Wilno i Wileńszczyzna
Antoni Radczenko

Masojć: Nie da się do końca wyzbyć rusycyzmów i lituanizmów

W każdym kraju, nie tylko wśród Polaków mieszkających na Wileńszczyźnie, są dwie odmiany języka: oficjalny i potoczny – sądzi Irena Masojć, kierownik Katedry Filologii Polskiej i Dydaktyki Litewskiego Uniwersytetu Edukologicznego.

Ostatnio można usłyszeć, że poziom znajomości języka ojczystego wśród litewskich Polaków bardzo się obniżył. Z takim podejściem nie zgadza się I. Masojć. „Wydaje mi się, że problemy pozostały podobne. Mieszkając w środowisku wielojęzycznym nie można uniknąć naleciałości. W zależności w jakich środowiskach przebywa młodzież, tych naleciałości jest więcej lub mniej. Może zmieniło się to, że teraz jest wielka moda na potoczność i luz. Młodzież poza audytorium często używa socjolektu języka, którym posługuje się w swoim środowisku. A ten język jest nasycony rusycyzmami i lituanizmami” – podzieliła się z zw.lt Irena Masojć.

Taka sytuacja nie jest jednak niczym wyjątkowym. „Tej sytuacji nie można zmienić, bo właściwie takie są prawa języka. Jest odmiana oficjalna i jest odmiana potoczna. W każdym kraju tak jest, że młodzież posługuje się slangiem. Tylko, że sfera użycia tego slangu, bardzo się rozszerzyła. Bo wchodzą do środków masowego przekazu. Nawet politycy w przemówieniach, żeby zmniejszyć ten dystans z ludźmi, też używają potocyzmów. To jakby przyzwala na szersze użycie odmiany młodzieżowej” – powiedziała polonistka.

Inny problem to język pisany, tu faktycznie zaszły duże zmiany, bo bardzo często młodzi ludzie nie umieją zapisać swoich myśli. „Mówi się o tym, że spada kultura pisania. Wszyscy zastanawiają się, dlaczego i jedną z przyczyn jest obecność takich kanałów komunikacji, które są pośrednie pomiędzy mówionym i pisanym językiem. To jest komunikacja w internecie. I tu ta komunikacja odbywa się w formie pisanej, ale używane są takie środki wyrazu, jak w języku mówionym. Mimikę i gesty zastępują emotikony. To powoduje, że ta wypowiedź jest taka skrótowa, niepełna” – wyjaśniła I. Masojć.

Jej zdaniem mniejszości narodowe zawsze poddają się wpływom otoczenia. Na kondycję języka polskiego ma również wpływ to, że polska młodzież bardzo często nie ma kontaktu z nowoczesną kulturą polską. „Uczniom brakuje takiego kontaktu z kulturą polską i niekoniecznie z tą wysoką, czyli ze Słowackim, Mickiewiczem, Herbertem czy Chopinem, z którą w jakiś sposób obcują na lekcjach. To jest jednak kultura wysoka, a młodzież jest zanurzona w kulturze popularnej i tu są pewne luki, które młodzież wypełnia sięgając po kulturę litewską lub rosyjską” – zaznaczyła Irena Masojć

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!