Wilno i Wileńszczyzna
Roman Niedźwiecki

Basista Antikvariniai Kašpirovskio Dantys: W Wilence nauczyłem się podstaw śpiewu

Zespół Antikvariniai Kašpirovskio Dantys jest obecnie jednym z najbardziej rozpoznawalnych zespołów na Litwie. Gra muzyczną mieszankę oraz wykorzystuje elementy teatralne. W skład zespołu, wchodzi także absolwent Gimnazjum im. Władysława Syrokomli Daniel Juodis.

Basista Antikvariniai Kašpirovskio Dantys: W Wilence nauczyłem się podstaw śpiewu
Fot. Daniel Juodis/Archiwum własne

Roman Niedźwiecki: Od czego wszystko się zaczęło?

Daniel Juodis: Muzyką interesowałem się przez całe życie, ale pierwsze doświadczenie w tej sferze zdobyłem dopiero w wieku 14 lat. Nigdy nie uczęszczałem do szkoły muzycznej, a pierwszym zespołem, który mnie zainspirował była Metallica. Wtedy sobie powiedziałem, że będę grał na gitarze, a muzyka będzie moim źródłem utrzymania.

Jak rodzice reagowali na twoje marzenie?

Zacznę od tego, że w mojej rodzinie nie ma muzyków. Na początku mówiono mi, że chęć grania na gitarze szybko minie. Odpowiadałem, że jeśli chęć minie to dam sobie spokój z muzyką. Wciągnęła mnie jednak od samego początku, więc nauka poszła gładko.

Na jakich instrumentach grasz?

Moim podstawowym instrumentem obecnie jest gitara basowa. Jak już mówiłem wszystko się zaczęło od klasycznej gitary, później była gitara elektryczna. Gram też trochę na perkusji i pianinie. Lecz basowa gitara jest instrumentem numer jeden, dzięki któremu zarabiam pieniądze.

W ilu zespołach w sumie grałeś?

W sumie grałem w 4 zespołach. Na początku jak jeszcze uczyłem się sztuki grania na gitarze, grałem ciężki metal w zespole u swojego nauczyciela. Później ze swoim przyjacielem stworzyliśmy zespół Creaked Leaf, w którym graliśmy “grunge”, czyli muzykę alternatywną. Wtedy duży wpływ na nas robił zespół Nirvana. Byłem też członkiem zespołu Kite art. Kolejnym projektem, który uważam za najbardziej udany i na który miałem niemały wpływ był zespól, który istnieje dotychczas – Lady Gathenburg. Założony przez dwóch braci Witolda i Waldemara. Niestety, nasze drogi się rozeszły.

Wiem też, że zajmowałeś się wokalem…

Tak. Ukończyłem Gimnazjum im. Władysława Syrokomli w Wilnie, więc naukę wokalu rozpocząłem w Polskim Zespole Ludowym Pieśni i Tańca Wilenka. Wilenka dała mi dużo, nauczyłem się tam podstaw śpiewu, później też miałem jazzowe lekcje wokalu.

Czy pamiętasz swój pierwszy poważny koncert?

Pamiętam, że było dużo stresu, chociaż skłamię jeżeli powiem, że obecnie przed każdym wyjściem na scenę go nie czuję. Oczywiście nie porównasz tego z pierwszym wyjściem na scenę. Najwięcej stresu było, gdy w Wilence musiałem śpiewać solówki. Mój pierwszy solowy występ z zespołem był na placu Kudirki. Od stresu pękło mi naczynko w oku (śmiech).

Wiem, że też uczestniczyłeś w projekcie X-faktorius…

Tak, brałem udział w tym programie i trafiłem do drugiego etapu. Dało mi to dużo doświadczenia i zobaczyłem jak działa telewizja, co to za rynek. Jacy uczestnicy trafiają do kolejnych etapów, kto odpada.

Może kilka wskazówek dla osób, które chciałyby wziąć udział w takich show?

Musisz nie tylko dobrze śpiewać, ale też być oryginalny. Musisz pokazać czym możesz zainteresować człowieka, który jest po drugiej stronie ekranu.

Czy mógłbyś nazwać swoje ulubione zespoły oraz style muzyczne?

Na początku jak już mówiłem duży wpływ na mnie miała Metallica, lecz z biegiem czasu gusty się zmieniają. Chociaż wciąż lubię rock oraz grunge. Jeżeli mówimy o litewskich zespołach to na pewno Garbanotas Bosistas, MC Mesijus. Sporo muzyki słucham.

Obecnie grasz w jednym z najbardziej popularnych litewskich zespołów Antikvariniai Kašpirovskio Dantys. Jak doszło do zaproszenia?

Ktoś mnie zarekomendował. W muzyce w naszym kraju wielką rolę odgrywają kontakty z innymi ludźmi. Na Litwie branża muzyczna na razie jest słabo rozbudowana, więc trzeba ciągle zawierać nowe znajomości, jeżeli chcesz czegoś osiągnąć grając na jakimś konkretnym instrumencie. Grałem w kilku zespołach przedtem, a później otrzymałem telefon i zaproponowano mi wypróbować siebie jako basista w zespole AKD.

Jaką miałeś reakcję?

Zgodziłem się. Chociaż muszę przyznać, że jak jeszcze przed kilkoma laty pierwszy raz byłem na koncercie tego zespołu, powiedziałem sobie, że nigdy nie zagram razem z nimi (śmiech). “Nigdy niemów nigdy”- mówię sobie teraz. Chociaż obecnie zespół zmienił pogląd na muzykę.

Jak długo grasz w zespole i jaki jest twój dorobek muzyczny z grupą AKD?

Z chłopakami gram już dwa lata. Brałem udział w nagrywaniu drugiej płyty, która nosi tytuł “Problematika”.

Jak wyglądaŁ proces nagrywania albumu?

Podczas nagrywania płyty każdy ma ustalony czas i dni. Nie pamiętam ile czasu zajęło nam jej nagrywanie, ale w ciągu miesiąca można sobie poradzić. Czas nagrywania zależy też od twoich umiejętności grania. Ktoś może się nagrywać kilka dni, a komuś nie wystarczy miesiąca. Ja nagrałem się w ciągu jednego dnia.

Jak często macie próby i jak dużo koncertujecie?

Częstotliwość prób przede wszystkim zależy od harmonogramu koncertowego. Latem jest sporo festiwali muzycznych, święta miast. Są także prywatni klienci. Zespół AKD działa już 10 lat, dlatego jest wszędzie rozpoznawalny.

Jak się nazywa styl muzyczny, który gracie?

Jest to mieszanka wszystkich stylów. Mamy sporo rytmów bałkańskich, Cumbia, muzyka latynoamerykańska. Trochę SKA, pop. Ciężko jest określić naszą muzykę w jednym stylem. Jest to wesoła muzyka, która wywołuje uśmiech na twarzy u naszych słuchaczy. W naszych występach ważną częścią są także elementy teatru.

Czy można żyć z zarobku muzyka, który gra w takiej w takim zespole?

Tak, oczywiście. Granie w zespole jest moją podstawową pracą z której otrzymuję pieniądze.

Jesteś jedynym Polakiem w zespole, czy nie sprawia to dyskomfortu?

Absolutne nie. Z tym niema żadnego problemu. Poza tym jak ostatnio graliśmy w Polsce to mój język polski bardzo nam się przydał (śmiech).

Jak obecnie rodzice reagują na twój zawód?

Cieszą się, że udało mi się coś osiągnąć. Chociaż nie uważam, że to jest sufit moich możliwości, ale teraz nie mogą mi nic zarzucić.

Czy zdradzisz nam plany na przyszłość?

Chciałbym jako muzyk grać i być rozpoznawalnym również w innych krajach. Litewski rynek muzyczny robi się coraz większy i wychodzi na inny poziom. Wszystko jest możliwe, trzeba tylko dołożyć trochę wysiłku.

Artykuł powstał w ramach projektu „Ludzie Znad Wilii”, który jest finansowany przez Departament Mniejszości Narodowych przy rządzie Litwy.