Wilno i Wileńszczyzna
Małgorzata Kozicz

Mariusz Wojtkun z Rudominy – wśród 4 najlepszych maturzystów w kraju. „Najtrudniejszy był egzamin z litewskiego”

„Nie brałem korepetycji, wystarczyło to, czego nauczyłem się w szkole. Dużo też pracowałem samodzielnie” - mówi Mariusz Wojtkun z Rudominy. Absolwent Gimnazjum im. Ferdynanda Ruszczyca jest jednym z czterech maturzystów na Litwie, którzy z pięciu egzaminów maturalnych otrzymali 100 punktów.

Dzisiaj (11 lipca) najlepsi abiturienci z całego kraju zostali uhonorowani przez premiera Algirdasa Butkevičiusa. Uroczysta ceremonia wręczenia dyplomów państwowych odbyła się w Pałacu Władców.

„Mam nadzieję że krocząc po samodzielnej drodze życia, wykorzystacie całą swą wiedzę, pomysły, pracowitość i wytrwałość. Będziecie studiować na uniwersytetach Europy i całego świata. Najważniejsze jednak, żebyście wiedzieli, że jesteście oczekiwani na ojczyźnie. Tworzyć państwo muszą ci najmądrzejsci, najbardziej utalentowani, pracowici, tolerancyjni” – mówił Algirdas Butkevičius, gratulując maturzystom.

Premier uhonorował 96 osób – to ci uczniowie, którzy na egzaminach maturalnych zdobyli co najmniej trzy „setki”. Cztery „setki” otrzymało 18 maturzystów. Na pięć „setek” oceniono zaledwie czterech abiturientów z całej Litwy, w tym jedynego Polaka – Mariusza Wojtkuna.

„Dla nas to ogromny sukces. Po Mariuszu spodziewaliśmy się dobrych wyników, również setek, bo jest to wielokrotny zwycięstwa krajowych olimpiad. Wiedzieliśmy, że jest dobry z matematyki, z przedmiotów ścisłych, a jednocześnie dobrze sobie radzi z językami. Aż takiego sukcesu jednak się nie spodziewaliśmy. Pięć „setek” z różnych przedmiotów, to jest i chluba i honor dla rejonu wileńskiego. I dobry przykład dla wszystkich przyszłych absolwentów, żeby dążyli, starali się, bo kiedy chcemy – możemy!” – mówi Lilia Andruszkiewicz, kierownik Wydziału Oświaty Samorządu Rejonu Wileńskiego.

„Ten wynik to zasługa przede wszystkim samego Mariusza. Chłopak jest utalentowany, bardzo pracowity i wszechstronnie rozwinięty. Uczył się muzyki, świetnie gra na akordeonie. Ważna jest też praca nauczycieli, całego grona pedagogów, bo te zdolności i umiejętności trzeba rozwijać. Podkreślić też trzeba ogromny wkład rodziców. To oni potrafili tak pokierować, że dziecko znalazło swoje miejsce w życiu” – dodaje L. Andruszkiewicz.

Rodzice Mariusza są jednak skromni – ich zdaniem syn wszystko osiągnął sam.

„W dzieciństwie mówiłam mu: Ucz się, staraj się, to jest teraz twoja praca. I to wszystko, resztę syn zdobył sam. Był samodzielny, pracowity” – opowiada mama „setkowego” rekordzisty, Wioleta Wojtkun.

Sam Mariusz przyznaje, że najtrudniejszy dla niego był egzamin z języka litewskiego.

„Może dlatego, że niezbyt lubię języki, wolę przedmioty ścisłe” – tłumaczy chłopak.

Zamiłowanie do nauk ścisłych ma się przydać na studiach na Wileńskim Uniwersytecie Technicznym im. Giedymina, gdzie Mariusz wybiera się na kierunek Inżyniera Dróg i Kolei. Na razie chłopak nie myśli o wyjeździe za granicę, zamierza pozostać na Litwie.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!