Wilno i Wileńszczyzna
Ewelina Mokrzecka

Agnieszka Rawdo: Granie dla Polaków jest wielką odpowiedzialnością

Czuję wielkie wsparcie ze strony polskiej publiczności – w rozmowie z zw.lt Agnieszka Rawdo. Aktorkę będzie można zobaczyć już w najbliższą niedzielę w Teatrze na Pohulance, gdzie zagra w sztuce Henryka Bardijewskiego „Lalki, moje ciche siostry” w reżyserii Lilii Kiejzik.

Agnieszka Rawdo: Granie dla Polaków jest wielką odpowiedzialnością
Fot. Ewelina Mokrzecka

Premiera spektaklu odbyła się na scenie Wileńskiego Teatru Małego w listopadzie 2012 roku. Sztuka przedstawia losy samotnej kobiety, której jedynymi przyjaciółkami i powierniczkami najskrytszych myśli są jej „lalki”. ,,Gram chorą, doświadczoną, bardzo wewnętrznie bogatą i rozdartą kobietę. Zatraconą w swoim świecie wewnętrznym, który jest ogromny i zróżnicowany. Moja bohaterka próbuje siebie ogarnąć i poukładać. Jest to również kobieta, która szuka wyjścia, ale nie wie, co jest nie tak. To tragedia zamkniętego koła z którego trudno się wyrwać’’ – mówi Agnieszka Rawdo.

Aktora współpracuje z Polskim Studiem Teatralnym od 10 lat. ,,Zaczynałam jako 16-latka” – wspomina. Dzisiaj Rawdo, którą litewska publiczność poznała w roli szekspirowskiej Julii w spektaklu reżysera światowej sławy Oskarasa Koršunovasa, gra na deskach wielu litewskich teatrów. Współpracuje m.in. z Teatrem Dramatycznym w Kownie oraz OKT w Wilnie.

Agnieszka Rawdo skończyła Litewską Akademię Muzyki i Teatru w Wilnie. ,,Najlepiej czuje się w rolach dramatycznych. Kiedy studiowałam, zazwyczaj się wcielałam w role komediowe. Tego oczekiwali ode mnie wykładowcy’’ – opowiada.

,,Granie dla Polaków jest wielką odpowiedzialnością. Czuję wielkie wsparcie ze strony polskiej publiczności. Polskie Studio Teatralne w Wilnie oraz pani Lilia Kiejzik bardzo we mnie wierzą, co zarówno wpływa na tą odpowiedzialność oraz w pewnym sensie ciąży’’ – mówi Agnieszka. Dodaje, że w PST czuje się jak w domu. ,,To ogromne szczęście, kiedy możesz być sobą, nie musisz udawać. To bardzo ważne’’ – opowiada o współpracy z Lilią Kiejzik.

,,Znam potrzeby naszych aktorów. Wiem, że ktoś może być zmęczony, bo przychodzi na próbę po pracy. Poza tym są miejsca, gdzie się lubi przychodzić. Sądzę, że Agnieszka czuję się tutaj, jak w domu, bo jest oczekiwana’’ – dodaje reżyserka PST.

Sztuka Henryka Bardijewskiego „Lalki, moje ciche siostry” w reżyserii Lilii Kiejzik zostanie wystawiona na deskach Rosyjskiego Dramatycznego Teatru Litwy w małej sali już w najbliższą niedzielę (20 maja). Bilety na http://www.tiketa.lt/LT/monospektaklis_leles_mano_tylios_seses_8831