Wilno i Wileńszczyzna
Antoni Radczenko

Poloniści w PKD: Gwarę trzeba pielęgnować, slang nie da się wykorzenić

Gwara wileńska czy polski slang młodzieżowy nie muszą być zwalczane, jednak muszą być używane w odpowiednich okolicznościach, na przykład w rozmowie z sąsiadką, ale już nie w radiu – przekonywały zebranych dr Irena Masojć z Katedry Germanistyki, Romanistyki, Slawistyki i Dydaktyki na Litewskim Uniwersytecie Edukologicznym oraz dr Krystyna Rutkowska z Centrum Polonistycznego Uniwersytetu Wileńskiego podczas dyskusji pt.  „Kondycja i perspektywy języka polskiego na Litwie”  zorganizowanej przez Polski Klub Dyskusyjny w Domu Kultury Polskiej w Wilnie.

„Spotkaliśmy się dzisiaj, żeby rozmawiać o języku, dokładnie o języku polskim, którego wartość, niestety, w ostatnim czasie spada na korzyść języka litewskiego, czego nie można powiedzieć o języku rosyjskim” – na wstępie powiedziała moderatrka dyskusji dziennikarka zw.lt Ewelina Mokrzecka, która przygotowała zebranym krótką prezentację dotyczącą kondycji języka polskiego w Wilnie.

Z badań prof. Meilutė Ramonienė pt. ,,Miasta i języki. Socjolingwistyczna mapa Litwy” wynika, że tylko 8 proc. Polaków język polski uważa za prestiżowy, a bardziej znaczącym według badanych językiem jest rosyjski – 17 proc., litewski jako prestiżowy ocenia 26 proc. Wyniki badań zapewne się przekładają również na wybór studiów przez uczniów wileńskich szkół w Polsce. Np. w roku 2013 o stypendium rządu RP ubiegało się 100 maturzystów, w 2014 roku – 80, w 2015 roku – 74, a w roku bieżącym 71 kandydatów. Natomiast w książce „Kultura języka polskiego. Zmiany słownikowe w polszczyźnie mówionej na Litwie” dr Kinga Geben pisze, że 99 proc. Polaków mieszkających na Litwie rozumie po rosyjsku, 98 proc. po litewsku i 96 proc. po polsku, czyli język polski znamy i rozumiemy najgorzej. Alarmujący jest też fakt, że liczba rusycyzmów w słowniku młodzieży znacznie się zwiększa – badanie Mirosława Dawlewicza (1998 r.) i przeprowadzone po 10 latach Marty Oleńskiej (2008 r.) świadczy, że ich liczba w ciągu 10 lat wzrosła o 12 proc.

Gwara, slang, dialekt

Dr Irena Masojć na wstępie zaznaczyła, że język polski na Litwie czy Wileńszczyźnie nie jest jednolity. Polszczyzna w ogóle nie jest jednolita, co świadczy o bogactwie języka. Gwarę wileńską można przede wszystkim usłyszeć na wsi wśród osób starszych, natomiast młodzież posługuje się slangiem. „Ten język, którym mówi młodsze pokolenie, to już nie jest gwara, to jest język mieszany. Językoznawcy w Polsce nie znaleźli żadnego odpowiednika” – podkreśliła polonistka. Natomiast slang „wyraża ekspresywny stosunek wobec otaczającej rzeczywistości i dystansuje się wobec starszego pokolenia”.

W opinii dr Masojć dopóki gramatyka jest polska, dopóty to jest slang języka polskiego, nawet jeśli młodzież zbyt często sięga po rusycyzmy. Język polski, który jest używany w życiu publicznym jest zbliżony do standardowego języka polskiego, ale również „jest nacechowany pewnymi elementami lokalnymi”. „Ogólnie język polski jest to język mniejszości zdominowany przez język litewski i skazani jesteśmy na pewne zapożyczenia” – skomentowała wykładowczyni sytuację odnośnie kondycji współczesnego języka polskiego na Litwie.

Nie potutejszemu

Dr Krystyna Rutkowska ze swej strony oświadczyła, że jest przeciwna nazywania litewskiej polszczyzny mianem „języka prostego”, ponieważ to, co często jest nazywane „językiem prostym lub po prostemu” bardziej odnosi się do gwar białoruskich. Natomiast prawdziwa gwara, którą faktycznie można usłyszeć na wsi, jest niewątpliwie częścią języka polskiego. „Język wsi bazował na pięknym języku magnaterii czy duchowieństwa. Jestem przeciwko, żeby ktoś mówił mi, że rozmawiam tutejszą odmianą języka polskiego” – podkreśliła dr Rutkowska, która stworzyła m.in. internetową mapę polskich gwar na Litwie.

Wykładowczyni UW zaznaczyła, że dotąd nie było badania mierzącego kondycję języka polskiego na Litwie oraz wyraziła nadzieję, że w najbliższym czasie uda się je przeprowadzić. „Stosując bardzo różnorodne technologie do badania kondycji, będziemy mogli powiedzieć, czy język ulega degradacji” – powiedziała.

Trasianka wileńska?

Moderatorka spotkania zacytowała wiersz Jana Różanowskiego, który pisze wiersze w języku wileńskim: Kim ty jesteś – Pulak z Wilni/Co ze sobą masz? – mabilnik/(…)Gdzie cię znaleźć? – choć w YouTubie/Kogo kochasz? – żonka lubia/(…)Gdzie masz konto swe? – w poduszce/Na czym jeździsz? – na audziuszce/Jak wychodzisz z niej? – wyłaża/Śpisz na kasie? – w wdrug kraża!(…) Gdzie pracować chcesz? – na fury/Broń posiadasz? – mam na góry/A alkohol? – sobie pendza/Czego brak ci jest? – piniendzy”. „Czy to język polski? Gwara czy wileńska trasianka? Czym różni się gwara od slangu?” – dopytywała Mokrzecka.

Obie prelegentki podkreśliły, że w tym wypadku mamy do czynienia raczej ze stylizacją i satyrą na „pewien rodzaj świadomości”, ponieważ na przykład od pewnego czasu w młodzieżowym slangu zanika słowo „mabilnik”. Pod tym względem można go zaliczyć do języka polskiego. „Bo ten bohater liryczny asymiluje te zapożyczenia, na przykład „jeździ na audiuszce”, czy „stroja chata”. Z końcówek wynika, że są to słowa gwarowe, ale polskie” – wyjaśniła dr Masojć.

Dr Rutkowska dodała, że słowo „trasianka” nie pasuje raczej do typowania gwary lub slangu wileńskiego, ponieważ z zasady osoby na Wileńszczyźnie od urodzenia są dwujęzyczni i mogą bez większych problemów przechodzić z jednego języka na drugi. Oczywiście są pewne problemy z wymową, ale w razie potrzeby „mogą dosyć poprawnie rozmawiać po polsku”.

„Wszyscy ludzie wykształceni w sytuacjach publicznych muszą posługiwać się polszczyzną ogólną. W zależności od sytuacji powinniśmy używać różnych odmian języka. Jeśli student z kolegą rozmawia w slangu, używa rusycyzmów, a później do wykładowcy zwraca się poprawną polszczyzną, to już jest dobrze” – zaznaczyła dr Masojć. Jej zdaniem samo posługiwanie się gwarą nie jest obciachem, wszystko zależy od sytuacji: „Na wsi z sąsiadką, jak najbardziej, w radiu – nie”.

„Gwarę trzeba pielęgnować, starać się zachować, każdy Europejczyk nam by pozazdrościł, bo mamy zwroty z XVI-XVII wieku, później zwroty staobiałoruskie, rosyjskie, lituanizmy. To są przepiękne warstwy językowe”- dodała dr Rutkowska. Natomiast z rusycyzmami boryka się również język litewski: „To jest język potoczny, na potoczność nie mamy wpływu. Okres sowietyzacji zostawił duże piętno. Rusycyzmy są również w języku litewskim. Komisja Języka Litewskiego ciągle z tym walczy”. „Nie da się slangu wykorzenić czy przenieść polski slang młodzieżowy z Warszawy czy Krakowa do Wilna. Bo slang właśnie dotyczy mniejszej grupy społecznej” – wytłumaczyła naukowiec z Uniwersytetu Wileńskiego.

Gwary polskie na Litwie online!

Strach i wstyd

Często jednak jest tak, że po prostu wstydzimy się mówić poprawnie po polsku, bo boimy się popełnić błędy. Z kolei na terenach leżących w pobliżu granicy białoruskiej ludzie dobrze mówią po polsku, aczkolwiek na co dzień raczej mówią „po prostu”.

„Tak, polski jest dla nich językiem wizytowym, bo kiedyś w tym języku rozmawiano z dworem, z księdzem czy nauczycielem. Oni wstydzą się swego języka prostego. To jest fenomen i wcale za to ich nie karcę” – podzieliła się spostrzeżeniami dr Rutkowska, która badała tamte tereny.

„Mowa prosta zachowuje się, bo to jest język domowy, język rodzinny. A jeśli na zewnątrz potrafią porozumieć się po polsku, to znaczy, że są dwujęzyczni. To świadczy o prestiżowości języka polskiego” – dodała dr Masojć.

Szkoła – jako wzór

Duży wpływ na kształt języka polskiego ma szkoła – były zgodne obie prelegentki – ponieważ o jakość języka muszą dbać wszyscy nauczyciele, a nie tylko poloniści, chociaż często tak nie jest. Niestety wdrażana reforma studiów wyższych również może negatywnie wpłynąć na kondycję języka polskiego na Litwie, ponieważ po pewnym czasie może zabraknąć kadry pedagogicznej. „To jest bardzo niepokojące. Zachodzą zmiany w rekrutacji. Nie będzie małych grup, ustalono minimalne kwoty na poszczególne kierunki. Na filologię to jest 15 osób” – oświadczyła dr Masojć, której zdaniem właśnie nad tym problem trzeba dyskutować. „Szkoda, że nie widzę nikogo ze szkół, przedstawicieli społeczności szkolnych, ponieważ poruszamy ważne sprawy” – dodała polonistka.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!