Wilno i Wileńszczyzna
Małgorzata Kozicz

Najlepsza zagraniczna doktorantka w Polsce: Nie odrzucam myśli o powrocie na Litwę

"Jest to dla mnie ogromny zaszczyt i wynagrodzenie za to wszystko, co robię. Cokolwiek robiłam – nigdy nie myślałam o otrzymaniu jakiejkolwiek nagrody za to. A jak się czuję? – Wspaniale! Nie spodziewałam się, że zostanę wybrana przez Kapitułę Konkursu, dlatego też nagrodę tę odbieram jako znak, że to, co robię, jest wielkie" - mówi w rozmowie z zw.lt Sabina Brazewicz, która w konkursie Interstudent została nagrodzona jako najlepsza zagraniczna doktorantka w Polsce.

Kapituła kokursu wyłoniła zwycięzców spośród 100 nadesłanych zgłoszeń. Ankiety nadesłali kandydaci z Ukrainy, Kanady, Iranu, Iraku, Indii oraz Albanii, Armenii, Białorusi, Kolumbii, Czech, Salwadoru, Etiopii, Francji, Niemiec, Ghany, Wielkiej Brytanii, Gruzji, Hiszpanii, Holandii, Indonezji, Włoch, Kazachstanu, Litwy, Malezji, Mali, Maroko, Mołdawii, Norwegii, Rumunii, Rosji, Słowacji, Sri Lanki, Szwecji, Syrii, Turcji, USA i Wietnamu.

Sabina Brazewicz jest obecnie na drugim roku studiów doktoranckich Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Jej droga do kariery naukowej rozpoczęła się jednak w Wilnie, gdzie dziewczyna się urodziła, i gdzie w Nowej Wilejce chodziła do Szkoły Średniej, a obecnie Gimnazjum im. J. I. Kraszewskiego.

„Po maturze rozpoczęłam studia na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Wileńskiego. Już na drugim roku studiów dołączyłam do organizacji Erasmus Student Network, w której aktywnie działałam. Osobom przyjeżdżającym na studia do Wilna, w liczbie 14 (w sumie), miałam okazję zapewnić mentoring i integrację ze środowiskiem akademickim. To właśnie poprzez spotkanie tak wielu osób o różnym pochodzeniu zrozumiałam, że również chcę skorzystać z możliwości programu wymiany studenckiej Erasmus. W ten sposób trafiłam do Polski” – opowiada Sabina.

Jak mówi, wybór uczelni nie był trudny – wiedziałam o wysokim poziomie nauczania na Wydziale Fizyki Uniwersytetu im. Adam Mickiewicza w Poznaniu. Początkowo przyjechała na studia według programu Erasmus, następnie została zrekrutowana na 3. rok studiów licencjackich na kierunku Fizyka Ogólna, a po obronie pracy licencjackiej i ukończenia studiów w Wilnie, wróciła do Poznania i zrekrutowała się na studia magisterskie, ponieważ akurat kierunek, który ją interesował – Fizyka Medyczna – w tamtym roku w Wilnie był zamknięty.

„Jeszcze kilka miesięcy przed ukończeniem studiów magisterskich nie zastanawiałam się nad podjęciem się studiów doktoranckich. Ale pewnego dnia zrozumiałam, że nie chce się zatrzymać mając w rękach dyplom z nadanym tytułem magistra. Pani Promotor również pytała, czy nie chcę rozpocząć doktoratu. Chciałabym w przyszłości dalej dążyć ścieżką naukową i mam nadzieję, że mi się to uda!” – podkreśla Sabina Brazewicz.

Drugi rok studiów doktoranckich to tylko kilka przedmiotów programowych (tzn. obowiązkowych), reszta to udział w seminariach wydziałowych, prowadzenie badań oraz dydaktyka, czyli nauczanie studentów.

„Bardzo lubię prowadzić zajęcia dla studentów. Szczególnie, kiedy udaje się nawiązać z nimi współpracę. Natomiast w sytuacji, gdy widzę brak zainteresowania (co bardzo rzadko mi się zdarzyło) odczuwam, że w tym momencie stawia się przede mną wyzwanie, żeby tego studenta zainteresować i dobrze nauczyć tematyki zajęć. Uważam, że to jest najlepsza cecha nauczyciela, gdy potrafi znaleźć podejście do każdego. Takich miałam nauczycieli w szkole, takich poznałam nauczycieli akademickich zarówno podczas studiów w Wilnie, jak i w Poznaniu, i taka chcę być dla swoich studentów” – mówi Sabina.

Działalność naukowa wilnianki dotyczy badania związków fotochromowych, czyli zmieniających barwę pod wpływem padającego światła (podobnie jak okulary fotochromowe, zmieniające barwę pod wpływem intensywności światła) pod kierunkiem dr hab. Gotarda Burdzińskiego, prof. UAM.

„Ponieważ procesy zachodzące w tych związkach są bardzo szybkie, stosuję odpowiednie metody do pomiaru tych szybkości – badania przeprowadzamy w Centrum Badawczym Ultraszybkiej Spektroskopii Laserowej UAM. Na początku lutego opublikowaliśmy również nasze wyniki w bardzo dobrym czasopiśmie naukowym, o wysokim współczynniku Impact Factor” – tłumaczy doktorantka.

Jednak jej życie w Poznaniu to nie tylko praca i nauka, lecz także aktywna działalność społeczna.

„Będąc na trzecim roku studiów licencjackich zostałam dosłownie „wciągnięta” do Rady Samorządu Studentów Wydziału Fizyki UAM. Użyłam tego słowa, bo sama nie wiedziałam, co to jest i jakie wiążą się z tym obowiązki. Więc pierwsze lata działalność moja polegała bardziej na obecności. Dopiero później zaczęłam aktywniej działać poprzez członkostwo w różnych komisjach wydziałowych. Szczyt został osiągnięty na ostatnim roku studiów magisterskich, kiedy zostałam wybrana na przewodniczącą Rady. Było to nie lada wyzwanie dla mnie, ale dzięki wspaniałym ludziom, tworzącym Radę Samorządu, udało mi się w krótkim czasie „opanować” kwestie formalne i organizacyjne. Wiele różnych wydarzeń wtedy zorganizowaliśmy, bardzo staraliśmy się o dobro dla studentów naszego wydziału. Był to wspaniały czas. Po ukończeniu studiów automatycznie odstąpiłam to stanowisko” – wspomina Sabina.

„Doktorat natomiast wcale nie wygląda inaczej. Pomimo wszystkich obowiązków, jakie powinien spełniać doktorant, nadal chętnie i aktywnie działam samorządowo. W ubiegłym roku pełniłam funkcję wiceprzewodniczącej Wydziałowej Komisji Ekonomicznej Doktorantów, a w tym roku zostałam znowu wybrana na Przewodniczącą, ale już Wydziałowej Rady Doktorantów. Niezmiernie się cieszę, że zarówno studenci kiedyś, jak i doktoranci obecnie darzą mnie tak dużym zaufaniem, powierzając mi te ważne funkcje” – dodaje młoda naukowiec.

Nagrodzona jako najlepsza doktorantka-obcokrajowiec, Sabina Brazewicz przyznaje, że już nie czuje się w Polsce jak cudzoziemka.

„Poczułam się tak dopiero po 4 latach pobytu w Polsce i dobrze pamiętam ten dzień – to było niesamowite. Wcześniej zawsze była ze mną myśl, że jestem tu obca” – podkreśla dziewczyna. Na razie nie myśli o powrocie na Litwę.

„Litwa jest moją ojczyzną, to mój dom. Kocham ten kraj i swoich najbliższych, za którymi bardzo tęsknię – rodziców, którym wiele zawdzięczam oraz przyjaciół, którzy tam mieszkają. Nigdy nie odrzucam myśli o powrocie do Litwy, ale na chwilę obecną zamierzam zostać w Polsce ze względu na studia i pracę. Cieszę się, że nie ma żadnych przeszkód, żebym mogła wracać do domu, chociaż nie ukrywam, że chciałabym bywać tam częściej” – wyznaje Sabina Brazewicz.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!