Wilno i Wileńszczyzna
zw.lt

Kinga Dębska: Siostra Michaela Rak jest dobrym politykiem

„Ten film jest pozytywny, wzruszający i nie jest typowym filmem o hospicjum, bo jest filmem o marzeniach, relacjach i życiu” - powiedziała w rozmowie z zw.lt Kinga Dębska, reżyserka dokumetu „ Tu się żyje”. Film opowiada o Hospicjum bł. ks. Michała Sopoćko w Wilnie.

„Od początku byłem przekonany, że my ten film chcemy zrobić. (…) Byliśmy pod ogromnym wrażeniem tego co siostra robi i tak spontanicznie powiedzieliśmy, że może warto zrobić film” – powiedział zw.lt Zbigniew Domagalski, producent filmu oraz współwłaściciel Studia Filmowego Kalejdoskop. Prywatnie mąż Kingi Dębskiej.

Pomysł na film dokumentalny powstał przed kilkoma laty, kiedy Kinga Dębska prezentowała swój film „Moje córki krowy” w Wilnie. Udzielając wywiadu na antenie Radia Znad Wilii została usłyszana przez s. Michaelę Rak, która się z nią skontaktowała.

„Wychodząc po emisji filmu „Moje córki krowy” w Warszawie powiedziałam do przyjaciółki: Bardzo chciałabym, aby tak piękny film powstał o życiu w Hospicjum. Później na antenie Radia „Znad Wilii”, to też był Festiwal Filmu Polskiego, usłyszałem wypowiedź pani Kingi Dębskiej. Zadzwoniłam do redakcji i poprosiłam o możliwość kontaktu z nią. Kiedy z Marianem Dziędzielem, odtwórcą roli głównej w „Moich córkach krowach”, przyszli do Hospicjum i spotkali się z chorymi, to oświadczyli: zrobimy wszystko, aby to życie, które tutaj doświadczyliśmy, pokazać. Tak się zrodził pomysł” – opowiedziała o genezie filmu zw.lt dyrektorka Hospicjum s. Michaela Rak.

„To było tak, że po prostu nie miałam czasu, bo robiłam inne projekty i jeszcze jeździłam po świecie z filmem „Moje córki krowy”. I siostra Michaela Rak powiedziała mi wprost, że film o hospicjum powinnam zrobić ja. Wówczas pomyślałam: ,,Ja film na zamówienie? W życiu”. Ona mi powiedziała, że będzie za mnie się modlić. Pojechałam do Polski, a siostra co jakiś czas wysyłała sms-a: ,,Modlę się za ciebie”. I w pewnym momencie nie wysłała. To trwało tydzień-dwa. Za jakiś czas wysłałam jej sms-a: ,,To jak? Siostra się modli za mnie, czy się nie modli?”. I wtedy mnie miała. Siostra jest bardzo dobrym politykiem i potrafi osiągać to, co chce. Bo właśnie potrzebowałam czegoś takiego, aby ktoś mi pozwolił samej zdecydować, że chce zrobić ten film” – powiedziała Kinga Dębska.

Reżyserka podkreśliła, że siostra nie widziała filmu do premiery w Wilnie: „Zaufała mi na tyle, że powiedziała: zrób ten film, jak uważasz i wtedy będzie dobrze”.

„Firma Zbyszka, Studio „Kalejdoskop” (producent filmu – przyp.red.), zrobiła kilkaset filmów dokumentalnych. Ma na koncie nominację do Oscara i kilkaset innych nagród. Więc miałam za sobą dobre wsparcie. Swoją drogą przyświecało mi coś takiego, że ten film będzie sobie żył i będzie robił jakieś dobro. Bo kiedy coś startuje z dobrego źródła, to powinno się udać” – dodała Dębska.

Film został współfinansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej.

26 października film będzie miał premierę w Warszawie na Festiwalu Filmów Emigracyjnych, a 30 października zostanie pokazany na antenie TVP. Dokument został wydany na płytach DVD. Pieniądze z ich sprzedaży zostaną przekazane na budowę działu dziecięcego hospicjum.

„Dla nas ten film, w pewnym sensie, jest misją” – zaznaczył producent.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!