Wilno i Wileńszczyzna
Antoni Radczenko

Czy na Litwie możliwy jest Most-Híd? Dyskusja u socjaldemokratów

Socjaldemokracja powinna mieć własną politykę względem mniejszości narodowych, ale na razie na Litwie taki twór jak  Most-Híd jest nie możliwy – twierdzili politolodzy podczas dyskusji zorganizowanej przez socjaldemokratów rejonu wileńskiego. Prelegentami dyskusji pt. „Socjaldemokracja na Litwie. Potrzeba lewicowej polityki” byli politolodzy Andrzej Pukszto oraz Liutauras Gudžinskas.

„Nie bójmy się, pytajmy, co sądzimy o teraźniejszej kondycji partii, jakie ma być jej stanowisko oraz czy socjaldemokracja jest potrzebna Litwie” – zachęcał do dyskusji Robert Duchniewicz, przewodniczący rejonowego oddziału oraz radny rejonu wileńskiego.

Podobny początek

Andrzej Pukszto w swym słowie wstępnym skupił się przede wszystkim na aspekcie historycznym. „Kiedy mówię o socjaldemokratach Europy Środkowo-Wschodniej, to mówię przede wszystkim o krajach postsocjalistycznych, które miały nie tylko podobną historię po II wojnie światowej, ale wiele podobieństw jest również w okresie międzywojennym. Początek XX w. też był bardzo podobny. Dlatego będąc na międzynarodowych konferencjach politologów bardzo często próbujemy szukać podobieństw wspólnie ze Słowakami, Rumunami, Polakami czy Estończykami. Bo na przełomie XIX – XX w. wszystkie te narody dążyły do niepodległości” – podkreślił Pukszto.

Socjaldemokracja w jego opinii na pocz. XX stulecia stała się dosyć popularnym ruchem, ponieważ miasta i przemysł się rozwijały, a właśnie socjaldemokraci byli czuli na kwestie socjalne. Wówczas rozpoczęła się dyskusja, czy socjaldemokracja może być tworzona na podstawie jednego narodu czy może łączyć kilka narodów w swych szeregach. Ten proces został przyśpieszony przez I wojnę światową, kiedy praktycznie wszystkie narody dążyły do samostanowienia.

Jaka przyszłość?

Liutauras Gudžinskas skupił się przede wszystkim na dniu dzisiejszym. Chociaż podkreślił, że litewscy socjaldemokraci mają duże zasługi dla niepodległości kraju i naprawdę można być z tego dumnym.

„Po 2016 r. powstało pytanie, jaka przyszłość czeka socjaldemokratów. Uwzględniając sytuację w regionie, jak na przykład w Polsce, na Węgrzech czy w Czechach, powstało zasadnicze pytanie: czy sytuacja powtórzy się na Litwie? Sądzę jednak, że sytuacja w każdym kraju jest inna. Przykładowo w Estonii socjaldemokracja jest mocną, tradycyjną partią. Teraz pod względem mandatów poselskich jest na trzecim miejscu. Zresztą cała polityka Estonii ma kierunek lewicowy” – podkreślił Gudžinskas.

Politolog wymienił też inne kraje, gdzie pozycje socjaldemokratów są mocne, m.in. Słowacja, Rumunia, Bułgaria.

Mniejszości narodowe

W trakcie dyskusji został poruszony problem mniejszości narodowych.

„Oczywiście taka polityka powinna być. To ma być polityka integracyjna, która uznaje prawa mniejszości. Nie powinno się akcentować udziału tylko jednej grupy etnicznej w procesie kształtowania państwa. Oczywiście powstaje pytanie, kiedy te założenia mają być zaprezentowane? Diabeł tkwi w szczegółach. Osobiście jestem i za dodatkowymi literkami, i za dwujęzycznymi tabliczkami w regionach zwarcie zamieszkałych przez przedstawicieli innych narodowości. Uznając prawa mniejszości, należy więcej uwagi zwracać na problemy ekonomiczne i socjalne w tych regionach” – powiedział Gudžinskas.

Pukszto był sceptyczny, czy socjaldemokraci lub inna partia ogólnokrajowa, są zdolni na jakiś większy gest wobec mniejszości narodowych.

„Na Litwie mniejszości narodowe stanowią ok. 15 proc., ale nie sądzę, że na przykład socjaldemokraci zrobią coś takiego, aby pozyskać na przykład dodatkowych 10 proc. wyborczych. Bo w ten sposób odepchną część litewskiego elektoratu o poglądach narodowych” – podkreślił Pukszto.

Politolog zaznaczył, że w Europie Środkowej są przykłady pomyślnej współpracy pomiędzy większością a mniejszością narodową. „Przed kilkoma laty na Słowacji powstała partia Most-Hid, która od kilku kadencji jest w słowackim Sejmie. Właśnie w tej partii na listach co drugi jest albo Węgrem, albo Słowakiem. Nie sądzę jednak, że na Litwie taki twór jest możliwy” – zaznaczył Pukszto, który nie wierzy również w kwotowanie na listach partyjnych. „Teraz to jest niemożliwe. Być może za 5-6 lat” – wytłumaczył.

Most-Híd to słowacka słowacka partia polityczna o profilu konserwatywno-liberalnym, powstała w 2009 i działająca na rzecz pojednania i współpracy słowacko-węgierskiej w obrębie kraju.

Tagi:

srtfondas

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!