Wilno i Wileńszczyzna
Małgorzata Kozicz

Ikona Matki Boskiej Podbrzeskiej po konserwacji wraca do kościoła

"Ta ikona była konserwowana nie tylko z fachowością, ale także z miłością. W medycynie ponoć lekarz nie może operować bliskiej sobie osoby. Na szczęście w konserwacji takie prawa nie istnieją" - mówi Agnieszka Przełomiec, jedna z konserwatorek obrazu Matki Boskiej Podbrzeskiej, a prywatnie prawnuczka Marii i Józefa Jeleńskich, właścicieli majątku Glinciszki. Prawdopodobnie to właśnie ród Jeleńskich sprowadził obraz do kościoła w Podbrzeziu, dzisiaj zaś potomkinie rodu przyczyniły się do przywrócenia ikonie dawnej świetności.

„Nasze związki z Glinciszkami, Annowilem, Podbrzeziem są bardzo silne. Byłyśmy z siostrą (Marią Przełomiec, znaną w Polsce dziennikarką, przyp. red.) wychowywane w kulcie miłości do Litwy, miłości naszej matki do majątku, w którym się wychowywała. Tak, jak nasza babunia się opiekowała dworem w Glinciszkach i wszystkimi ludźmi w majątku, my z siostrą, prawnuczki, cały czas uważamy, że jesteśmy odpowiedzialne za dziedzictwo, które pozostało” – mówi w rozmowie z dziennikarzami konserwatorka zabytków Agieszka Przełomiec wspominając historię renowacji ikony.

„W kościele w Podbrzeziu znajduje się neogotycki ołtarz Matki Boskiej Ostrobramskiej z pałacu moich pradziadków. Przyjechałam właściwie do tego ołtarza, zabezpieczyć go przed kołatkami (owady żerujące w drewnie, przyp. red.). Przy okazji ksiądz proboszcz powiedział – pani Agnieszko, może pani zobaczy na taki obraz na drewnie. Na początku wszyscy byli przekonani, że jest to dziewiętnastowieczny obraz, który wymaga dość nieskomplikowanego sklejenia. Dopiero po zdjęciu koszulki i przeprowadzeniu bardziej wnikliwej analizy, zbadaniu historii ikony, okazało się, co to jest” – opowiada Agnieszka Przełomiec.

Jak oceniają historycy sztuki, obraz Matki Boskiej Podbrzeskiej z kościoła pw. Najświętszego Serca Jezusowego w Podbrzeziu to unikatowy przykład sztuki ikonograficznej o ogromnej wartości artystycznej. Został namalowany temperami na desce, pochodzi z drugiej połowy XVII – początku XVIII wieku. Ikona Matki Boskiej przypuszczalnie przyjechała na Litwę z Jeleńskimi w XVIII w., gdy ci kupili od Iwaszkiewiczów majątek Glinciszki. Najstarszym majątkiem Jeleńskich była Tucza na Białorusi, położona nieopodal Słucka, w którym znajdowała się sławna szkoła malowania ikon. Wszystko wskazuje na to, że podbrzeska ikona pochodzi właśnie stamtąd. Na początku alei prowadzącej do glińciskiego pałacu postawiono klasztorek seminaryjny, gdzie umieszczono ikonę. Żywot klasztoru nie był jednak długi i ikonę przeniesiono do starego kościoła w Podbrzeziu. Po upadku powstania styczniowego kościół zamieniono na cerkiew, gdzie ikona służyła prawosławnym. Gdy w cerkwi wybuchł pożar, przed zniszczeniem ikonę uratowali Żydzi, wynosząc ją i przechowując aż do czasu odzyskania niepodległości. Po wybudowaniu nowego kościoła w Podbrzeziu Żydzi przekazali ikonę na ręce pierwszego proboszcza.

„Ten wizerunek Matki Boskiej jest szczególną relikwią dla naszej parafii. Każdy, kto przybywał do naszego kościoła, modlił się, aby jego prośby zostały wysłuchane. Wiele razy słyszałem, jak ludzie mówili, że Matka Boska wysłuchiwała ich modłów. Świadczą o tym wota zawieszone w kościele. Ta ikona zajmuje jednak ważne miejsce nie tylko w świątyni, lecz także w sercu każdego parafianina. Wierzę, że będzie szanowany nie tylko przez parafian w Podbrzeziu, ale przez wszystkich wiernych” – zaznacza proboszcz kościoła w Podbrzeziu ks. Marek Gładki.

Jak podkreśla Agnieszka Przełomiec, dużą pomoc przy koordynacji całego przedsięwzięcia okazała Małgorzata Aleksandrowicz społecznie współpracująca z Fundacją „Mosty”, która była pośrednikiem między stroną polską a litewską. Współpraca układała się wzorowo – litewskie władze kościelne wyraziły pozwolenie na wywiezienie obrazu do Polski i wykonanie tam prac konserwatorskich. Agnieszka Przełomiec wykonywała prace wspólnie z inną konserwatorką zabytków – Anną Szymańską. To właśnie Fundacja „Mosty”, w osobie między innymi Mikołaja Falkowskiego, zadbała o konsultacje ekspertów i zorganizowanie finansowania prac konserwatorskich.

„Wspólnie z Marią Przełomiec wielokrotnie rozmawialiśmy o tym, aby działania Fundacji „Mosty” odbywały się nie tylko na Ukrainie przy obeliskach, zabytkach związanych z polskim czynem zbrojnym na przestrzeni dziejów, ale żeby też zainteresować się zabytkami sakralnymi, które są w rodzinnych stronach Marii tu, na Wileńszczyźnie. W 2016 roku wspólnie z Marią Przełomiec przyjechaliśmy do Podbrzezia, oglądaliśmy ikonę i zdecydowaliśmy o tym, że użyjemy wszystkich możliwych środków, jakie mamy, kontaktów oraz przygotujemy projekt do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP o sfinansowanie głównej części prac renowacyjnych tej ikony. Wiedzieliśmy już wtedy, że jest to zabytek siedemnastowieczny, że będzie to wymagało ogromnego nakładu czasu i pracy, ale nie wiedzieliśmy, że będzie to trwać tyle miesięcy i będzie to droga dość trudna” – wspomina Mikołaj Falkowski.

„Udało nam się jednak przetrzeć szlak i jest to chyba przypadek bez precedensu, że państwo litewskie wypożyczyło stronie polskiej zabytek tej klasy, aby był poddany renowacji pod naszym nadzorem, w Polsce, według polskich zasad sztuki konserwatorskiej. Prace zostały wykonane i w tej chwili jako wzór mogą świadczyć o wkładzie Polaków w dziedzictwo polskie na tych terenach, ale też wkładzie polskich ekspertów w ratowanie naszego wspólnego dziedzictwa. Ta ikona jak mało co tutaj, na Wileńszczyźnie, w pewnym sensie uprzedmiotawia historię białoruską, polską, litewską i tą wspólną, wywodzącą się z czasów Rzeczpospolitej” – podkreśla Falkowski.

80 proc. wartości konserwacji pokryło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodoweo RP, kolejne 20 proc. zdobyła Fundacja „Mosty”. Koszty wyniosły około 5 tys. euro.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!