Wilno i Wileńszczyzna
Małgorzata Kozicz

Polsko-litewskie Święto Niepodległości w PKD: Za przyjaźń mimo prowokacji

Ponad 200 osób bawiło się w czwartkowy wieczór na polsko-litewskich obchodach stulecia odsyskania przez Polskę niepodległości, na które zaprosił Polski Klub Dyskusyjny. Rozmowy o braterstwie i przyszłości obojga narodów, tradycyjne już na tych imprezach polski bigos i polskie piwo oraz tańce w rytm wyjątkowej muzyki złożyły się na sukces tego nieformalnego świętowania niepodległości. Atmosferę na parkiecie podgrzewał DJ Michał Fogg, prawnuk słynnego piosenkarza Mieczysława Foga, po nim na scenę weszli i resztę opornych porwali do tańca Baltic Balcan.

Wieczór rozpoczął się od dyskusji dwóch dziennikarek z Polski i Litwy – Marii Przełomiec i Indrė Makaraitytė. Moderujący dyskusję Aleksander Radczenko pytał rozmówczynie o to, jak relacje polsko-litewskie będą się rozwijały w ciągu najbliższych stu lat.

„Wskutek tego, że nie potrafiliśmy się dogadać – chodzi zresztą nie tylko o spory polsko-litewskie – oba kraje straciły niepodległość. Litwa zapłaciła jeszcze większą cenę, bo znalazła się w granicach związku sowieckiego, kiedy Polska miała teoretycznie niepodległe państwo. Czy przez następne sto lat będziemy się przyjaźnić? To pytanie do Pana Boga, nie jestem w stanie na nie odpowiedzieć. Mam nadzieję, że tak, ponieważ łączą nas wspólne interesy. Może to jeszcze nie jest love story, ale naprawdę duży krok w jej kierunku” – powiedziała Maria Przełomiec.

„Zaczęło się od gospodarki, bo wreszcie skończył się spór w kwestii Możejek. Może nam się to wydawać nudne – ekonomia zawsze jest trochę nudna – ale na zakończeniu tego sporu zyskują jedna i druga strona. Tak się jakoś dziwnie dzieje, że wzajemne ustępstwa dają pozytywne skutki dla obu krajów, podczas gdy wzajemne spory kończą się dla obu krajów fatalnie. Na początku dziewiętnastego wieku Mickiewicz napisał w „Panu Tadeuszu”: „Dziwne są dzieje tej naszej Korony i naszej Litwy – jak małżonków dwoje, czart dzieli, a Bóg łączy, Bóg swoje, czart swoje”. Teraz oba kraje są państwami niepodległymi, niezależnymi, to na pewno już nie są małżonkowie, natomiast w dzisiejszych zesutych czasach wydaje się, że przyjaźń często bywa trwalsza niż małżeństwo. Mam nadzieję, że na solidnej bazie wspólnych interesów będziemy się przyjaźnić” – dodała polska dziennikarka.

„Zimny pokój czy gorąca wojna – to nie było zjawisko przypadkowe. We wszystkich czasach jednym z podstawowych generetorów konfliktu polsko-litewskiego była Rosja, niedemokratyczne siły, które rządziły na Wschodzie. Możliwości polepszenia relacji było tyle, na ile wystarczyło nam rozsądku, by nie poddawać się prowokacjom” – zauważyła z kolei Indrė Makaraitytė.

„Jest wiele podstaw do prowokacji, ponieważ z jednej strony interesy Polski i Litwy są zbieżne, z drugiej jednak całkowicie różne. Dla Polski Litwa jest tylko małym sąsiednim państwem, ważnym na tyle, na ile jest ważna mieszkająca tu polska mniejszość narodowa. Poprawa stosunków w chwili obecnej jest zależna od kilku uwarunkowań. W Polsce zmieniła się władza, która nie ma tylu zwolenników w Unii Europejskiej, ile miała poprzednia. Tymczasem na Litwie pojawiły się osoby, zdające sobie sprawe, jak ważne dla Litwy są dobre relacje z Polską. Od razu wychwyciły one zmianę tonu Warszawy i starczyło im rozsądku, by rozwiązać problemy ekonomiczne oraz przynajmniej zacząć rozwiązywać problemy polityczne. Ważnym czynnikiem pozostaje Akcja Wyborcza Polaków na Litwie i stosunek Polski do tej partii. Ostatnio ton i zachowanie tej partii złagodniały. Miejmy nadzieję, że różnym siłom politycznym wystarczy rozumu, by wykorzystać tę okazję do tworzenia lepszych relacji” – stwierdziła Makaraitytė.

Na rozpoczęcie święta obie panie wzniosły toast za sukces obu krajów i umiejętność nieulegania prowokacjom.

Nieoficjalne polsko-litewskie obchody Święta Niepodległości odwiedziła między innymi siostra Michaela Rak, która rozpoczęła zbiórkę datków na Hospicjum im. bł. ks. Michała Sopoćki – przez resztę wieczoru kontynuowali ją wolontariusze.

W święcie wzięli udział także konsul generalny RP na Litwie Marcin Zieniewicz, mer Wilna Remigijus Šimašius, sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy Czesław Okińczyc, historycy Alvydas Nikžentaitis i Šarūnas Liekis, dyplomata, filozof Vytautas Ališauskas, komentator poityczny Virgis Valentinavičius i wielu innych.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!