Wilno i Wileńszczyzna
Antoni Radczenko

Prezentacja powieści Aleksandra Radczenki w PKD

„Nie wiem czy wam się spodoba, ale na pewno nie będziecie się nudzili” – powiedział wczoraj Aleksander Radczenko podczas prezentacji swej debiutanckiej powieści „Cień Słońca” podczas spotkania Polskiego Klubu Dyskusyjnego, które odbyło się w Domu Kultury Polskiej.

Spotkanie moderował bloger i menager Zbigniew Samko, który niegdyś pracował razem z autorem w dzienniku „Gazeta Wileńska”, a później wydawali wspólnie z Janem Tuczkowskim pierwszy wileński art-zine „Choaos”.

„Spróbuję wytłumaczyć, o czym jest ta książka i jak powstawała. Znany polski prasoznawca i krytyk literacki profesor Wojciech Kajtoch z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie w recenzji na tę książkę napisał, iż jest to przede wszystkim powieść środowiskowa. I rzeczywiście ma rację” – powiedział zebranym Radczenko.

Autor podzielił się z zebranymi, że powieść rozpoczął pisać w styczniu 1997 roku, kiedy  siedział w akademiku na Oliwie w Gdańsku i zastanawiał się nad życiem. „Przypominałem różne historie z czasów studiów, pracy w tygodniku „Słowo Wileńskie” i postanowiłem napisać taki dziennik na niby z życia własnego i moich kolegów. A ponieważ nigdy nie zachwycały mnie powieści autobiograficzne – zdecydowałem się bohaterów z mojego życia codziennego nieco podretuszować i napisać nie wspomnienia, a tylko powieść sensacyjną, której akcja toczy się nie w Polsce czy na Litwie, tylko w jakimś nienazwanym kraju byłego ZSSR” – wyjaśnił pisarz.

Radczenko podkreślił jednak, że „każdy bohater tej książki ma swój prototyp w życiu realnym, ale nie jest jego kopią”.

„Podobnie wydarzenia, które opisuje czasami wydarzyły się naprawdę, innym razem mogły się wydarzyć, a czasami są całkowitą fikcją literacką. Na przykład główny bohater, dziennikarz Aleks Van Derer niewątpliwie ma coś ze mnie, ale jego charakter to mix charakterów kilku osób” – powiedział Radczenko.

Zdaniem debiutanta „Cień Słońca” można zaliczyć  do powieści postmodernistycznej, w której życie traktowane jest jako gra, sporo w niej pastiszu, groteski, bricolage, a przede wszystkim tak typowych dla literatury postmodernistycznej zamaskowanych cytatów. „Wspomniany Wojciech Kajtoch porównał powieść do „Fausta” Goethego, nazwał ją „punkowym Faustem”. W sumie ma rację, bo podobnie jak Faust główny bohater mojej książki jest uczestnikiem zakładu pomiędzy niejakim Juniorem i Lukiem, Bogiem i Szatanem, Dobrem i Złem. Ale gdy pisałem tę powieść akurat nie myślałem o „Fauście”, natomiast nawiązania do „Fiesty” Ernesta Hemingwaya, „Mistrza i Małgorzaty” Michaiła Bulhakowa, „Ja – Ediczki” Eduarda Limonowa czy „Trainspottingu” Irvine’a Welsha są jak najbardziej zamierzone, czasami wręcz można znaleźć – może nie bezpośrednie, ale bardzo czytelne – cytaty z tych utworów” – opowiedział o swych inspiracjach Radczenko.

Pisarz stwierdził, że książka na pierwszy rzut oka ma dosyć zagmatwaną fabułę, dlatego w kilku słowach postanowił opowiedzieć o podstawowych wątkach. „Głównym wątkiem jest historia życia młodego dziennikarza Aleksa Van Derera, który jest zakochany w adwokatce, pięknej Dorocie i prowadzi dochodzenie w sprawie powiązań jednego z lokalnych polityków z mafią. W między czasie imprezuje, pije, uprawia seks, bije się i zastanawia nad sensem życia. A skorumpowani politycy i biznesmeni w tym czasie zastanawiają się jak powstrzymać jego śledztwo dziennikarskie. Druga warstwa narracyjna opowiada historię zakładu dwóch figur mistycznych Luke’a i Juniora, reprezentujących umowne Zło i Dobro oraz ich przygody na Ziemi. I część trzecia, najmniej zauważalna, to urywki z powieści pt. „Masochiści i wiedźmy” napisanej przez głównego bohatera Aleksa Van Derera. Te wszystkie warstwy narracyjne przeplatają się ze sobą tak niezauważalnie, że książka może się wydać bardzo dziwna, ale zapewniam, że na pewno nie będziecie się przy niej nudzili” – przekonywał zebranych pisarz.

Pieniądze uzyskane ze wczorajszej sprzedaży książek – ogółem 248 euro – autor przeznaczył na „okienko życia” Wileńskiego Domu dla dzieci Specjalnej Troski.

„Otóż ten pomysł (,,okienka życia” – przyp. red.) przed kilkoma laty, gdy był realizowany, wzbudził sporo kontrowersji, przede wszystkim prawnych. Byłem wśród tych, którzy pomagali w przygotowywaniu analizy prawnej. Cieszę się, że udało się przekonać sceptyków i ta inicjatywa działa, uratowała już kilkadziesiąt istnień ludzkich. To taka bardzo chrześcijańska inicjatywa. Myślę, że sporo kontrowersji wywoła i moja książka, tak z uwagi na treść – pełno w niej i alkoholu, i seksu, i przemocy – jak i język, bo pełno w niej niecenzuralnej leksyki. Jednak chciałbym zapewnić, że przynajmniej w moim odczuciu moja książka ma wydźwięk może i nieco gnostyczny, ale chrześcijański. Jest o tym, że zawsze warto być po stronie dobra. Nieprzypadkowo na motto tej książki wybrałem słowa z Ewangelii wg. Św. Mateusza: „Z kim mam porównać to pokolenie?”. Bo to także książka o moim pokoleniu, pokoleniu romantyków zagubionych w postindustrialnym, postmodernistycznym, technokratycznym świecie, pokoleniu, które szuka Boga, chociaż czasami robi to za pomocą środków oraz w miejscach, które ortodoksom wydadzą się nie do przyjęcia” – wytłumaczył pomysł Radczenko.

Książka ,,Cień słońca” jest do nabycia w księgarni Elephas, księgarni w Ejszyszkach (ul. Raubiškių 1) oraz w księgarniach internetowych: ewka.lt i e-ksiegarnia.lt. Podczas prezentacji autor poinformował o planach wydania książki w formie e-booka.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!