosenkarz Rob B Colton, który w ubiegłą sobotę razem z innymi wileńskimi wykonawcami zaśpiewał w legendarnym gdyńskim klubie Ucho w ramach projektu „Muzyczne Rodowody. Litwa”.

W ubiegły weekend wspólnie z innymi wileńskimi muzykami grałeś na koncercie w Gdyni „Śpiewasia po wileńsku”. Jak oceniasz odbiór?

To był mój pierwszy zagraniczny występ jako Rob B Colton i pierwszy większy koncert. Do tej pory epizodycznie pojawiałem się na wileńskiej scenie alternatywnej. Tutaj, chociaż koncert również był alternatywny, to jego rozmach był większy. Bardzo poważnie podszedłem do przygotowań do tego wydarzenia. To było dla mnie bardzo ważne. Powiem szczerze – do końca myślałem, że zagram zupełnie inaczej. Chciałem zrobić to w formie eletroniczno-akustycznej, ale pomyślałem sobie, że jeszcze nie jestem na to gotowy i może też publiczność nie jest na to przygotowana. Postanowiłem, że zagram tak, jak grałem dotychczas, czyli akustycznie. Poszło dobrze. Grałem jako pierwszy. Było bardzo dużo wilniuków, którzy śpiewali razem ze mną, co mi bardzo pomogło. Zauważyłem też, że polska publiczność mnie zrozumiała i doceniła.

Napisałeś ostatnio nową piosenkę. O czym jest?

Piosenka jest przede wszystkim o życiu i miłości do dwóch dziewczyn. (śmiech)

Śpiewasz, że to „piosenka starego romantyka”, a tymczasem kochasz naraz dwie dziewczyny. Jesteś tym romantykiem w końcu czy nie?

Kiedy byłem młodszy, wydawało mi się, że jestem szalonym romantykiem – kochałem każdą dziewczynę, którą widziałem. Momentalnie się zakochiwałem. W końcu zrozumiałem, że to nie była miłość, a po prostu zauroczenie. Teraz słowo miłość traktuję bardziej poważnie, bo wiadomo, że w XXI wieku traci ona na znaczeniu. Miłość dla mnie to coś, czego nie da się opisać słowami… Miłość jest bardzo ważna, bo człowiek potrzebuje kogoś obok siebie. Znalezienie takiego człowieka wymaga bardzo wiele, potrzeba na to dużo pracy.

Z czego czerpiesz inspiracje w swojej twórczości?

Jeszcze kiedyś, jak paliłem papierosy, to siadałem sobie na balkonie, zaciągałem się dymem i udawało mi się napisać coś spontanicznie. Słowa same się lały i dopiero później uświadamiałem sobie, że tekst ma jakiś sens. Publiczność była tego dowodem, bo wsłuchiwała się w te piosenki, a to ona ma najważniejsze znaczenie. Generalnie natchnienie czerpię ze wszystkiego dokoła. Próbuję być z dala od polityki, ale czasami znajduje ona swoje miejsce w tych tekstach. Tematycznie się nie ograniczam.

A inspiracje muzyczne? Twoja muzyka zawiera w sobie wiele gatunków. Na koncertach często grasz covery 5nizzy… Kto jest twoim muzycznym autorytetem?

Trudne pytanie. Wyrosłem na muzyce wielu artystów. Słuchałem bardzo dużo muzyki. Rosyjski rock, ale też hip-hop, reggae… 5nizza jest dla mnie muzycznym bogiem. Czerpię z niej najwięcej, ale też oni sami inspirowali się wieloma artystami. Ostatnio dużą rolę odgrywa dla mnie folk, muzyka etniczna, afrykańskie motywy, blues. Chociaż pierwszy kawałek i teledysk do niego nagrałem w 2013 roku, to wciąż dopiero początek. Nie chcę siebie ograniczać stylem muzycznym. Chcę grać różną muzykę.

Jak powstał projekt Rob B Colton?

To ciekawe, że dopiero teraz nazwali mnie projektem Rob B Colton, ale ten pseudonim powstał już w 2010 roku. Rob B Colton to nie tylko muzyka. Robię też zdjęcia, grałem w filmach… Nie chcę się ograniczać tylko do muzyki, chcę tworzyć sztukę, chcę być artystą w wielu sferach.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!