Wilno i Wileńszczyzna
Ewelina Mokrzecka

Mackiewicz wezwany do prokuratury w charakterze podejrzanego

To są wszystko kłamstwa i oszczerstwa – w ten sposób oświadczenie Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie skomentował Michał Mackiewicz. Przyznał, że do prokuratury w Warszawie został wezwany w charakterze podejrzanego.

Wczoraj (28 maja) Fundacja ,,Pomoc Polakom na Wschodzie” wydała oświadczenie w sprawie Zarządu Głównego Związku Polaków na Litwie. ,,Mając na uwadze troskę o zapewnienie pełnej transparentności wydatkowania polskich środków publicznych oraz realizację dotacji zgodnie z prawem, Zarząd Fundacji po wykryciu i potwierdzeniu nieprawidłowości formalno-prawych i rachunkowych, zawiadomił prokuraturę o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa na szkodę Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” i Skarbu Państwa. Zarząd Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” wniósł o wszczęcie postępowania przygotowawczego i podjęcie niezbędnych czynności dowodowych” - napisano w oświadczeniu. Sprawa dotyczy nieprawidłowości, które Fundacja stwierdziła w styczniu 2017 roku.

Oświadczenie Fundacji ,,Pomoc Polakom na Wschodzie” w sprawie ZPL

ZPL jako wzór do naśladowania

,,Rozliczenia za poprzednie lata są w porządku. Zawsze byliśmy stawiani za wzór do naśladowania jeżeli chodzi o rozliczenia. Wszystkie umowy zostały zrealizowane. Ktoś to zorganizował. Uczciwie pracujemy. Dołożyliśmy sporo swoich pieniędzy do naszej działalności” – w rozmowie z zw.lt mówi Mackiewicz. ,,Cały szum jest o to, że ktoś tam gdzieś sobie ubzdurał, że może mianować prezesa, który będzie bardziej ,,poręczny”. Szukają przyczyny. Nie oszuka się wilniuków” – odpiera zarzuty Mackiewicz.

Wskazuje, że przedstawione wobec ZPL oskarżenia są spreparowane. ,,Pojadę do prokuratury i wyjaśnię o co chodzi” – informuje oraz dodaje, że to drugie postępowanie przygotowawcze warszawskiej prokuratury względem ZPL. ,,Wcześniej niczego nie znaleźli” – mówi. Zapytany w jakiej sprawie toczyło się postępowanie, odpowiada wymijająco, że nie pamięta.

Mackiewicz ponownie prezesem ZPL. „Będę zarządzał związkiem nawet z celi”

Polski organ ścigania wzywa obecnie Mackiewicza w charakterze oskarżonego. Prezes tłumaczy, że wezwanie, które niedawno otrzymał, dotyczy prawdopodobnie płatności za wydruk ,,Naszej Gazety”. ,,Drukujemy w drukarni w Białymstoku. Mamy też polskie konto w PKO. W pewnym momencie skończyły się nam zdrapki do przelewów i trzeba było jechać do Polski” – mówi. Sekretarz Związku, Paweł Stefanowicz, miał pojechać do Polski i wszystko załatwić. ,,Dotacje na gazetę otrzymujemy z Fundacji. Woziłem im te rozliczenia. Oddałem i tyle. Nie wiem nic na temat nieprawidłowości o których się mówi’’ – tłumaczy sekretarz, który od wielu lat robi rozliczenia projektów ZPL. ,,Wcześniej nie było żadnych problemów. Zarówno jeżeli chodzi o Fundację, jak i Wspólnotę. Wiadomo, że czasem czegoś brakuje, więc dowoziłem” – dodaje.

Mackiewicz mówi, że ze względu na oszczędności ,,Naszą Gazetę” drukuje w Białymstoku. ,,To dlatego musieliśmy założyć konto w polskim banku, żeby nie przepłacać za przelewy” – tłumaczy. Nakład gazety ZPL to około 1000 egzemplarzy. Pismo jest bezpłatne. Ukazuje się od 1989 roku, a pomysłodawcą biuletynu informacyjnego organizacji jest Mackiewicz.

Holocaust wilniuków

,,Nasi bohaterowie pojechali do Polski i wszystkich pomordowano. Dzisiaj nawet nie chcą ich upamiętnić. Pod szyldami tych samych instytucji – prokuratury i sądów, potomkowie tych samych, co mordowali robią to samo dzisiaj. Holocaustu polskiego nie było, ale mordowanie wilniuków miało miejsce” – podkreśla.

Mackiewicz twierdzi, że zaistniała sytuacja jest celowa. ,,Spotkaliśmy się nie tylko z brakiem życzliwości ze strony tej instytucji (Fundacja ,,Pomoc Polakom na Wschodzie” – przyp. red.). Nie może być pomocy bez życzliwości, a tym bardziej przy otwartej wrogości. ,,My was z niszczymy” – i to pod szyldem pomocy’’ – żali się prezes największej polskiej organizacji na Litwie.

Mackiewicz po spotkaniu z ambasador: To jest antypolska działalność

Ze sprawozdania finansowego ZPL wynika, że w 2016 roku Fundacja Pomoc Polakom na Wschodzie przeznaczyła największej polskiej organizacji na Litwie 130 tys. 555 euro. W 2015 roku – ponad 89 tys. euro. Na rachunek organizacji w 2016 wpłynęło ogółem 224 tys. 104 euro, w 2015 – 187 tys. 900 euro. Prawie wszystkie środki, z wyłączeniem składek członkowskich i drobnych darowizn, pochodzą z Polski.

O fałszywych fakturach w ZPL w polskim środowisku mówi się od dawna. W związku z międzynarodowym charakterem sprawy prokuratura nie udziela mediom informacji. Jednak o wadze zarzutów świadczą działania polskich władz. W ubiegły piątek (25 maja), w przeddzień zjazdu ZPL, Mackiewicz został wezwany do ambasador RP Urszuli Doroszewskiej. Po pięciominutowej rozmowie oświadczył, że ambasador zasygnalizowała, aby nie kandydował na następną kadencję. Polska placówka dyplomatyczna sprawy nie komentuje.

„Doszło do tego, że mnie wczoraj ambasador wezwała i powiedziała: jako przedstawiciel państwa polskiego mam zgłosić, że pan nie może kandydować. Co to za dyplomacja? Co to za prawo międzynarodowe? Co to takiego?” – tłumaczył się przed dziennikarzami oburzony prezes ZPL.

Sobotni zjazd (26 maja) Związku Polaków na Litwie został całkowicie zignorowany przez władze RP. Nie było przedstawicieli Sejmu, Senatu, rządu czy ośrodka prezydenckiego. Nie było też listów gratulacyjnych od władz RP, chociaż okazjonalne pisma od prezydenta, czy premiera są odczytywane podczas imprez niższej rangi, np. święto plonów.

Pod koniec kwietnia br. na Forum Polonijnym w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu marszałek Senatu Stanisław Karczewski po raz pierwszy publicznie wspomniał o nieprawidłowościach w rozliczeniach polskich organizacji na Litwie.

„Bardzo duże pieniądze do was idą. Tylko chciałbym powiedzieć patrząc państwu prosto w oczy: my dajemy duże pieniądze. Będziemy dawali większe i będziemy dokładnie sprawdzać, jak te pieniądze są wydawane. Jeśli są nieprawidłowości, to w te miejsca tych pieniędzy będzie szło mniej. Będziemy kontrolować, bo nie możemy doprowadzać do tego, żeby ktoś nas w Polsce oszukiwał. Mówię prosto państwu w twarz. I że nas ktoś będzie oszukiwał zagranicą, na to sobie państwo polskie pozwolić nie może. Jeżeli gdziekolwiek pojawiają się nieprawidłowości, to musimy je, po pierwsze, bardzo dokładnie wyjaśnić, a po drugie musimy wyciągać wnioski. I w państwa sprawie również zostały wyciągnięte konsekwencje, ponieważ pewne nieprawidłowości tam się pojawiły” – powiedział wówczas marszałek.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!