Wilno i Wileńszczyzna
Małgorzata Kozicz

Inauguracja Gimnazjum im. Lelewela: Święto, które jest wynikiem olbrzymiej pracy

To święto nie tylko społeczności szkolnej, lecz także całej społeczności polskiej Wilna - podkreślano podczas uroczystej inauguracji Gimnazjum Inżynieryjnego im. Joachima Lelewela w Wilnie.

Uroczystości rozpoczęły się od Mszy św. w kościele św. Rafała, którą koncelebrowali księża Mirosław Grabowski i Wojciech Górlicki.

Na ceremonię inauguracji gimnazjum i wręczenia sztandaru szkoły przybyli ambasador RP na Litwie Urszula Doroszewska, konsul generalny Marcin Zieniewicz, posłowie na Sejm z ramienia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin oraz radni miasta z tej partii, a także z Aliansu Rosjan. Byli obecni również dyrektorowie szkół polskich Wilna, przedstawiciele organizacji społecznych, absolwenci szkoły.

Przyjmując sztandar szkoły dyrektor Edyta Zubel podkreśliła, że jest on symbolem systemu wartości, którymi gimnazjum kieruje się w swojej działalności. Na sztandarze widnieje wizerunek patrona szkoły, znanego historyka, profesora Uniwersytetu Wileńskiego Joachima Lelewela i fragment jego cytatu: „Czuć dostojność własnej religii, unosić się miłością ojczyzny i narodowości”.

„Cieszę się, że widzę tu licznych przedstawicieli społeczności polskiej, wiem, że wiele osób było zaangażowanych w sprawy tej szkoły. Pracując wspólnie zawsze można znaleźć dobre rozwiązania. Życzę uczniom Gimnazjum im. Joachima Lelewela, żeby uczyli się dobrze, żeby stanowili przyszłą elitę Litwy, elitę naszych narodów i mieli przed sobą dobrą przyszłość” – powiedziała ambasador Polski na Litwie Urszula Doroszewska.

Dyrektor gimnazjum Edyta Zubel podkreśliła, że dzisiejszy świąteczny dzień jest wynikiem olbrzymiej pracy, która trwała od 2014 roku.

„Otrzymaliśmy miano gimnazjum, prowadzimy nauczanie inżynieryjne od 1 do 12 klasy. Jesteśmy dumni, że nadal będziemy wychowywać młodzież w najlepszych polskich tradycjach. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do naszego zwycięstwa” – mówiła dyrektor.

„To wzruszający dzień dla społeczności szkolnej, dla społeczności miasta Wilna – jeszcze jedna placówka zostaje gimnazjum.Nie było łatwo, trwała długa praca, dużo było problemów, ale właśnie wspólnie, wszyscy razem – prężna wspólnota szkoły Lelewela, radni w samorządzie, posłowie w Sejmie – osiągnęli sukces, którym możemy się cieszyć” – gratulowała zebranym wicemer Wilna Edyta Tamošiūnaitė. Wicemer przypomniała, że istnieje decyzja sądu, zgodnie z którą placówka powinna mieć filię, tak jak to było do roku 2015. „Jestem pewna, że będzie szkoła na Antokolu, decyzja sądu zostanie wypełniona” – dodała Tamošiūnaitė.

Do wątku powrotu części uczniów do budynku na Antokolu nawiązywali w swoich przemówieniach także inni politycy AWPL-ZChR. „Pamiętajmy o swojej tożsamości, determinacji, miejmy więcej oporu wobec przeciwności, uczmy swoje dzieci, że prawo jest po to, aby je przestrzegać. Muszą być dwie placówki – Filia im. Antoniego Wiwulskiego i Gimnazjum im. Joachima Lelewela na Antokolu” – powiedziała radna miasta Wilna Renata Cytacka.

Poseł na Sejm Czesław Olszewski wręczając zebranym zdjęcie Aktu Niepodległości Litwy z 1918 roku podkreślił, że najważniejsza jest wolność w podejmowaniu decyzji i niezależność decydowania o sobie.

„Jestem przekonany, że tę wolność, niepodległość, o której mówili nam posłowie, wykazała dyrekcja i społeczność szkoły. Pokazała, że szkoła jest miejscem, gdzie kształtuje się wolnych ludzi, którzy potrafią samodzielnie myśleć, którzy nie boją się publicznie powiedzieć o tym, że mają inne zdanie” – zauważył z kolei sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy Czesław Okińczyc. „Nie powinniśmy zapominać, że był także wystosowany list społeczności szkolnej do władz Polski, w którym napisano, że gimnazjum ma być właśnie w tym budynku. Szkołę trzeba oddzielić od polityki. Nie jest to łatwe, ale trzeba to zrobić, bo najważniejsza jest wiedza” – dodał Okińczyc. Jak podkreślił, szkoła obierając kierunek inżynieryjny jest na dobrej drodze – właśnie specjaliści o takim wykształceniu są potrzebni zarówno na Litwie, jak i na świecie.

„Mamy wiele wyzwań przed sobą i mam nadzieję, że im sprostamy, bo zapału, energii i chęci do pracy na pewno nie zabraknie ani u nauczycieli, ani u administracji, ani u uczniów” – zapewnia dyrektor gimnazjum Edyta Zubel.

Jak podkreśla, decyzję na temat przeniesienia szkoły z Antokola podjęli radni i mer miasta – dyrekcja szkoły jest w tym wypadku tylko wykonawcą. „Rozmowami o tym, by zostawić w nowym budynku klasy 1-10, a na Antokol przenieść – no właśnie, co? – sami przeczymy sobie. Dążymy do tego, by wzmacniać polskie szkolnictwo, a tym samym je łamiemy, dzieląc na jakieś kawałeczki. A wiemy, że jeżeli to się podzieli, nic dobrego z tego nie wyniknie. Jak mówią nasi politycy, w jedności siła, i jest to aktualne dla naszej społeczności. Mam informacje od wszystkich rodziców, że nikt nie chce i nie zamierza przenosić się na Antokol” – mówi dyrektor.

Jak dodaje, rozumie sentymenty zwłaszcza starszych absolwentów wobec budynku legendarnej Piątki, jednak już poprzednia szkoła działająca pod adresem Antakalnio 33 nie mieściła się przecież w historycznym dla placówki budynku na Piaskach.

„Uważam, że decydujący głos powinni mieć ci, którzy dzisiaj tworzą przyszłość tej szkoły” – komentuje Edyta Zubel.

Według dyrektor przyszłość rysuje się optymistycznie – prawie gotowe są projekty techniczny oraz inwestycyjny, w państwowym programie inwestycyjnym na lata 2018-2020 mają znaleźć się środki na dobudówkę dla szkoły z dużą salą sportową, nowymi klasami, salą do choreografii.

„Inauguracja ma naprawdę duże znaczenie dla całej społeczności szkoły, dzieci bardzo się cieszą, rodzice również” – mówi nauczycielka klas początkowych Alina Ewelina Szostak. „Jest to wielki krok do czegoś nowego, czegoś bardzo pięknego. Będziemy się starali wszyscy, żeby nieść godnie to miano gimnazjum”.

Zreorganizowane Gimnazjum Inżynierii im. J. Lelewela działa w budynku przy ulicy Minties od października ubiegłego roku. Wcześniej działała tu filia tej szkoły im. Antoniego Wiwulskiego, „Lelewel” zaś mieścił się na Antokolu, dzieląc pomieszczenia z Antokolskim Progimnazjum. Decyzję o przeniesieniu szkoły podjęła rada miasta, uzasadniając taki krok potrzebą bardziej logicznego zagospodarowania budynków – szkoła na Żyrmunach nie była wypełniona w całości, podczas gdy budynek na Antokolu był przepełniony i uczniom szkoły litewskiej brakło miejsca. Decyzja wzbudziła protesty części społeczności szkolnej oraz między innymi absolwentów, którzy sprzeciwialu się przeniesieniu „legendarnej Piątki” – pierwszej szkoły polskiej w powojennym Wilnie. Uważano, że jest to świadomy krok w kierunku likwidowania oświaty polskiej w Wilnie.

W lutym Najwyższy Sąd Administracyjny unieważnił decyzję Rady Miasta Wilna z 2015 roku dotyczącą reorganizacji szkoły, samorząd utrzymywał jednak, że to orzeczenie samoistnie nie likwiduje postanowień o reorganizacji i nie daje możliwości powrotu do sytuacji poprzedniej.

W marcu rada szkoły opublikowała list otwarty, w którym przedstawiła swoje stanowisko dotyczące przeniesienia do budynku na ulicy Minties.

„Wszyscy się zgadzamy i jesteśmy dumni z faktu, że należymy do niezwykle ważnej dla historii miasta szkoły i chcielibyśmy wreszcie zyskać przysłowiowy „święty spokój” bo najważniejszym celem szkoły jest udostępnienie i przekazanie dzieciom i młodzieży wiedzy oraz umiejętności, a także przygotowanie ich do życia we współczesnym świecie. Do tego powołany jest nauczyciel a nie budynek, w którym to edukacja ma miejsce. Nie możemy sobie pozwolić na ubolewanie w nieskończoność nad źródłem naszych problemów, czyli bolesnej dla nas w swoich skutkach reformy oświatowej, która się tłumaczy po części zmniejszającą się liczbą polskich dzieci, tym bardziej, gdy prawdziwe źródło naszych problemów sięga daleko wstecz. Niedorzecznym byłoby wymaganie od strony litewskiej, by dbali o interesy polskiej społeczności, jeśli sami Polacy i jej przedstawiciele AWPL-ZChR, nie czynią tego, a wręcz czasem nawet bardzo szkodzą. Jesteśmy więc bardzo zaniepokojeni, że „obrońcy murów szkolnych” robią wszystko możliwe by zafundować dzieciom kolejną przeprowadzkę, co w rezultacie doprowadzi do rozpadu Szkoły Inżynierii im. Joachima Lelewela (a może niektórym właśnie o to chodzi?). Przykrywając się argumentem „historycznego budynku” przy Antokolskiej 33 (wybudowanego m. in. przez Sowietów w czasach Litwy Radzieckiej), „obrońcy” fundują kolejną porcję kłamstwa społeczności polskiej zarówno tu, na miejscu, jak i tej z Macierzy” – napisano między innymi w liście.

W odnowienie budynku na Żyrmunach samorząd zainwestował 2,3 mln euro.

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!