Szkoła Inżynierii im. Joachima Lelewela

Zawsze wierni Piątce: Powrót do starych murów

Zawsze wierni Piątce: Powrót do starych murów

Tradycji stało się zadość po raz jedenasty – asolwenci najstarszych promocji wileńskiej Piątki, czyli dzisiejszej Szkoły Inżynierii im. Joachima Lelewela, spotkali się przy szkole na Piaskach. Tym razem było to spotkanie wyjątkowe – dzięki staraniom Romana Rotkiewicza administracja mieszczącego się obecnie w murach szkoły Antokolskiego Progimnazjum otwarła przed dawnymi uczniami drzwi szkoły. Po wielu latach mogli więc przejść tymi samymi korytarzami, wydobyć z zakamarków pamięci miejsca poszczególnych pracowni, wymienić się szkolnymi anekdotkami, przywołać starych nauczycieli i kolegów. Wielu już nie ma wśród żywych, dlatego nieodłącznym elementem każdego spotkania jest wspomnienie o tych, którzy odeszli. Dawni absolwenci nie poprzestają jednak na wspomnieniach – chcą czynnie uczestniczyć w dzisiejszym życiu szkoły. Boli ich przeniesienie do nowego budynku na Żyrmunach, które nazywają wypędzeniem, dlatego podczas spotkania nie zabrakło też gorzkich słów o nacjonalizmie Litwinów czy niszczeniu polskiego szkolnictwa. Ale były też nastroje pozytywne – na przykład plany dalszego uwiecznienia wspomnień o pierwszej powojennej polskiej szkole i postaciach z nią związanych. Przed kilkoma laty ukazała się książka Krystyny Adamowicz pt. „Zawsze wierni Piątce”, jak mówi sama autorka, pojawiają się jednak kolejni ludzie, którzy chcieliby spisać swoje wspomnienia i mają wiele do powiedzenia w tym temacie. Zachęcała do tego również radna miasta Wilna Renata Cytacka, która zaproponowała ponadto, by aktywnych działaczy najstarszych promocji szkoły zgłosić do odznaczeń państwowych. „Co roku jest nas coraz mniej” – mówią absolwenci wileńskiej Piątki. Zaraz jednak przypominają hasło swoich tradycyjnych spotkań: „Nawet jeśli z nas zostanie tylko jeden, to i tak przyjdzie do swej szkoły w ostatnią niedzielę czerwca”.